f Zrzut wody ze zbiornika w Jeziorsku zmniejszony. Synoptycy zapowiadają ulewy i burze : Aktualności : Radio Merkury Poznań :: 2017
  Następne na antenie:
   06.45 - moto
        06:39:38 | poniedziałek | 24.07.2017 | imieniny: Kingi i Krystyny
 
Zrzut wody ze zbiornika w Jeziorsku zmniejszony. Synoptycy zapowiadają ulewy i burze : Aktualności : Radio Merkury Poznań :: 2017


  Polecamy
 Obywatel Gzik donosi
piątek 06-18
g. 08.10
 OCZY W SŁUP
piątek 06-18
g. 18.10
 Poduszkowiec – Noc Dobrych Dźwięków
piątek 06-18
g. 22.05


dodano: 2010-06-10 11:59

Zrzut wody ze zbiornika w Jeziorsku zmniejszony. Synoptycy zapowiadają ulewy i burze

W Wielkopolsce zapowiadane są kolejne burze, podczas których opady deszczu mogą wynosić nawet 30 mm na metr kwadratowy powierzchni. "Zaczęło do nas napływać bardzo gorące i wilgotne powietrze zwrotnikowe" - tłumaczy Lech Buchert z poznańskiego biura prognoz meteorologicznych. Burze mogą powodować zakłócenia w pracy urządzeń elektrycznych, zagrożenie pożarowe; szkody w uprawach rolnych; utrudnienia komunikacyjne. Nie należy w tym czasie stawać pod drzewami ani przebywać na odkrytych powierzchniach.

Stan wody w Warcie w dalszym ciągu się stabilizuje. Wojewoda wielkopolski podął w środę decyzję o dalszym zmniejszeniu zrzutu wody ze zbiornika Jeziorsko do Warty. Wynosi teraz 160 m3/s – dokładnie o połowę mniej niż 22 maja, gdy gwałtownie podnosiły się stany Warty. W naszym regionie w najbliższych dwóch dniach mogą występować burze i silny wiatr, lokalne opady nie stwarzają jednak według służb wojewody zagrożenia wystąpienia drugiej fali powodziowej.

Do 100 tys. zł może otrzymać każda gmina, która została dotknięta przez powódź. W Kaliszu wojewoda wielkopolski rozmawiał z wójtami z południowej części regionu na temat doraźnej pomocy dla samorządów, rolników oraz innych osób pokrzywdzonych w wyniku powodzi. - Na razie nie wiadomo, jakie straty poniosła Wielkopolska. W gminach, gdzie woda opadła, rozpoczyna się ich szacowanie - mówi wojewoda Piotr Florek. - Gminy mogą otrzymać tą pomoc w ramach prac związanych z powodzią np. na wynajem koparki, zakupy, czy pokrycie opłat związanych z akcją przeciwpowodziową.

Dla rolników, którym powódź zniszczyła ponad 30% upraw, przygotowano jednorazowe zasiłki. W zależności od areału rolnicy mogą otrzymać 2 lub 4 tys. zł jednorazowej pomocy.

Stabilizuje się sytuacja powodziowa w Międzychodzie, Sierakowie i Wronkach. Mimo to burmistrz Międzychodu wydał zakaz wchodzenia na wały, bo te - mocno nasiąknięte wodą - są w wyjątkowo złym stanie. Zakaz wchodzenia na wały obowiązuje na miejskim odcinku Warty. Burmistrz zakazał też kierowcom wjeżdżania na pierwszy odcinek obwodnicy. Chodzi o nowo wybudowany fragment drogi między mostem i ulicą Portową. Ci, którzy mimo zakazu na wałach jednak się pojawią, będą karani mandatami. Na wałach widać pęknięcia w piasku. Burmistrz Roman Musiał zapewnia jednak, że konstrukcja nie jest zagrożona. Chodzi o to, by jej bez powodu nie nadwyrężać. Warta w okolicach Międzychodu powoli się cofa. W mieście w ciągu doby ubyło 13 centymetrów wody. W sąsiednim Sierakowie 16, a we Wronkach 14.

W rejonie przewału Kraśnicy zablokowano wyrwę, przez którą Warta wylewała na teren tzw. polderu Golina. Na wykonanie opaski zużyto 18 tysięcy worków z piaskiem. Woda na terenie Goliny nadal utrzymuje się na poziomie od 70 cm do 2 metrów. Wojewoda wielkopolski Piotr Florek zlecił wykonanie planów, które pozwolą określić dokładną rzeźbę terenu polderu i będą przydatne przy wypompowywaniu wody. Pomoc zaoferowała między innymi KWB KONIN, dysponująca wysoko wydajnymi pompami.

Wojewoda wielkopolski w środę i w czwartek spotka się w Koninie i Kaliszu z samorządowcami z terenów dotkniętych powodzią. Będą rozmawiać o formach udzielanej pomocy rządowej oraz sposobach jej przyznawania.

W Koninie stan wody na Warcie obniżył się do 491 cm. Sytuacja jest stabilna, obowiązuje jednak stan alarmowy. Nadal monitorowany jest stan wałów. Przez cały czas pracuje także pompa dużej wydajności na terenie Morzysławia. Władze miasta apelują do mieszkańców Starówki o usuwanie worków, którymi zabezpieczali bramy i drzwi swoich domów. Nie grozi im już żadne niebezpieczeństwo związane z powodzią. Nadal obowiązuje zakaz poruszania się pieszo po koronie i urządzeniach wałów przeciwpowodziowych na terenie Konina.

Powodzianie z podkonińskiej gminy Golina powoli wracają do swoich domów. Budynki są w złym stanie. Podczas powodzi zalanych zostało ponad 120 domów i zabudowań gospodarczych. W najgorszej sytuacji są mieszkańcy Kolna. Nie ma tam wodociągów, a woda w studniach jest zanieczyszczona i nie nadaje się do użytku. Na zalanych terenach trwa szacowanie szkód.

- Powtórka wysokiej wody na Warcie nam nie grozi - zapewniają hydrolodzy. Ubiegłotygodniowe opady, które doprowadziły do powodzi na południowym Wschodzie Polski, nie objęły zlewni Warty. Tam tylko nieznacznie podniósł się poziom rzek, ale generalnie woda opada - uspokaja Witold Kamiński z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu.








fot. Wielkopolski Urząd Wojewódzki


W dniach od 2 do 6 czerwca na terenie Wielkopolski jednostki PSP i OSP interweniowały około 130 razy. Strażacy wyjeżdżali głównie do zdarzeń związanych z wypompowywaniem wody, kontrolą i zabezpieczeniem wałów. W Wielkopolsce alarm przeciwpowodziowy utrzymywany jest w 46 gminach i miastach województwa.

W Kaliszu odwołano pogotowie przeciwpowodziowe. Lustro wody obniżyło się do 174 cm, czyli o 6 cm poniżej stanu ostrzegawczego. Woda stopniowo opada i nic nie wskazuje na to, żeby ostatnie deszcze miały zmienić ten stan - powiedział Radiu Merkury naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Kaliszu Aleksander Quoos. W poniedziałek także rozpoczęło się w Kaliszu sprzątanie worków z piaskiem. - Nie grozi nam druga fala powodziowa. Miasto ma trzy rejony sprzątania, jest dwóch wykonawców. Daliśmy termin trzech tygodni na posprzątanie tych worków. W sumie może to być od 1000 do 1500 ton piasku - wyjaśnia. Samochody dotrą do wszystkich miejsc, do których wcześniej przywożono worki z piaskiem. Miasto apeluje też o zwrot niepotrzebnych już kurtek, kaloszy, woderów i spodni do pracy w wodzie do miejskiego magazynu przeciwpowodziowego.

Obecnie alarm powodziowy obowiązuje w 44 gminach województwa, na wałach walkę o ich utrzymanie prowadzi 65 żołnierzy i ponad 1370 strażaków.


fot. Anna Skoczek/Radio Merkury






fot. Adrian Domański

Na polecenie Głównego Inspektora Sanitarnego uruchomiona została specjalna infolinia dla powodzian: 800 060 033. Pod tym numerem telefonu można także otrzymać informacje dotyczące odkażania studni. Inspekcja informuje, że wykonanie odkażania może nastąpić dopiero po ustąpieniu wody.

Wojewoda zakazał wstępu na wały przeciwpowodziowe w całej Wielkopolsce.




Telefony alarmowe:

O negatywnych skutkach zjawisk meteorologicznych i anomalii na terenie całego województwa można informować Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego (tel. 987, 61 854 99 10, fax. 61 854 99 20)

O zagrożeniu powodziowym w Poznaniu można dowiadywać się pod nr 508 049 169 lub 61 8784-149

Telefony alarmowe gmin w okolicach Poznania:

61 8109-500 - Mosina
602-444-900 - Puszczykowo
722-323-337 oraz 61 8130-011 w godzinach 7:30–15:30 - Luboń
722-323-350 - Komorniki
61 6544-211 - Czerwonak
502-514-227 - Murowana Goślina
61 8410-760 - Starostwo Powiatowe w Poznaniu
987 - Wielkopolski Urząd Wojewódzki

O zagrożeniu powodziowym w Kaliszu Sztab Kryzysowy pod nr tel. 62 765 44 42 lub 62 765 44 39

O zagrożeniu powodziowym na terenie powiatu konińskiego (Golina, Kramsk, Krzymów, Rzgów, Stare Miasto): 722-323-373

O zagrożeniu powodziowym na terenie powiatu jarocińskiego (m.in. gmina Żerków) (62) 740 79 45. (Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jarocinie)

O zagrożeniu powodziowym na terenie powiatu leszczyńskiego (65) 525 69 75. (Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lesznie)



foto: Iwona Krzyżak - Węglewskie Holendry


Słuchaj teraz: (kliknij i chwilę poczekaj)

Zbiornik w Jeziorsku jest już zapełniony - mówi wojewoda Piotr Florek.
 
Pobierz plik | Odtwórz plik:    

Na poznańskim brzegu Warty był nasz reporter Wojciech Chmielewski.
 
Pobierz plik | Odtwórz plik:    

W poniedziałek poziom wód rzeki Warty sprawdzał Wojciech Chmielewski:
 
Pobierz plik | Odtwórz plik:    

O przygotowaniach Konina na nadejście wielkiej wody, Iwona Krzyżak:
 
Pobierz plik | Odtwórz plik:    

UWAGA:
Jedynym dysponentem praw autorskich do materiałów zamieszczonych w serwisie internetowym Radia Merkury jest Radio Merkury S.A. Wykorzystanie tekstów, zdjęć, ilustracji, materiałów dźwiękowych, materiałów filmowych w całości lub we fragmencie w jakikolwiek sposób wykraczający poza indywidualne zapoznanie się z nimi, wymaga każdorazowej pisemnej zgody redakcji.

 

wstecz | drukuj | prześlij dalej | skomentuj

Komentarze czytelników:
Dodał: hetman
Dnia: 2010-05-20 17:02:51 Woda przyda się wielkoposce,bo stepowieje.
Dodał: Baba Jaga
Dnia: 2010-05-21 13:05:21 Proszę pomyśleć . Wielkopolska potrzebuje racjonalnej gospodarki wodą , a nie powodzi . Komentarz dedykuję "hetmanowi " .
Dodał: pyra
Dnia: 2010-05-21 13:36:45 Gdyby ktokolwiek tylko westchnął o budowie zbiorników to znajdzie się taka chmara "zielonych" i wszelkiej maści ekologistów, że natychmiast wycofa się z cienia takiego pomysłu a co dopiero z jego realizacji.
Dodał: js
Dnia: 2010-05-21 21:23:25 508 049 169 - właściwy numer do UMP
Dodał: z_kolegiackiego
Dnia: 2010-05-21 21:29:23 wszystkie informacje są na stronie głównej portalu miejskiego www.poznan.pl - symulacja terenów zalewowych, aktualny stan Warty, komunikaty
Dodał: Piotr z Winograd
Dnia: 2010-05-24 12:47:12 Oglądając relacje telewizyjne dotyczące powodzi mam wrażenie, że żyjemy w kraju króla Maciusia I-szego. Cała elita rządząca to ludzie zachowujący się jak dzieci, bez wyobraźni i doświadczenia życiowego. Żal tylko tych wszystkich strażaków, żołnierzy i policjantów, którym dostarcza się tyle bezsensownej pracy. Amerykanie swoje wały przeciwpowodziowe budują z rdzeniem betonowym, bo wszystkie badania dowiodły, że każdy wał budowany tradycyjną metodą w czasie powodzi po pewnym czasie nasiąka i pęka, a tym samym nie spełnia zadania. Jeżeli nasi fachowcy od budowy wałów nie chcą przyswoić sobie tych prawideł to może taniej będzie wycenić ile ich dziecinada ma kosztować i za te pieniądze wykupić kilkanaście wiosek (płacąc super cenę za grunty), a w czasie powodzi skierować tam wodę. Było by pewniej i od razu bez zbędnej pracy. Mam jednak wrażenie, że takie kataklizmy są na rękę rządzącym, bo mogą się pokazywać w telewizji ze swoimi smutnymi i przejętymi minami, wysłuchując biednych ludzi jak to im potopiły się świnie, kury itd. , a potem ciach do śmigłowca i na obiadek z kolegami mając wszystko i wszystkich w tym miejscu gdzie słońce nie dochodzi. Sam już nie wiem czy śmiać się czy płakać?
Dodał: Kasia
Dnia: 2010-05-24 14:35:14 takich rządzących wybraliśmy .....niestety ;-(((
Dodał: w(b)ronek
Dnia: 2010-05-24 16:23:13 "Jak powiedział burmistrz Mirosław Wieczór, Wronki są przygotowane na nadejście fali kulminacyjnej. Ta ma przechodzić przez miasto od najbliższego piątku do niedzieli. "Mamy worki, mamy piasek, trwa akcja informacyjna wśród mieszkańców" - zapewnia Wieczór. " .................... . TAK ??? jestem mieszkańcem wronek i jakoś nic do mnie nie dotarło ?!! ciekawe,.....hmm....
Dodał: kkk
Dnia: 2010-05-24 17:32:27 Za większość elementów obrony przeciwpowodziowej (takich, jak np. wały) odpowiadają SAMORZĄDY. Każda gmina, czy powiat, powinny się dobrze zastanowić nad tym, kogo mają w radzie/sejmiku.
Dodał: wojtek
Dnia: 2010-05-24 17:40:28 Piotr: no, ale to nie wina rządzących, że deszcz pada - ani nie ich wina, że tam jadą, zobaczyć na miejscu, co jest grane - gdyby nie pojechali, też byś narzekał, że mają powodzian "tam gdzie słońce nie dochodzi". Gdyby sami chwycili za łopaty, to byś stwierdził, że powinni np. planować, zamiast pokazywać się z łopatami. Swoją drogą, obecny rząd - chociaż za nim nie przepadam - z pewnością sensownie podchodzi do tematu. Wyobrażacie sobie, co by było, gdyby taka powódź była np. w 2006 roku??? Lepper z Giertychem i Kaczyńskimi narobiliby tylko jeszcze większego bałaganu. Łyżwiński doglądający wałów, Wierzejski układający worki, Dorn razem z lekarzami "wziętymi w kamasze" wynoszący dobytek powodzian - Kamiński i CBA tropiące przecieki. Maciarewicz oskarżający o powódź KGB i "większość byłych ministrów spraw zagranicznych".
Dodał: budowniczy
Dnia: 2010-05-24 18:30:59 Dzisiaj w TV WTK usłyszalem o znanym od dawna problemie muru oporowego w sąsiedztwie osiedla Wechty "Nad Wartą". Ponieważ stan techniczny tego muru znany był na długo przed wszczęciem tej inwestycji mam proste pytania : 1)kto i na jakiej podstawie wydał temu panu decyzję lokalizacyjną, która nie nakładała na niego obowiązek wzmocnienia tego rozhybotanego muru (od 1900 roku nie remontowanego), 2) kto wydał mu pozwolenie na budowę bez przedstawienia projektu naprawy tego muru, 3) kto odebrał i wydał zgodę na uzytkowanie tego osiedla bez wykonania napraw muru ? Więcej pytań nie zadam a mi tylko współczuć naiwnym !
Dodał: ech.........
Dnia: 2010-05-24 23:58:06 dodam jeszcze: kto bezrefleksyjnie kupował tam mieszkania za grube kredyty?
Dodał: abisyńczyk
Dnia: 2010-05-25 13:03:57 wojtek: tę ekipę interesuje tylko robienie wizerunku - korzystnego dla siebie i obciachowego dla swoich oponentów, których traktuje jak wrogów i podludzi - do ośmieszenia i eliminacji. Pogardę dla pozostałych tzw. zwykłych obywateli udaje im się tylko lepiej lub gorzej tuszować. Ale od 10 kwietnia widać to juz bardzo wyraźnie, że kto trzyma ich stronę, jest albo nieuleczalnie naiwny, albo trwale od tej propagandy uzależniony, albo też działa w złej woli.
Dodał: abisyńczyk
Dnia: 2010-05-25 13:04:05 wojtek: tę ekipę interesuje tylko robienie wizerunku - korzystnego dla siebie i obciachowego dla swoich oponentów, których traktuje jak wrogów i podludzi - do ośmieszenia i eliminacji. Pogardę dla pozostałych tzw. zwykłych obywateli udaje im się tylko lepiej lub gorzej tuszować. Ale od 10 kwietnia widać to juz bardzo wyraźnie, że kto trzyma ich stronę, jest albo nieuleczalnie naiwny, albo trwale od tej propagandy uzależniony, albo też działa w złej woli.
Dodał: mix
Dnia: 2010-05-25 13:34:09 "Abisyńczyk" ma rację!
Dodał: mix
Dnia: 2010-05-25 13:34:55 A Wojtek pewnie prenumeruje "Wyborczą".
Dodał: ryś.
Dnia: 2010-05-26 06:23:55 Platforma spowodowała powódż,a "hetman"jej w tym pomaga.Platforma to ciemne siły na usługach obcych wrogich Państw.
Dodał: TS
Dnia: 2010-05-26 14:40:16 Pan Wojewoda Wielkopolski, który zarządza zbiornikiem retencyjnym Jeziorsko wraz z RZGW utrzymywali 90% poziom wody przed nadejściem wód z południa Polski.Wody ze zbiornika powinny być najpóźniej spuszczane po otrzymaniu złych prognoz meteorologicznych. W jakim celu, za potężne pieniądze podatników powstał ten zbiornik retencyjny? Czy aby w celach ochrony przed powodzią? A może raczej w celach rekreacyjnych i do hodowli ryb? Pan Premier Tusk w swoich rzekomo pełnych troski i boleści wypowiedziach twierdzi,że jak zwykle -nikt nie zawinił. Po co nam taki rząd i władze terytorialne? Jeśli nie potrafią rządzić, to niech przynajmniej nie wypełniają przestrzeni medialnej swoimi PR-owskimi wystąpieniami. Niech więcej czasu poświęcą na pracę, a nie na czczą gadaninę i " dorzynanie watach" - czytaj opozycji, to może chociaż trochę będzie lepiej w Polsce. Mam nadzieję, że to "dorzynanie opozycji" im nie wyjdzie, bo wtedy to tylko chroń nas Panie Boże.
Dodał: Romek
Dnia: 2010-05-26 19:01:55 Zdecydowanie się zgadzam. Zbiornik Jeziorsko był nieprzygotowany do przyjęcia wód bo specjalnie piętrzono w nim wodę na letnią suszę. Dlatego gdy tylko zaczęło padać musiano rozpocząć bardo duże zrzuty wody na poziomie 360 metrów sześciennych na sekundę. Bo do zbiornika dopływało prawie 490 metrów sześciennych na sekundę. Władze nie chcą się przyznać do tego, że podjęto decyzje o wykorzystaniu tak zwanego nadzwyczajnego poziomu piętrzenia (122 m npm) czyli wykorzystania rezerwy forsowanej zbiornika. Można powiedzieć, ze gdyby zbiornik był bardziej opróżniony, rezerwa była by większa i nie trzeba by zrzucać takich ilości wody. W tej chwili z Jeziorska zrzucane jest najwięcej wody, ze wszystkich ważniejszych Zbiorników Retencyjnych. To tez o czymś świadczy. Co Poznania to fala powodziowa może przechodzić przez Poznań nawet 10 dni. Widać to dokładnie po przepływach wody w rzece. Na godzinę 18:00 przepływy kształtowały się następująco Poznań 300 m3/s, Śrem 565 m3/s, Sławsk 472 m3/s, Uniejów 360 m3/s. A dodatkowo trzeba doliczyć dopływy Warty które tez niosą sporo wody. (Prosna ponad 100 m3/s. Widać wiec, ze wielka woda będzie płynąc długo.
Dodał: Piotrek
Dnia: 2010-05-26 20:59:45 Romek i TS Problem jest bardziej złożony w tym okresie gniazduje wiele ptaków z młodymi i w momencie spuszczenia wody ekolodzy zarzynają awantury że ptaki stracą młode i nie przekonuje ich w jakim celu został wybudowany zbiornik .
Dodał: PW
Dnia: 2010-05-27 02:10:41 Zawsze tak jest, że problem jest złożony. Nie mniej uważam tak jak poprzednicy, że zbiornik Jeziorsko powinien być opróżniany dużo szybciej. Na pewno już przed weekendem 15/16 maja było wiodomo, że wody będzie bardzo dużo. Uniknięto by bardzo dużych zrzutów w ostatnich dniach co spowodowało obecne zalania i podtopienia. Jak wyczytałem gdzieś, (na początku zeszłego tygodnia), że w Jeziorsku jest możliwość zgromadzenia 19 mln. m sześć. wody to pomyślałem, że to jakiś błąd (max. pojemność zbiornika to 194 mln. m sześć.) Uważam, że w obliczu zagrożenia życia ludzkiego i znacznych strat materialnych kwestie przyrodnicze powinny być odsunięte na drugi plan.
Dodał: Romek
Dnia: 2010-05-27 17:41:42 I dokładnie o to chodzi. Zbiornik powinien głównie chronić przed powodzią tym bardziej, ze od zimy utrzymuje się raczej aura deszczowa.
Dodał: kkk
Dnia: 2010-05-27 18:15:42 to nie chodzi o ekologów, tylko o ekosystem - zniszczone gniazda ptaków skutkowałyby MASĄ ROBACTWA latem, nie ma ptaków? są szkodniki, są zniszczone uprawy, sady, nie ma plonów, są chmary komarów, kleszczy itd. - nie ma ptaków, głodują drapieżniki - atakują zwierzęta hodowlane itd. - to jest system naczyń połączonych.
Dodał: wojtek
Dnia: 2010-05-27 18:18:28 mix: nie czytam Wyborczej (choć nie mam nic przeciwko niej) - nawet nie wiem co tam teraz piszą o Tusku itd. po prostu jestem obywatelem, który WIDZI polityków i ich gierki i wiem doskonale, że ekipa Kaczyńskiego była stokroć bardziej zbudowana na PR.
Dodał: poznanianka
Dnia: 2010-05-28 09:39:59 Zamiast tu się mądrzyć, weźcie się za łopaty bo jeśli sami nie zadbamy o nasze wioski i miasta politycy nam nie pomogą. Za straty zapłacimy z własnych kieszeni. Z naszych podatków i zarobków bo i żywność podrożeje i odbudować trzeba będzie to co woda zniszczy. Im więcej uratujemy przed wodą tym lepiej.
Dodał: PIOTR
Dnia: 2010-05-28 10:30:04 Witajcie chce troszke opisac dlaczego z tymi powodziami jest tak a nie inaczej.Gdy bylem malym chlopcem to rzeka Warta byla poglebiana i plywaly barki,podejzewam ze bylo tak na kazdej wiekrzej rzece w Polsce.od kilkunastu lat nie widzialem ani pogebiareki barek.A w moim miescie latem w niektorych miejscach warte mozna przejsc i wody jest po pas pozdrawiam wszystkich powodzian i jestesmy z wami
Dodał: Derick
Dnia: 2010-05-28 10:58:22 Zbiornik Jeziorsko a raczej jego zarząd to zakała Wielkopolski! Ze zbiornika zrobili sobie prywatny folwark za pieniądze podatnika. Jeziorsko służy do wszystkiego, tylko nie do przeciwdziałania powodzi! Podobno chroni ptaki, ale już żaden ekolog nie pamięta, że złą gospodarką wodną, skazał na wymarcie dużo większa populacja na błoniach poniżej zbiornika, aż do miejscowości Pyzdry. Wychowałem się na tamtym terenie blisko rzeki, więc wiem co pisze. Do 1986 roku błonia tętniły różnorodnym ptasim życiem a dziś jest pustka i pustynia. Na zbiorniku trzyma się wysoką wodę dla hodowli ryb (przedsiębiorstwo rybackie); dla zawodów motorowych, turystyki, wędkarstwa itp. To wszystko daje kasę. Jak widać - służy do biznesu a nie do zapobiegania powodzi. Za straty powodziowe powinien zawsze płacić zarząd Jeziorska, bo jest on tragiczny a sterowanie retencja nie służy do tego do czego powinno i było planowane. Moja prywatna pasja to meteorologia i klimatologia i zgadzam się z przedmówcami! Trzymali bardzo wysoki poziom wody, choć była śnieżna zima i grunt opity a rok deszczowy. Nie wypuścili wody w marcu, kwietniu, do stanu jaki odwiecznie zalewał poldery łąkowe dawniej (wtedy nie ma wegetacji i gniazdowania, więc nie ma strat) i jest potrzebny dla warciańskiego ekosystemu. Znów jakoby trzymali wodę na susze, choć nic jej nie zapowiadało. Fachowcy od siedmiu boleści a raczej cwani prywaciarze na państwowym majątku. Podać ich do sądu za złe zarządzanie i niech płacą odszkodowania a najlepiej zaraz po tym zdymisjonować. Drug a kwestia to BOBRY. Decyzja o ich introdukcji jest całkowicie chybiona i na terenach uregulowanych rzek nie miała prawa zaistnieć. To wielki błąd i każdego ekologa zabije argumentami przeciwko Bobrom. Gryzonie te, nie przynoszą żadnego pożytku ekosystemowi a tylko szkodnictwo na wielką skalę. Na uregulowanej i wyprostowanej rzece nie ma miejsca dla takich zwierząt jak Bóbr - dlaczego? Dlatego że są częste zmiany poziomu wody a nurt jest za szybki dla tych zwierząt. Jeżeli jest za szybki, to Bobry pływają przy samym brzegu wycinając wszystkie krzaki które im w tym przeszkadzają - powoduje to ogałacanie brzegów rzeki i pozbawianie jej cienia... Co z kolei powoduje nadmierne nagrzewanie wody i brak cienia dla ryb przy niżówkach i coraz bardziej przezroczystej wodzie na Warcie. O drzewach już nie wspominam, bo są długie odcinki rzeki, gdzie wycięły już wszystkie i na pewno nie spoczną aż nie wytną wszystkiego w całym dorzeczu. Szybki nurt rzeki powoduje też to, że niemożliwym jest zbudowanie przez bobry tamy i wyhamowanie nurtu, co jest zaletą na terenach dzikich, ale nie cywilizowanych. Bobry na Warcie przeważnie nie budują żeremi (jedynie lokalnie, okresowo, na wyższej wodzie), dlatego że Warta to kanał o szybkim nurcie z wysokimi burtami, więc nie ma jak budować żeremi, bo mają krucho z bliskim dostępem do wody... Dlatego kopią nory w burtach i tak szatkują cały brzeg, obrywając i wypłycając piachem rzekę. Nie liczę już strat w ilości zwichnięć a nawet złamań nóg przez wędkarzy, bo większość tego doświadczyła. Bobry mają wpływ na populacje niektórych ryb jak np. Szczupak, z którego kiedyś Warta słynęła a teraz go nie ma, bo gryzonie wycięły im siedliska w postaci zatopionych krzaków. Bobry w końcu tak rozkopią brzegi rzeki, że zaczyna zmieniać linie koryt, więc będą wydatki na naprawę tego... Chyba że chcemy rzekę całkowicie renaturyzować i odtworzyć meandry, to zgoda, zostawmy bobry w spokoju (wątpię czy to się spodoba...). Dla niektórych jedynym plusem bytności bobrów jest zwalczenie przez nie innego, obcego intruza w Polsce, jakim jest piżmak (przywleczony z Ameryki). Rozkopuje norę piżmaka i zabija młode tak pozbywa się siedliskowego konkurenta, zajmując jego plac na mieszkanko. Naprawdę,.. dopatrzenie się jakiś korzyści z bytności bobrów, na terenach wysoce przekształconych cywilizacyjnie, jest ślepotą na mózgu. Nie ma tu dla nich miejsca, tak jak dla wilka, czy innych zwierząt wywierających ogromną presje na środowisko. Kiedy zrozumieją to niedouczeni ekolodzy i pseudo naukowcy przyrodnicy? W naszych warunkach, dużej uregulowanej rzeki, Bóbr jest szkodnikiem i tylko tym. Zobaczymy ile naszkoduje w wałach, bo tak długiej fali wezbraniowej nie było na Warcie za mojego życia a za bytności bobrów też nie. ;-)
Dodał: karol
Dnia: 2010-05-28 11:04:49 Mieszkańcy Starołęckiej, tzymajcie się!
Dodał: general
Dnia: 2010-05-28 13:18:55 Derick bardzo ciekawy komentarz. Oby więcej było takich komentarzy.
Dodał: polak mały
Dnia: 2010-05-28 13:42:53 Bo rządzący,to WORKI...bez piasku.Tusk-tylko na burmistrza PułTUSKA.
Dodał: JóziekW
Dnia: 2010-05-28 17:21:01 "...Strażacy zakończyli umacnianie wału w Koninie - Morzysławiu oraz uszczelnianie śluzy...." - a mnie się zdawało, że strażacy są od gaszenia ognia a służby hydrologiczne o umacniania wałów i śluz. Wynika z tego, że to znowu strażacy naprawiają to, co spieprzyli hydrolodzy. Mogę chyba używać oficjalnie słowa "spieprzyć" skoro premier używa go przed kamerami?
Dodał: `
Dnia: 2010-05-28 19:20:57 W czasie ostatniej powodzi w odpowiedzi na utyskiwania miejscowej ludności na lokalne władze usłyszałem prostą odpowiedź: SAMI ICH WYBRALIŚCIE ! Prosta odpowiedź na problemy jakie nas bez przerwy spotykają / nie tylko powodziowe/.Bo to jednostki nadają kierunki takie jak wieloletnie plany budowy zbiorników i wałów przeciwpowodziowych. Dlaczego mamy tak źle, bo w demokracji większość ludzi głosuje kierując się wyglądem / wizerunkiem/ kandydata. A potem płacz!
Dodał: TS
Dnia: 2010-05-29 06:36:21 Aż miło poczytać kompetentnych kolegów. Zgadzam się w całej rozciągłości Waszych wywodów. Pragnę jeszcze do tego dodać, że jak zwykle za skutki powodzi i innych zawinionych działań "naszego kochanego rządu" i podległych mu organów zapłacą podatnicy. Do wyjaśnienia sprawy powołani zostaną rosyjscy prokuratorzy, a zarządcom Jeziorska i innym szkodnikom - ludzkim, nie zwierzętom przyznane zostaną ordery i wysokie premie. Ci, którzy stracili z z ich winy często dorobek całego życia dostaną po kilka tysięcy i od nowa rozpoczną budowanie dorobku życiowego, do kolejnej powodzi przy pełnym zbiorniku Jeziorsko, retencyjnym tylko z nazwy. A premier Tusk (ang. czytaj kieł, będzie szczerzył swe tuski do kamer zamiast zabrać się do roboty.
Dodał: Sławek
Dnia: 2010-05-29 11:22:43 Wojewoda Wielkopolski, to człowiek niekompetentny, a przy tym dbający jedynie o biznes. Los mieszkańców nie jest dla niego ważny, nawet jeśli deklaruje zupełnie coś innego. To tylko taka gera, miałem okazję przekonać się o tym dobitnie!
Dodał: Poznanianka
Dnia: 2010-05-29 18:02:02 Kogo bysmy nie wybrali zawsze bedzie to osoba napychajaca sobie kieszenie i szeroko usmiechnieta a interes obywateli bedzie miec w glebokim powazaniu.Na wieki wiekow... Pozdrowie nia dla Starego Miasta,a w szczegolnosci dla kochanych Naramowic,tam raczej woda nie dojdzie.
Dodał: myśl
Dnia: 2010-05-29 22:13:55 Dodał: abisyńczyk Dnia: 2010-05-25 13:04:05 wojtek: tę ekipę interesuje tylko robienie wizerunku - korzystnego dla siebie i obciachowego dla swoich oponentów, których traktuje jak wrogów i podludzi - do ośmieszenia i eliminacji. Pogardę dla pozostałych tzw. zwykłych obywateli udaje im się tylko lepiej lub gorzej tuszować. Ale od 10 kwietnia widać to juz bardzo wyraźnie, że kto trzyma ich stronę, jest albo nieuleczalnie naiwny, albo trwale od tej propagandy uzależniony, albo też działa w złej woli. NIESTETY ZGADZAM SIĘ PRANIE MÓZGÓW PRZEZ PO TO PODSTAWA - NAJGORSZE JEST TO ŻE SKUTECZNIE WYPRALI TAK WIELU MĄDRYCH
Dodał: I to by było na tyle!!!!
Dnia: 2010-05-29 23:21:54 fot. R. Sobkowicz W swoim rekonesansie po terenach powodziowych marszałek Sejmu, kandydat na prezydenta Bronisław Komorowski miał wczoraj odwiedzić Sandomierz, który najbardziej ucierpiał w wyniku powodzi. Niestety, marszałek nie dojechał. Mieszkańcy miasta nie rozrywają z tego powodu szat. Mają już dość wizyt polityków, którzy kosztem ich tragedii próbują zbić kapitał wyborczy. Priorytetem dla nich jest jak najszybszy powrót do zalanych domów i usuwanie skutków kataklizmu, który pozbawił ich dorobku życia.
Dodał: 79.184.41.64
Dnia: 2010-05-29 23:36:31 Szkoda gadać. Ciąle naiwnie mam nadzieję, że sprawieliwości stanie się zadość. Niestety każdy ma "swoją" sprawiedliwość. Każdy jest też ekspertem...
Dodał: Romek
Dnia: 2010-05-30 03:30:00 Wojewoda Florek wygadał się w Teleskopie z dnia 28 maja z godziny 18. Powiedział, ze polder Golina zatrzymał 80 milionów metrów sześciennych a Jeziorsko 60. Z tego wynika, że Jeziorsko było nieprzygotowane na przyjęcie fali powodziowej. Skoro zmagazynowano w Jeziorsku 60 milionów metrów sześciennych osiągając ponad 205 milionów m3 i wykorzystując już rezerwę forsowaną to oznacza to, ze przed fala powodziową zbiornik był wypełniony 145 milionami m3 a mógł być wypełniony 30 milionami m3 bo taka jest minimalna wielkość piętrzenia. Innymi słowy gdyby zbiornik był eksploatowany należycie nie było by żadnej fali powodziowej. Nie było by zalania polderu Golina ani znacznego podniesienia się poziomu wody w Poznaniu. Ta sprawa powinna zająć się prokuratura, bo gdyby dopływ do zbiornika był jeszcze przez kilka dni większy to w Poznaniu mieli byśmy prawdziwą powódź.
Dodał: jodl
Dnia: 2010-05-30 08:39:45 Powiem krutko kosztem Goliny i poszczególnych wis uratowano Poznań
Dodał: mi_chu@88
Dnia: 2010-05-30 13:19:03 We Wronkach nie są podtopione Olszówki tylko Olszynki. Obecnie stan Warty wynosi 600cm.
Dodał: B. i J.
Dnia: 2010-05-30 14:48:02 Do Romka podpuszczacza! Zr zucanie winy na wojewodę lub zarządców zbiornika jest dla laika lub dla intryganta. Stawiam tutaj na celową intrygę. Czy należycie eksploatowany zbiornik to znaczy... według sugestii szefa meteorologii w Poznaniu? Wówczas zalany byłby i Konin i Koło i wszystkie wioski po drodze. Dobrze, że na zbiorniku tak potrafią nim sterować, że mamy najmniejsze straty jako dotknięte powodzią województwo. Dlaczego nikt tego nie widzi? Bo Romek sieje wrogą propagandę nie tylko tutaj niestety. Ta sprawa jest rzeczywiście dla prokuratora za wprowadzanie w błąd opinii publicznej.
Dodał: Karol
Dnia: 2010-05-30 15:50:28 Posesje w Złotoryjsku .Jedna z nich to mieszkalna przyczepa samochodowa bez kół, obudowana styropianem i deskami, postawiona na klockach betonowych na terenach zalewowych nad Wartą.Terenach podmokłych każdej wiosny.Od kilku dni od 2 do 4 jednostek straży pożarnej układają worki, pompują wodę,sypią wały.A wystarczy dźwig i przyczepa niskopodwoziowa, żeby wywieźć ten domek.Przecież trzeba oszczędzać.Chory kraj.
Dodał: zainteresowany
Dnia: 2010-05-30 19:05:53 A co z inymi miejscowościami. Nikt o nich nie wspomina - Sieraków, Międzychód. Tam także jest poważna sytuacja.
Dodał: Sławek
Dnia: 2010-05-30 20:55:57 Za stan bezpieczeństwa odpowiada Wojewoda, ma do tego całe sztaby doradców. Nie po to wydatkowano ze środków społecznych ciężkie miliardy, aby nieprzemyślanymi decyzjami doprowadzać do jakichkolwiek strat. Tłumaczenie, że gdzieś jest gorzej, niczego nie załatwia.
Dodał: Beata
Dnia: 2010-05-30 22:24:05 Sławek, czego jątrzysz! Lepiej wracaj do warszawy! Pozdrawia m świetnie zorganizowany Luboń.
Dodał: TS
Dnia: 2010-05-31 09:54:27 Jak wcześniej napisałem, dla wojewody, przez małe w i zarządy Jeziorska ordery i wysokie premie, a sprawą zajmie się najlepsza w takich wypadkach, całkowicie sterowalna i wybitna prokuratura rosyjska. Proponuję niektórym uczestnikom nie wypowiadanie się, jeśli nie mają zielonego pojęcia o sprawie. Rozmawiałem z ludźmi, z Węglewskich Holendrów, którzy pamiętają powódż z początku lat 80-tych kiedy jeszcze nie było zbiornika Jeziorsko. Okazuje się, że obecna powódż jest gorsza w skutkach od tej z lat 80-tych przed pobudowaniem zbiornika Jeziorsko. Wpływowe grupy nacisku stworzyły sobie nad zbiornikiem Jeziorsko tereny rekreacyjne i chodowli ryb -busines zamiast retencji wód.Gdyby zbiornik był prawidłowo użytkowany żadnej powodzi na Warcie by nie było, bo po to powstał zbiornik retencyjny Jeziorsko. Rzekomo był utrzymywany bardzo wysoki poziom wody w zbiorniku na okres suszy letniej - czytaj w celach rekreacyjnych i rybackich. Wojewoda tylko dlatego utrzymywał stosunkowo niski stan zrzutu ze zbiornika, żeby woda nie zalała Konina i Poznania. Pisanie prawdy to nie jątrzenie, jak pisze Beata, tylko postawa którą powinien charakteryzować się każdy Polak, a nie stosować relatywizm i polityczną poprawność jak chce różowy salon. W końcu to my jesteśmy solą tej ziemi, i my musimy dbać o NASZ KRAJ, skoro nie chcą tego robić rządzący. Jak powiedział premier Tusk, "należy zapamięntać gdzie kto spieprzył", a zacząć trzeba od samej góry. ,
Dodał: Romek
Dnia: 2010-05-31 11:52:18 Do B.i J. Nie jestem żadnym podpuszczaczem, intrygantem, ale umiem czytać liczby. Jeśli polder magazynuje więcej wody niż zbudowany w tym celu zbiornik, to coś jest nie tak. I wiedzieć powinien o tym nie tylko laik ale nawet ktoś taki jak Ty. Porozmawiaj z ludźmi z zalanych terenów, porównaj dane ile było rezerwy w zbiorniku i jak wielkie musiały być zrzuty z niego aby opanować sytuacje. Oczywiście jeśli jest się ślepym i mało dociekliwym można wierzyć w każde słowo wojewody. Naturalnie cieszyć się trzeba, ze przy tak nieudolnym zarządzaniu Zbiornikiem Jeziorsko i jego rezerwą powodziową nie doszło do większych strat. Po raz pierwszy na tym zbiorniku wykorzystano tak zwana rezerwę forsowaną, czyli ostatnie pół metra piętrzenia poziomu wody. Rozumiem, że niektórzy wierzą iż tylko geniusz Wojewody uratował nas od powodzi. Do mnie jednak bardziej trafiają fakty, a te świadczą o czymś zupełnie innym.
Dodał: B. i J.
Dnia: 2010-05-31 23:04:09 Jak czytam te bzdury o opróżnieniu zbiornika w ciągu 3 dni to mi ręce opadają. Żeby w ciągu 3 dni opróżnić zbiornik, czyli zrzucić ok. 130 mln m3 wody, to trzeba by zrzucać ok. 600 m3/s, a to byłaby katastrofa dla Uniejowa, Koła, Konina itd. Takie szybkie opróżnianie doprowadziłoby do uszkodzenia zapór zbiornika jeszcze przed powodzią przez ciśnienie spływowe wody. Rezerwa forsowana w przeszłości wykorzystywana była wielokrotnie m.in. dwukrotnie w 1997 r. Po to ona właśnie jest, żeby w sytuacjach nadzwyczajnych była wykorzystywana. Zbiornik oprócz funkcji p.powodziowej spełnia również inne funkcje, m. in. zapewnia wodę dla układów chłodzenia elektrowni Patnów, Adamów i Konin, które produkują ok. 9% energii el. w Polsce. To wszystko trzeba pogodzić. Zbiornik ma 60 mln m3 rezerwy powodziowej a obecna fala powodziowa jest dużo większa od tej z 1997 r. i pewno przekroczy 600 mln m3. Trzeba stalowych nerwów i doświadczenia, żeby w krytycznym momencie ściąć kulminację (prawie 490 m3/s)na poziomie 360 m3/s. Brawo dla administratora zbiornika Jeziorsko ! Myślę, że gdyby taka woda 490 m3/s poszła w dół, to układy chłodzenia elektrowni Patnów i Konin byłyby pozamiatane, a woda z Warty przedarłaby się do Noteci - Kruszwica, Inowrocław itd zalane. Jeszcze jedna sprawa. Gdzie są teraz ekolodzy, którzy na zbiorniku Jeziorsko w 1998 r. utworzyli rezerwat przyrody a 2008 r. obszar Natura 2000 i przeszkadzają w gospodarce wodnej na zbiorniku. Zgodnie z wymaganiami ekologów zbiornik w okresie lęgowym ptaków (maj-czerwiec) musi utrzymywać stały poziom wody (ochrona gniazd) i pracować przepływowo, czyli zrzucać tyle wody ile jej dopływa. Powódź minie i znów ptaszki będą ważniejsze od ludzi i gospodarki wodnej. W całej rozciągłości zgadzam się ze stwierdzeniem p. Romka, że obsługa zbiornika Jeziorska powinna dostać premie i ordery.
Dodał: Sławek
Dnia: 2010-06-01 08:30:20 O tym, że będzie fala powodziowa wiedziano nie 3 dni wcześniej, ale co najmniej 3 tygodnie, w więc było dostatecznie dużo czasu, aby wlaściwie się przygotować. Czy władze zrobiły wszystko właściwie?
Dodał: KUL
Dnia: 2010-06-01 08:45:19 Mysle ze ta duza woda w Poznaniu i okolicach czegos nauczy tych ktorzy kupuja tanie dzialki nad woda... Powodz to maja Ci ktorym zatopilo cale domy -cale godspodarstwa - stracili dorobek calego zycia. ...To u Nas w Poznaniu to przysl."pikus" ..Nie ma co lametowc nad dzialkami , tylko trzeba wspierac ( finansowo i rzeczowo ) tych naprawde poszkodowanych w POWODZI 2010 r. .....KUL
Dodał: KULKA
Dnia: 2010-06-01 08:56:39 Mysle ze ta duza woda w Poznaniu i okolicach czegos nauczy tych ktorzy kupuja tanie dzialki nad woda... Powodz to maja Ci ktorym zatopilo cale domy -cale godspodarstwa - stracili dorobek calego zycia. ...To u Nas w Poznaniu to przysl."pikus" ..Nie ma co lametowc nad dzialkami , tylko trzeba wspierac ( finansowo i rzeczowo ) tych naprawde poszkodowanych w POWODZI 2010 r. .....KULKA
Dodał: Janka
Dnia: 2010-06-01 08:58:08 Ci ekolodzy dostali na LEP z tymi bobrami i zabkami...Wydaja kase na przejscia dla zabek i rozmnazanie bobrow , zamiast ratowac waly i ludzi od powodzi..Bylam ostatnio w Ladzie i Zagorowie i widzialam co bobry narobily -same szkody w walach ,ktore mialy chronic ludzi... Tam jest chyba z milion bobrow ,bo w waly wygladaja jak ser szwajc.-- same dziury ..Ludzie dniem i noca zatykaja dziury a bobry robia nowe i tak w kolo...miejscowi powinni usadzic tam na tych walach ekologow ( tych ktorzy decyduja ) i tych ktorzy siedza na dzrewach ( rozpuda) . Gnoj..ki jedne niby chronia przyrode ,a topia ludzi poprzez swoje dzialania... Pozdrawiam i zycze tym ekologom wiecej rozumu.... Janka
Dodał: Romek
Dnia: 2010-06-01 09:50:58 A ja zgadzam się z B. i J. co do ekologów. Dokładanie kolejnej funkcji Zbiornikowi Jeziorsko i to takiej która ogranicza jego inne funkcje jest nieporozumieniem. Moim jednak zdaniem nadal problemem jest zbyt duża ilość wody zmagazynowana w Zbiorniku przed powodzią.
Dodał: wu-tong
Dnia: 2010-06-01 14:09:27 Jak to woda nie przybiera we Wronkach? Poziom rzeki, przy którym zalane zostaną najniżej położone budynki to ponoć 638 cm, w tej chwili (godzina 13.00) wodowskazy wskazują 640 cm ! Zdaje się że,jak zwykle, burmistrz Wieczór nie wie o czym mówi !
Dodał: wu-tong
Dnia: 2010-06-01 14:11:11 Jak to woda nie przybiera we Wronkach? Poziom rzeki, przy którym zalane zostaną najniżej położone budynki to ponoć 638 cm, w tej chwili (godzina 13.00) wodowskazy wskazują 640 cm ! Zdaje się że,jak zwykle, burmistrz Wieczór nie wie o czym mówi !
Dodał: No nie
Dnia: 2010-06-02 00:24:07 A miejscowi gadają co do zbiornika ,że tam były zawody i po zawodach zaczęli nagle spuszczać ,aż woda zaczęła buzować z falą do 1 m . Prawda to ? Nikt na ten temat nie wypowiada się.
Dodał: B. i J.
Dnia: 2010-06-02 01:15:20 Co za pierdoły, że na trzy tygodnie przed powodzią wiedziano o nadchodzącej fali powodziowej. W tym czasie było cicho i spokojnie. Prognozy są dobre na dzień do przodu, na trzy dni do przodu byle jakie a na wiecej to są prognozy góralskie. Takie duże zbiorniki jak Jeziorsko mają tzw. osłonę hydrologiczną sporządzaną przez IMGW. Mówiąc prościej wygląda to tak, że IMGW informuje kierownictwo zbiornika ile wody im dopłynie do zbiornika. Możecie to sprawdzić sami, bo macie takie prawo - jesteście przecież obywatelami RP i macie ustawowe prawo do informacji publicznej. Ja to sprawdziłem i dowiedziałem się całej prawdy. Oni - Ci ze zbiornika - dostają prognozę na trzy dni do przodu i ani grama więcej. Więc jak można k....... wiedzieć co będzie za trzy tygodnie. Jak by spóścili wodę, nawet jak by byli jasnowidzami, to ekolodzy by ich zaj.........., bo gniazda ptaszków popłynęłyby z wodą. To jest jakaś paranoja, że na zbiorniku p.powodziowym, wbrew administratorowi zbiornika, utworzono rezerwat przyrody i obszar natura 2000. Właśnie dla ptaszków zbiornik powinien na wiosnę utrzymywać stały poziom wody, czyli tyle upuszczać wody ile jej dopływa. To po co jest ten zbiornik, dla ochrony ludzi i ich dobytku czy dla ptaszków. Niech odpowiadają ekolodzy za szkody a nie Ci ze zbiornika. Teraz na linii strzału są Ci ze zbiornika a ekolodzy siedzą cicho. Jak sprawy ucichną to ekolodzy podniosą głowy i jak wiemy będą górą. Sprawdźcie te sprawy (ekolodzy i prognozy IMGW dla zbiornika) i potem pogadamy. Ja to sprawdziłem i powiem jedno: Ci ze zbiornika uratowali spory dobytek ludzi. Brawo dla Tych ze zbiornika !!
Dodał: Koniu
Dnia: 2010-06-02 09:51:43 Głosujcie na kandydata z sygnetem. Tylko ON uratuje wszystkich od ich nieszczęść w przyszłości. Nie ważne, że przez 2 lata nic nie zrobił. Teraz ma już 3 projekty ustaw w szufladzie. Jakie to ważne, wspaniałe i doniosłe!
Dodał: D
Dnia: 2010-06-02 16:21:31 B. i J ma absolutną rację.
Dodał: włodek
Dnia: 2010-06-02 17:32:30 www.sieplywa.pl/siew ie/3929/Jeziorsko_Cu p_relacje_z_regat O te zawody chodzi?
Dodał: TS
Dnia: 2010-06-03 11:37:58 W dniach 14-16 maja 2010 r. na ZBIORNIKU RETENCYJNYM JEZIORSKO, NIE REKREACYJNYM - odbyły się regaty o Puchar Polski w Windsurfingu JEZIORSKO CUP. Wszyscy uczestnicy regat narzekali na deszcz, który cały czas padał, a jeden uczestnik powiedział - cytuję " deszcz nas nie rozpuści, więc się ścigajmy". Czy za organizację tych regat B. i J. chce przyznać ordery i wysokie premie zarządcom Jeziorska? A może to ptaszki się ścigały w regatach? W czasie, kiedy w całej Polsce lało, a szczególnie na południu kraju dla zarządców Jeziorska najważniejsze było dopilnowanie żeby regaty się udały i żeby poziom wody w zbiorniku nie był zbyt niski. A co robił wtedy silnie zatroskany skutkami powodzi pan wojewoda FLOREK? Czy kogoś z decydentów interesowało wtedy duże zagrożenie powodziowe na Warcie? Czy może ważniejsza była kampania wyborów prezydenckich, regaty no i zgromadzenie zapasu wody w zbiorniku Jeziorsko na okres wakacji? Za takie działania chcecie przyznać ordery i premie? Za takie działania wyrzuca się na zbity pysk z wilczym biletem, bo jeszcze raz z całym naciskiem podkreślam, że ZBIORNIK RETENCYJNY JEZIORSKO ZOSTAŁ ZBUDOWANY W CELU RETENCJI WÓD, OCHRONY PRZED POWODZIĄ, a nie w celach REKREACYJNYCH.Czy Polska jest tak uboga w naturalne zbiorniki wodne, że trzeba regaty organizować na zbiorniku Jeziorsko? Na miejscu poszkodowanych powodzią wystąpił bym do sądu o wysokie odszkodowania od zarządu Jeziorska. Ale w takich przypadkach obciążenie finansowe przejmują podatnicy, a dla szkodników tradycyjnie "ordery i wysokie premie" no i oczywiście AWANS. Jeszcze chcę dodać, że 01.06.2010 r. odbyło się rzekome spotkanie Wojewody Florka z Władzami i mieszkańcami gminy Golina. Rzekome dlatego, że nikt mieszkańców dotkniętych powodzią o tym spotkaniu nie poinformował, a były 3 osoby z powodzian, które jakimś cudem wyszukały w internecie, że takie spotkanie, tylko z władzami Goliny ma się odbyć. A może tak wszystko przenieść do internetu? Wirtualne władze nie powodowały by takich szkód.
Dodał: Kamil
Dnia: 2010-06-03 16:25:16 Wojewodzie Florkowi świetnie udają się te pozorowane działania, udawane spotkania, zatroskana mina itp. Naprawdę mistrzostwo świata. To jednak nie powinno zmylić społeczeństwa, nasz wojewoda to zwykły mały kombinator.
Dodał: Kamil
Dnia: 2010-06-03 16:27:39 Wojewodzie Florkowi świetnie udają się te pozorowane działania, udawane spotkania, zatroskana mina itp. Naprawdę mistrzostwo świata. To jednak nie powinno zmylić społeczeństwa, nasz wojewoda to zwykły mały kombinator.
Dodał: TS
Dnia: 2010-06-09 11:05:07 Nie grozi nam druga fala powodziowa, ponieważ nadmiar wód ze zbiornika w Jeziorsku został już wcześniej zrzucony, co spowodowało powódź. Obecnie zbiornik może odebrać nadmiar wód z południa Polski, których zresztą nie jest tak dużo jak podczas pierwszej fali powodziowej. Wojewoda Florek stwierdził podczas spotkania w Golinie, że zbiornik w Jeziorsku spełnił swoją rolę. Gratuluję Panu wojewodzie dobrego samopoczucia z powodu dobrze spełnionej służby. Na pewno podczas regat w dn. 14-16.05.2010 r. zbiornik bardzo dobrze spełnił swoją rolę, tym bardziej, że był prawie w całości zapełniony, a pomimo padającego deszczu nie przerwano regat i nie spuszczano wody. Wszyscy poszkodowani przez powódź na pewno są bardzo wdzięczni Panu wojewodzie i zarządcom Jeziorska, że mieli największą powódź od 160 lat. Takie atrakcje w końcu nie na co dzień się zdarzają. Proponuję przekształcić zbiornik Jeziorsko na cele tylko i wyłącznie rekreacyjno - hodowlane, które to funkcje stały się jego podstawowymi zadaniami, a nie oszukiwać ludzi, że jest inaczej. A zresztą ludzie chyba lubią być oszukiwani, ponieważ nie wyciągają żadnych wniosków żeby - cytuję premiera Tuska "zapamiętać gdzie kto co spieprzył ..."
Dodał: Jacek
Dnia: 2010-06-09 12:55:53 Slucham od zawsze Radia Merkury . Dzisiejszy temat POWODZIAN - Jak slyszalem dzisiaj w Waszej audycji wypowiedzi ludzi na temat POWODZIAN , to Mnie szl...k trafil . Wypowiadaja sie ludzie ( babcie srab...cie ) ktore nigdy z Wsia nie mialy do czynienia. Z czego Ci biedni rolnicy maja placic ubezpieczenia . Jak sama produkcja na roli juz jest deficytowa, Cokolwiek by nie wychodowali to i tak spzredja ponizej ceny produkcji.. Pochodze ze wsi mieszkam w Poznaniu 30 lat i znam WIES. Znam rowniez roznych cymb...ow z miasta ,ktorzy zawsze PSIOCZYLI na WIES.. Niech ci co tak obszczekuja daja datki na cele powodzian lub niech sami ida walczyc ze skutkami powodzi...Bylem w okolicach Ladu i widzialem ten ocean wody .... Powodzi by nie bylo gdyby Panstwo pilnowalo koryt rzek , a nie jak jest teraz . Posczegolna Gmina buduje WAL powodziowy i woda idzie dalej do Gminy ktora nie ma WALU -i to cala prawda . .,. iNNA SPARWA JEST ZE W WLKP. JEZIORSKO utrzymuje duzy stan weody dla celow REKREACYJNYCH.. Ta powodz 2010 r w Wlkp. to sprawka tylko i wylacznie JEZIORSKA. , ktory po 2 tyg. zorientowal sie ze idzie woda i ze w Polsce jest Powodz ,zaczal nagly zrzut wody ktory spowodowal Powodz.. . dziekuje i do uslyszenia.. Jacek .
Radio Merkury nie odpowiada za treść zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich kasowania w przypadkach ewidentnego naruszenia prawa.
www.kompu.net