OCENA: 4.75 Poznaniak z duszą podróżnika....  
  Kategorie:  Poznaniak z duszą podróżnika.... |

2010-05-14 23:01:02
...Hajnówka...piękno

....symbol mojej Hajnówki. Magia, piękno i wszechogarniająca cisza. Sobór Świętej Trójcy....moja ulubiona cerkiew w niewielkiej Hajnówce. Zapraszam w podróż na wschodnią ścianę Polski....naprawdę warto

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2010-05-14 22:41:35
....i znów na Podlasie

Przyznaje,że dawno nie gościłem na swym blogu. Postaram się to nadrobić. W najbliższym tygodniu wybieram się na Podlasie, podreperować stan psychiczny lekko nadszarpnięty pracą i zregenerować siły na nowe działania.
Mam nadzieję przywieźć nowe zdjęcia i oprawić je w barwne opowieści na blogowych stronach radia.
Wracam po długiej przerwie....

Poznaniak z duszą podróżnika znów wraca na szlak, dajcie się wciągnąć w świat podróży i pasji. Zapraszam

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-11-19 20:22:30
Ticket....poproszę...że co???

...wiem, wiem nie odkryje czegoś zupełnie nowego, ale to tak wpienia,że aż nie mogę.
Od jakiegoś czasu funkcjonuje w mediach reklama pewnej szkoły językowej, która nauczy każdego, nawet panie z kas na dworcach kolejowych. Myślę,że Koleje Państwowe powinny wysłać na te kursy cały swój sztab kasjerek z dworców.

Czwartek, 19 listopada 2009 około 17.15
Przed kasą, do okienka, nad którym widnieje napis: "Ticket Office" tłoczy się mała grupka czwórki turystów, z których jeden bezbłędną angielszczyzną zamawia u pani kasjerki bilet.
Na zadane pytanie, pani odpowiada wzdrygnięciem ramion, podaje kartkę z ołówkiem i mówi:
-Time please....
Pan uprzejme odbiera kartkę, skrupulatnie wypisuje kasjerce dane do pociągu(oczywiście w języku angielskim) i oddaje, dodając,że chodzi o ranny pociąg do Katowic.

Pani pokazuje,że nic nie rozumie, ale jakoś stara się zrozumieć i nadrabia miną.
Mija troszkę czasu i drukuje zamówiony przez turystów bilet.
Po chwili podaje kalkulator i mówi:
-208 zł i wskazuje palcem na wyświetlacz na kalkulatorze.

Co myślą o nas turyści, nie wiem. Postarajmy się to zmienić. Przecież to pierwszy kontakt turysty, kiedy wyjdzie z pociągu na dworcu naszego miasta.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-11-07 17:41:03
Madagaskar...w Poznaniu;)

Do spotkania na szczycie wreszcie między blogerami radia doszło,
A, że w towarzystwie mieszanym damsko-męskim też sympatycznie poszło.
Zanim się zobaczyliśmy, każdy kogo innego pod koziołkami wyszukiwał,
Dziadka, starszej pani, a i tak każdy każdego z wyglądem swym wykiwał.
Spotkanie na szczycie odbyło się przy salwach śmiechu i ogólnym pozytywnym gwarze,
Usiedliśmy w ciepłym, choć nie dla wszystkich Madagaskarze,
W jakiejś jaskini nas usadowili,
I w takich klimatach radiowi blogerzy się zabawili.
Tematy wspólne szybko znaleźliśmy,
Poszły kawały, śmiech i najedzeni-tak myślę-wszyscy na Rysnera z Gdańska cierpliwie czekaliśmy,
W podziemiach Madagaskaru atmosfera już była rozgrzana,
A niespodzianka Gagatki nadal nie rozwiązana.
I nie wiem czy kiedyś ktoś ją odgadnie,
Bo o co kaman my don’t know dokładnie.
Takie to mixy na wyspie rajskiej w Poznaniu miejsce miały,
Si, no i inne example podczas nice evening się listinig dały.
A kto skuma co dokładnie my tej tam w tej jaskini między sobą wspólnie blubrali
Ten się dowie kto i jak i gdzie się i z kim exactly dogadali
Godziny w sekundy się wnet zamieniały,
W tak doborowym towarzystwie wskazówki czasu się nie zatrzymały,
My kolektywem (Gagatka, Ktoś, Babajaga, Rysner i Ażuczek) was blogowicze na zlot w planie czteroletnim zapraszamy,
A kolektywowi się nie odmawia, bo kolektywem kary na Was nadamy;)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-09-24 22:55:09
Hej...,widzimy się??!! w Poznaniu

Chciałbym na naszych stronach uprzejmie zaapelować o spotkanie do wszystkich blogowiczów.Czy istnieje taka możliwość?
Jeśli znajdą się chętni, podejmuje się zorganizowania takiego spotkania.
Prób spotkania i poznania się pośród "blogerskiej" rodziny Radia Merkury było wiele, dlatego chciałbym, aby tym razem się udało.
Dajcie znać!!
Pozdrawiam serdecznie wszystkich blogowiczów-przemiłe Panie i przemiłych Panów:)

Ażuczek:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-08-24 21:10:38
...bierzmy przykład...

...łza się w oku kręci, kiedy na podium Mistrzostw Świata w Lekkiejatletyce w Berlinie staje kolejny reprezentant naszego kraju. Patrząc na Szymona Ziółkowskiego, Anitę Włodarczyk, Annę Rogowską, Monikę Pyrek, Tomasza Majewskiego, Kamilę Chudzik, Sylwestra Bednarka i Piotra Małachowskiego podziwiamy ich, jesteśmy z nich dumni. Chciałbym, tak jak oni wszyscy, bez wyjątku podejmować walkę i przezwyciężać swoje słabości, wiedzieć na ile mnie stać i jakie są moje możliwości. Oni pokazali, że można, że potrafią obronić wywalczone wcześniej tytułu, pokonać znacznie "cięższych" rywali, że można, a nawet trzeba podjąć walkę.
Bierzmy przykład, nie poddawajmy się tak łatwo.

Dziś, będąc na Mistrzostwach Świata w Wioślarstwie na poznańskim torze regatowym Malta, uzmysłowiłem sobie, ile kosztuje taka walka. Nasza wspaniała obsada-męska czwórka podwójna w składzie:Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Adam Korol i Konrad Wasielewski w niesamowitym stylu, po trudnej walce wywalczyła pierwsze miejsce i awansowała do półfinałów.
Pokazali,że potrafią, a nie było łatwo.
Każdy z nas powinien wierzyć w siebie, w swoje siły i ufać,że tylko gdy mamy cel i jesteśmy o nim głęboko przekonani wszystko może się udać. Patrzmy z dumą i podziwem na naszych biało-czerwonych sportowców i bierzmy z nich przykład.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-08-04 18:52:14
...Re: Hajnówka

...jak to jest,że są na świecie, wokół nas ludzie, z których czytać można jak z książki. Czyżby nie potrafili oni ukrywać swoich emocji, powstrzymać się od zbędnych czasem komentarzy, ugryźć się w język zanim coś powiedzą, czasem może coś zataić. Dlaczego jesteśmy tacy szczerzy, co nas do tego zmusza?
Nie wiem, i wiecie co, chyba nigdy nikt z nas tak naprawdę nie otrzyma odpowiedzi na to pytanie. Tak jak wielu jest na tym świecie, tak wiele będzie różnych odpowiedzi.

Myślę,że my sami wiemy najlepiej jak się zachować, co powiedzieć, a czego nie. Wiem jedno, jeśli gdzieś lub z kimś czujemy się dobrze, nie psujmy tego. Spróbujmy cieszyć się tym co jest i nie szukajmy jakiś ukrytych tajemnic.

...taka refleksja:)

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-07-20 17:50:05
...i tak, mam nadzieję...

...wiele razy się zastanawiałem, czym kieruje się fotograf, kiedy wybiera plener na kolejne swe zdjęcie.
Dziś kiedy sam wędruje z aparatem i szukam tych przysłowiowych "najlepszych" ujęć, wiem,że jest to zadanie niezwykle trudne, a zarazem bardzo ciekawe.

W tym roku ponownie wybrałem się na bieszczadzkie szlaki, to co udało mi się zatrzymać w obiektywie aparatu, jakie chwile udało mi się zatrzymać, z tym bardzo chętnie się z Wami podzielę.

Zapraszam na bieszczadzkie szlaki:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-07-09 14:13:16
...i jak tu "im" nie dziękować

…towarzysze partyjni z ubiegłego wieku wiedzieli gdzie budować ośrodki wypoczynkowe. Dziś tam, gdzie kiedyś przechadzały się „partyjne VIPY” biegają zadowolone i uśmiechnięte dzieci przebywające na koloniach i wyjazdach wakacyjnych.

…Stawiska, koło Kościerzyny, urokliwe miejsce, gdzie pośrodku lasu majaczy piękne, zjawiskowe jezioro. Nad brzegiem cumują łódki, rowerki wodne i kajaki.

…składamy podziękowania kolektywowi partyjnemu tamtych czasów za ten ośrodek :)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-06-19 21:51:12
...czy jest granica...

...gdzie jest granica szczęścia? Wiecie, ja myślę,że jej nie ma. W każdym chwili, niezależnie gdzie jesteśmy, kim jesteśmy i co robimy mamy prawo być szczęśliwymi. Niezaprzeczalne prawo.
Dziś mogę powiedzieć,że jestem szczęśliwy, teraz wiem,że warto było czekać.Dziękuje...


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-06-10 19:40:08
..to chyba najbardziej znany symbol Podlasia

...prezentuje się wspaniale i okazale:), znajdziemy go w prawie każdej podlaskiej wiosce...:) to nie są sztuczne bociany ATLAS-u

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-06-10 19:34:52
Puszcza Białowieska...zaprasza

...przyroda Puszczy Białowieskiej to jej niewątpliwy atut. Na terenie Parku Pałacowego Białowieskiego Parku Narodowego ścieżki, ścieżynki wpisują się w malowniczy krajobraz roślinności.

...zastanawia mnie jedno..., Co mnie tak przyciąga w te rejony? Ludzie(przyjaciele) - tak z pewnością...,przyroda - na pewno...,proste, nieskomplikowane i powolne życie...,tak jeśli chce się odpocząć.
Polecam każdemu..., ja tu odnajduję spokój i tu nabieram sił i równowagi na dalsze, nowe działania.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-06-10 19:24:25
Nowe Berezowo..jedna z dwóch cerkwi

...jak już udało mi się szczęśliwie zajechać do miejsca urlopowego odpoczynku- Puszczy Białowieskiej, wziąłem aparat pod pachę i w towarzystwie przyjaciół z Hajnówki wybraliśmy się rowerami do Nowego Berezowa, by tam na miejscu sfotografować dwie przepiękne cerkwie.
A oto jedna z nich...

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-05-30 14:36:25
...a ja się cieszę...

...przyznam się,że ostatnimi czasy troszkę zacząłem rozmyślać, więcej niż kiedykolwiek. W czasach "szalejącego" po świecie kryzysu, cieszę się,że mam stałą pracę, robię to co lubię i wiecie co...,sprawia mi to wiele radości.

... i jeszcze jedno Wam powiem, nawet gdy jest dużo, a może nawet bardzo dużo do zrobienia, nie chce się nam i mamy wszystkiego "powyżej uszu"...,cieszę się,że coś robię, coś co innym daje radość i jest jakiś wymierny efekt tej pracy.

Pozdrawiam i życzę wszystkim nadziei:))

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-05-27 22:36:02
...dookoła mnie są wspaniali ludzie...i

...
Modlitwa Dhammapada(przypisywana Buddzie)
"Lepiej, żeby zamiast tysiąca słów
Było jedno, lecz takie, co niesie Pokój.
Lepiej, żeby zamiast tysiąca wierszy
Był jeden, lecz taki, co ukazuje Piękno
Lepiej, żeby zamiast tysiąca pieśni
Była jedna, lecz taka co niesie Radość"

Niezwykłe słowa, niby nic wielkiego, nic odkrywczego, a jednak tak trudno jest nam to spełnić. Może spróbujmy zacząć od siebie. Małymi krokami.
Jeśli uwierzymy w siebie, uwierzymy,że sami możemy się zmienić, że potrafimy osiągnąć to co chcemy to i na około nas świat zacznie się zmieniać. Nie będzie potrzeby tysiąca słów, bo zastąpi je jedno, nie będzie tysiąca wierszy bo zastąpi go jeden, nie będzie potrzeby pisania tysiąca pieśni, bo zastąpi je jedna.
Dziękuje,że z dnia na dzień mam coraz więcej wiary w siebie, dziękuje,że poprzez pracę(w jakiej się obecnie realizuje)poznaję jeszcze lepiej samego siebie.
Dziękuje,że mam wokół siebie tak wspaniałych ludzi
To bardzo ważne.
Dziękuje...

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-05-16 19:59:49
...nadzieja...

...tyle ludzi jest wokół nas, a my bezustannie upieramy się przy "modzie" na singla...,czy to normalne...,???

Na to pytanie, niech każdy sobie sam odpowie, dlaczego nie chcemy dzielić życia, pięknych i trudnych chwil z kimś nam bardzo bliskim, dlaczego boimy się zaangażowania.

Wiem,że nie łatwo jest znaleźć tę właściwą, tę jedyną, tę na stałe, przyznaje, ja sam nadal szukam...,ale nie potrafiłbym i chyba bym nie mógł iść przez życie sam, nie móc dzielić z tą drugą bliską osobą radości i smutków dnia codziennego

Samemu jest trudniej, mamy przyjaciół-ktoś powie. Tak i bardzo dobrze, że Oni są wśród nas. Dbajmy o nasze przyjaźnie, pamiętajmy by zawsze znaleźć choć odrobinę czasu na odwiedziny u naszych przyjaciół, na krótki telefon, na dwa słowa rozmowy, oni muszą wiedzieć,że stale są w naszej pamięci, że zwyczajnie o nich nie zapominamy.
To trudne, zwłaszcza w dzisiejszych, zabieganych czasach, ale nie niemożliwe!

Wokół nas jest wielu wspaniałych ludzi, teraz wiem,że nie trzeba szukać wcale tak daleko, powinniśmy tylko umiejętnie patrzeć(zwróciła mi na to uwagę kiedyś bliska mi osoba i bardzo jej za to dziękuje).
Ja spokojnie się rozglądam, cierpliwie czekam i wiem,że odnajdę kiedyś to "czego" szukam...,

..wytrwałości i nadziei wszystkim

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-04-29 21:06:06
...i znów mnie niesie na wschód...

...tak na wschód, na ścianę wschodnią naszego kraju. Zostałem wyznaczony przez mojego dyrektora na organizatora pielgrzymki dla pracowników i wolontariuszy naszej firmy. Szlak prowadzi poprzez sanktuaria okolic Mazowsza aż po cerkwie, monastyry prawosławne i sanktuaria okolic Terespola i Kodnia.

Już dziś cieszę się na spotkanie z przyrodą, krajobrazem i perełkami architektury ukochanego Podlasia.
To jest podróż sentymentalna-znów tam wracam...,dziękuje

Obiecuje zdjęcia na blogu, jak tylko wrócę.

Pozdrawiam najserdeczniej

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-04-10 16:07:04
Życzenia

...chciałbym życzyć wszystkim sympatykom, blogowiczom i załodze poznańskiej rozgłośni "Radia Merkury", abyśmy potrafili zrozumieć głębszy sens nadchodzących świąt, byśmy z wiarą i nadzieją patrzyli w kierunku Zmartwychwstałego.
Życzę spokojnych, pełnych miłości i miłej rodzinnej atmosfery przy wielkanocnym stole świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Wesołego Alleluja!!!

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-04-02 19:25:32
Pamiętamy...

...już cztery lata jak nie ma pośród nas wspaniałego człowieka, "przewodnika wszystkich ludzi"-starszych, młodych i dzieci. Człowieka, który był wspaniałym nauczycielem, jak walczyć i pokonać własne słabości.
Papież Jan Paweł II na zawsze zostanie w naszej pamięci, w naszych sercach.
Dziękujemy Ci...

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-03-20 22:41:44
...szukam recepty

....,wiem najlepiej udać się do lekarza I kontaktu i po diagnozie-jeśli będzie trafna poprosić grzecznie o receptę. Tylko, tak sobie myślę,że na to jeszcze nie ma leku-przynajmniej jak do tej pory.
Czy jest lek na zbyt mały brak wiary w siebie samego, czy jest skuteczny lek na osobiste lęki.

Tyle razy wydawało mi się, że sam go odnalazłem, że wreszcie mnie się udało. I guzik, znów od początku, dlaczego???

Rozgrywam ciężki mecz, gram na wielu różnych pozycjach, często przegrywam. Po jakimś czasie, po krótkiej chwili postanawiam walczyć dalej. Czy znajdę tyle sił, muszę.
Chciałbym, marzę o tym by rozegrać choć jeden dobry mecz, mecz który wygra, chciałbym być dumny z siebie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-03-04 21:37:21
...dziękuje za owoc...

"Pewnego razu uczeń skarżył się na mistrzowi: -Opowiadasz nam różne historie, a nigdy nie odkryjesz ich znaczenia.
Mistrz odpowiedział: -Czy byłbyś zadowolony, gdyby ci ktoś ofiarował owoc i pogryzł go przedtem?...
...Nikt nie może odkryć za ciebie twojego znaczenia. Nawet mistrz"

Po długiej przerwie w pisaniu z wielką przyjemnością znów wracam na strony radiowych blogów.

Chciałbym się z Wami podzielić swymi przeżyciami, jakie towarzyszą mi w mojej pracy. Każdego dnia w mej pracy mam niepowtarzalną okazję pokazać się z innej strony, codziennie pokonuje swoje słabości, poznaje siebie. Z każdym dniem wiem więcej o sobie, na co mnie stać, z czym muszę jeszcze powalczyć, co muszę w sobie zmienić.

Myślę, że czasem chcielibyśmy mieć już lekko nadgryziony owoc, byłoby nam z pewnością o wiele łatwiej. Czy jednak pomogłoby to nam później w życiu. Nie, z pewnością nie!
Sami musimy poznać i odkryć "swoje" owoce. To niepowtarzalna chwila, która przyniesie wiele wymiernych efektów, jak nie dziś to może jutro, albo i za kilka tygodni, lat, ale przyniesie na pewno.
Ja dziękuje,że trafiłem tu gdzie trafiłem. Cieszę się, że mam pracę, jestem zadowolony i tego życzę każdemu, bez wyjątku.
Pozdrawiam najserdeczniej wszystkich blogowiczów i czytelników:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-02-15 20:29:43
...i jak tu nie wrócić...

Mając tak wielu wspaniałych ludzi wokół, pośród których czuję się jak w rodzinie, wiem że mogę być sobą, nie muszę, a wręcz nie powinienem niczego udawać.
To właśnie dla nich wracam na Podlasie, to właśnie im oddałem część mego serca, to właśnie im dziękuje za wspaniały dar przyjaźni jakim mnie obdarzyli. W Hajnówce zawsze będę się czuł jak u siebie, poznałem tam każdy zakątek, magia Puszczy Białowieskiej oczarowała mnie i już nigdy jej nie zapomnę.
To jest jedno z tych miejsc, gdzie oddycham na nowo, gdzie znajduje to zaczynam goni cały współczesny świat-czas...

...i zawsze tam będę wracał...

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-02-14 16:34:27
...Kochamy???

Czy dziś 14 lutego w dniu zakochanych, zastanawialiście się kiedyś jak powinna wyglądać idealna miłość między kobietą a mężczyzną? Czy jest jakiś uniwersalny przepis na wspaniały i romantyczny związek między dwoma osobami?

Czy kochamy tylko od święta?
Czy potrafimy również mówić "kocham" na co dzień?
Jak kochamy?

Dziś życzę wszystkim zakochanym wspaniałych chwil, pełnych romantycznych uniesień i radości. Kochajmy nie tylko od święta...,proszę!


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-02-13 22:56:23
...buduj...

"...Są budowle, które zajmują dużo miejsca na świecie, gdyż ludzie gromadzą w nich owoce urodzajności ziemi i swego wysiłku. Są też takie, w których ludzie gromadzą owoce szlachetności własnych serc, budowle, które nie zajmują miejsca na ziemi, lecz wypełniają ziemię - to przyjaźń."
(seria Muszelka)


Przyjaciół nie ma się wielu, najważniejsze jest to by się rozumieć, obdarzyć się wzajemnym zaufaniem, móc polegać na sobie...,spróbujmy wybudować przynajmniej jedną taka budowlę, która nie zajmuje miejsca na ziemi, lecz wypełnia tę ziemię.
Czego sobie i Wam życzę:)

Pozdrawiam serdecznie:)
autor

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-02-11 20:42:31
Dębki...,nastrój

Ten cykl zdjęć przedstawia całe piękno nadmorskich krajobrazów. Lubię morze, ale zdecydowanie wolę góry i ich majestatyczne szczyty w chmurach.

Macie swój ulubiony zakątek w Polsce??

Ja pokochałem góry i wschodnią ścianę Polski
pa!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-02-11 20:39:10
...szukaj...

Człowiek szuka, pokonuje kolejne kilometry na swej drodze, uczy się na swych błędach. Czy łatwo jest znaleźć, czy to jest już gdzieś ustalone: w jakich okolicznościach, gdzie i w której minucie naszej wędrówki znajdziemy to lub tego kogo szukamy? Nie wiem...,wiatr wieje i może kiedyś przywieje ze sobą odpowiedź na to pytanie:)

Pozdrawiam najserdeczniej wszystkich blogowiczów.Na zdjęciu plaża w Dębkach nad morzem w piękny listopadowy dzień.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-02-06 23:20:49
...dookoła...

Szczęście największe to mądrzy, wspaniali, przyjaźni, szczerzy, oddani i zawsze gotowi do pomocy ludzie, którzy są wokół nas. Jak myślicie??

Pozdrawiam serdecznie...,ja w to wierzę i z tą wiarą mam nadzieję iść przez życie.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-01-31 22:23:58
Kolekcja...

Moja kolekcja nie jest pokaźnych rozmiarów. Starannie z wielkim uporem, jak przystało na "kozła" z dnia na dzień ją powiększam. Spytacie cóż to takiego...,pozwólcie,że zanim udzielę wyczerpującej odpowiedzi, poproszę o pomoc.

Co to jest szczęście?
Kiedy poznać,że jesteśmy szczęśliwi?
Czy szczęściem możemy się dzielić?
Czy szczęście jest "zaraźliwe"?
Czy my potrafimy się cieszyć, uwierzyć w szczęście.

...a teraz odpowiedź na pytanie:
Moja kolekcja jest odzwierciedleniem tego czego ja sam doświadczyłem i co mnie spotkało.Zdjęcia są pewnego rodzaju zwierciadłem mojej osoby, moich zachowań i tego co i jak czuje. Spójrzcie na nie, a może uda Wam się odkryć coś tajemniczego,coś nowego?

Ja wciąż szukam...,siebie i są takie chwile,że sam się gubię. Szukam "tej jedynej", wierzcie mi nie jest łatwo...,mam wielką nadzieję na to,że szczęśliwe zakończenia są nie tylko w bajkach. Ja swą kolekcję buduje.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-01-24 23:03:51
Tajemnicza Białowieża

...położona w sercu Puszczy Białowieskiej niezwykle malownicza miejscowość z szeregiem przewspaniałych drewnianych domków po obu stronach głównej uliczki. Białowieża-kościół pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus, cerkiew prawosławna Mikołaja Cudotwórcy, nowoczesne budynki Białowieskiego Parku Narodowego, szereg okazałych hoteli i miejsc noclegowych, jedyna i niepowtarzalna restauracja carska, stacja kolejowa Białowieża-Towarowa... i ta niezwykła, przecudowna, niespotykana nigdzie przyroda, która otacza tę niewielką miejscowość położoną przy granicy z Białorusią.

...cudo:)))Polecam wszystkim.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-01-24 22:29:40
Białowieża pod śniegiem

...śnieżnobiała pierzyna przykryła najwspanialszy i najbardziej niesamowity kompleks leśny Puszczę Białowieską.

Czar podlaskiej krainy idealnie współgra ze śnieżnobiałą otuliną, która przykryła szczelnie każdy kawałek tego przecudownego regionu wschodniej Polski.

Mieszkańcy niewielkiej Hajnówki na Podlasiu są i zawsze będą mi niezwykle bliscy.

"Nie ma na świecie nic równie potężnego jak pomysł, którego czas właśnie nadszedł" (Victor Hugo)

Pomysł już mam i myślę,że nadszedł czas jego realizacji. Pokochałem Podlasie, jego piękno i ten niezwykle tajemniczy urok.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2009-01-24 22:17:00
Pyra i tęsknota za Podlasiem

"Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać" (Johann Wolfgang Goethe)

Jak pisał Goethe tak i ja zrobiłem. W głowie od dawna rodził się pomysł i ogromna tęsknota za ukochanym Podlasiem. Spędziłem tam rok czasu,a miejsce i ludzie są i będą już na zawsze w moim sercu.

Tęsknota była tak wielka, że już dłużej nie mogłem wytrzymać. Wykupiłem więc bilet na pociąg "TLK" Gałczyński relacji Szczecin Główny-Białystok i wyruszyłem na wschód.
Podczas podróży pociągiem nieraz łza mi się w oku mi się zakręciła, kiedy mijałem znajome stacje. Nie wiem czy umiecie sobie wyobrazić co to jest za uczucie. Piękne, zwłaszcza kiedy się wie,że tam czekają wspaniali, niesamowici i cudowni ludzie.

Dziękuje im wszystkim za ten niezwykły dar przyjaźni:))

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-12-29 20:20:38
Rok mija...

"Poznaniak z duszą podróżnika" - wędrówkę na stronach internetowych poznańskiej rozgłośni rozpocząłem z Wami jeśli mnie pamięć nie myli pod koniec marca 2008 roku.
A zaczęło się od...
...pierwszym przystankiem na stronach bloga było przepiękne i malownicze Podlasie, gdzie było dane spędzić mi rok czasu podczas stażu w jednostce administracyjnej Lasów Państwowych - nadleśnictwo Hajnówka. Mam nadzieję,że udało mi się przekazać i oddać choć w małym stopniu urok i charakter polskiego wschodu.
W między czasie wplątałem też troszkę swoich własnych przemyśleń. Mam nadzieję,że nikogo z Was nie zanudziłem, a to jak ja widzę pewne sprawy i jak je odczytuje przy okazji troszkę urozmaiciło oprawę bloga "Poznaniak z duszą podróżnika".
Czy blog ten to tylko wirtualny przewodnik po Podlasiu, zabytkach Wielkopolski i niezwykle ciekawych krajach nadbałtyckich i skandynawskich? Nie, z pewnością nie! Formuła miała i będzie nadal różnorodna, choć przyznaję,że z przewagą podróży i zdjęć z wielu zakątków jakie do tej pory udało mi się zwiedzić, a także z tych, które jeszcze przede mną.
Życzę sobie wielu sił i wytrwałości w poszukiwaniu pomysłów na kolejne nowe wpisy oraz wielu wspaniałych i niezwykłych plenerów do zdjęć w Polsce i poza granicami naszego kraju.
Dziękuję wszystkim sympatykom bloga i obiecuję wiele nowych wpisów:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-12-27 13:14:08
A ja to marzę...

Mam nadzieję,że któregoś razu uda mi się spędzić te najpiękniejsze święta w roku w górach. Od wielu lat marzy mi się wieczór wigilijny w ukochanych Bieszczadach.
Śnieżnobiałe stoki połonin, zapach świerkowego drzewka, barszcz z uszkami i wielka micha pierogów z kaszą, ruskich i z kapustą.W tle kolędy i pastorałki w wykonaniu bliskich, przyjaciół i znajomych.

...z tą nadzieją wchodzę w Nowy 2009 rok.

Wszystkim blogowiczom, sympatykom bloga, słuchaczom życzę wielu sukcesów, pomyślności i powodzenia w Nowym 2009 roku. Wytrwałości i sił na Nowy Rok:)))

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-12-14 19:15:14
A to tak dla zabawy:)

Żółwik: Zając, a gdzie Ty się tak śpieszysz?(zając, chyba się aż tak nie śpieszył, skoro żółw bez problemu go dogonił),
Zając: A wiesz żółwik, muszę dogonić życie i podjąć wyzwanie.
Żółwik: Jej zajączek...,aleś Ty odważny!A gdzie je zostawiłeś, daleko masz jeszcze?
Zając: No co Ty żółwik, jak daleko, a skąd ja mam to wiedzieć!
Żółwik: No jak to, to Ty nie wiesz jak daleko i gdzie biegniesz?!
Zając:Nie wiem chyba na jestem dopiero na początku.Ale gdzie dokładnie to nie wiem.
Tej no wciąż nie mogę znaleźć tej jedynej-podarowałbym jej bukiet świeżych marchewek-to wiem(aż tak nie narzekam,ale jest różnie tej...,hahahaha)brak tej jedynej, wiesz czasem doskwiera,a w między czasie pracuje i podejmuję nowe wyzwania(nie może być szaro, musi się coś dziać, żółwik).
Żółwik: Ty no zajączek, spokojnie więcej wiary w siebie i szybko do przodu!!(I kto to mówi)
Zając:Wiem żółwik, wiem że masz rację, ale wiesz jak to trudno wykrzesać tę wiarę w sobie. Ale wiesz co żółwik, teraz tej będzie prościej wiesz, bo nabrałem wiatru w żagle i płynę.
Żółwik: Co, czego, że jak? Wiatru w żagle, płynę? Co Ty tu tej mówisz?
Zając: Oj żółwik, to taka przenośnia. Zacząłem pracować i czuję się zadowolony.
Żółwik: A rozumiem. No to powodzenia zając i trzymaj się!
Zając: Dzięki, Tobie również...,Ty żółwik, tę polankę mijamy już po raz drugi, zabłądziliśmy??
Żółwik: Nie...,no gdzie przecież znamy tu każdu krzaczek, każde drzewo...,Ty ale tu chyba nie byłem?
Zając: Ty no żółwik i co teraz?
Żółwik: Ty Zając zróbmy w tył zwrot...,ok?
Zając: Ok.

KONIEC



  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-12-10 21:22:08
"Kop"


"...Muzułmanin Jalal ud-Din Rumi mówi: Dłoń, która zawsze jest otwarta lub zamknięta, to dłoń sparaliżowana. Ptak, który nie może otworzyć i złożyć skrzydeł, nigdy nie będzie fruwał." (Anthony de Mello "Śpiew Ptaka")

Dziękuję za to,że miałem ostatnio okazję poznać wielu wspaniałych ludzi, miałem niezwykła przyjemność współpracować z gośćmi z zagranicy, otworzyć się na nowe kontakty.
Doświadczenie jakie zdobyłem, pozwoliło mi spojrzeć na siebie z zupełnie innej perspektywy, udział w wydarzeniach, międzynarodowe kontakty stały się dla mnie pozytywnym "kopem" do jeszcze pilniejszej i wytrwalszej samorealizacji.
Dziękuję

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-12-08 14:24:41
Blisko zagranicy...

Przyznaję, że bardzo lubię podróże, nie potrafię długo usiedzieć w jednym miejscu, po prostu po jakimś czasie zaczyna mnie „nosić”. Możliwość realizowania pasji, spotykania nowych ludzi i działania to, to co mnie niezwykle pozytywnie nakręca. Jakiś czas temu miałem okazję przekonać się o tym osobiście. Nigdy nie przypuszczałbym, że „zagranica” sama zapuka do mych drzwi i to tak szybko.
W związku z trwająca w dniach 1-12 grudnia w Poznaniu Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu COP14 przypadła mi w udziale organizacja wydarzenia jakim było rozpoczęcie kampanii na rzecz klimatu jednej z ważniejszych organizacji, której przedstawiciele biorą udział w spotkaniach w Poznaniu.
Kilkadziesiąt maili, wzajemny, prawie bezustanny kontakt z gośćmi z zagranicy, spotkania, rozmowy telefoniczne, przygotowania materiałów i do tego troszkę stresu, tak wyglądały moje ostatnie dni.
Teraz z perspektywy czasu jaki minął od tych wydarzeń, cieszę się, że miałem tak niezwykłą okazję, że mogłem uczestniczyć w tak ciekawym i ważnym przedsięwzięciu.
Doświadczenia jakie zabrałem pozostaną, kontakty jakie się zawiązały mam nadzieję, że uda się utrzymać.
Niezwykle wartościowe dni miałem okazję przeżyć i dziękuję za tę możliwość

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-11-25 18:59:15
Płacz za...

Ostatnimi dniami zacząłem na nowo tęsknić za "mym" Podlasiem. W gronie znajomych padł pomysł, by "Nowy Rok" przywitać pośród Podlaskiej przyrody, w towarzystwie przyjaciół z ukochanej Hajnówki i na tle Białowieskiego nieba.

W tym samym czasie myśli popłynęły w kierunku tej niezwykłej krainy. To właśnie tam dwa lata temu spędziłem jednego z najwspanialszych sylwestrów. W samym sercu Puszczy Białowieskiej we wsi Budy pod gwieździstym niebem pośród dobiegających zewsząd głosów leśnej zwierzyny przywitaliśmy w gronie przyjaciół nowy 2007 rok:))

Hajnówka, Podlasie i całe piękno tego niezwykłego regionu wschodniej Polski na stałe wpisało się pamięcią w mej głowie i nigdy nie zapomnę tego miejsca.
Przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia dla wszystkich znajomych z Podlaskiej krainy:)DZIĘKUJĘ

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-11-19 21:39:30
Spojrzeć w oczy...

„… - Spotkanie. W pańskim przypadku popełniłem błąd, że się z panem nie spotkałem. Zamiast wysyłać e-maile powinienem od razu panu udowodnić , że jestem człowiekiem z krwi i kości. Kiedyś nie dostałem odpowiedzi od pewnego polityka, więc zapukałem do jego drzwi. Powiedział mi, że jeśli czegoś chcę, zawsze powinienem najpierw spojrzeć komuś prosto w oczy. Od tamtej pory tak właśnie robię i mam dobre wyniki. Może istnieć sto sposób komunikowania się we współczesnym świecie, ale nic nie zastąpi ludzkiego spojrzenia.
Nie muszę dodawać, że zaproszenie przyjąłem..”
Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka Myśli i impresje 1998-2005”

Spojrzenie drugiej osobie prosto w oczy jest niezwykle cenne. Jeśli z odwagą i zrozumieniem umiemy zajrzeć w głąb duszy drugiej osoby, jeśli nie boimy się wzajemnie popatrzeć na siebie to możemy być pewni, że jesteśmy w posiadaniu jednej z największych i najsilniejszych zalet współczesnego mądrego człowieka.
Dlaczego tak wielu z nas, gdy rozmawia z drugą osobą nie patrzy prosto w oczy rozmówcy, dlaczego nasz wzrok ucieka gdzieś na boki. A przecież bycie szczerym popłaca(wiem, może ktoś pomyśli, że to piękne, ale naiwne i niesprawdzalne w dzisiejszych czasach).
Ja jestem innego zdania. Wiele dały mi doświadczenia jakie zdobyłem podczas stażu w dalekiej Puszczy Białowieskiej. Możliwość obcowania w tak niezwykle ciekawym, bogatym w tradycje i różnorodnym zakątku Polski jakim jest region ściany wschodniej, stała się bezpośrednim bodźcem do pracy nad samym sobą.
Dziś mam więcej odwagi spojrzeć prosto w oczy moim rozmówcom. Czuję się o wiele swobodniej przy nawiązywaniu nowych kontaktów, zaznajamianiu nowych osób. Warto było podjąć i warto nadal podejmować trud walki nad samym sobą…, polecam!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-11-15 21:32:04
"W ciemności..."

Dziś kiedy mam okazję spojrzeć na wydarzenia z perspektywy czasu cieszę się, że pewne rzeczy potoczyły się tak, a nie inaczej. Jestem dumny z siebie, że się nie poddałem, że nadal potrafię walczyć, że bez przerwy podejmuje walkę z własnymi słabościami i codziennie poznaję siebie na nowo.
Jak każdy z nas mam jeszcze wiele spraw, które nie dają mi spokojnie spać i dobrze, bo bez tego życie byłoby cholernie nudne, nie miałoby żadnych kolorów, nie dostarczałoby żadnych emocji.

Jakiś czas temu, przyjaciel z mego otoczenia powiedział mi otwarcie to czego ja przez długi czas nie potrafiłem, a może po prostu nie chciałem zauważyć:
- Ty jesteś po prostu „ślepy”. Tylko co mnie tak zaślepiło: brak wiary w siebie, we własne możliwości, w to co we mnie najlepsze. Myślę, że każdy z nas ma takie momenty. Zwątpienie, chwila słabości. I jak walczyć?
Mam nadzieję, że znajdę „lek” i uda mi się powrócić do formy. Teraz otwiera się kolejny rozdział, zaczynam od kilku dni starannie zapisywać poszczególne strony . Jak na razie mi się to udaje, z dnia na dzień systematycznie dodaje kolejne kartki.

A…, i zacznę się dobrze rozglądać, zwłaszcza pośród swego najbliższego otoczenia. Nie będę szukał gdzieś daleko, bo ta osoba, może być całkiem blisko...(wg recepty przyjaznej duszy…, dziękuję)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-11-07 23:19:21
What can I do...?

Pod wpływem wydarzeń z jakimi spotykam się w mojej obecnej pracy zacząłem ostatnio troszkę więcej rozmyślać. Dlaczego tak narzekamy na nasz los, dlaczego nie potrafimy cieszyć się z tego co mamy, dlaczego ja tego wszystkiego nie potrafię. Nie urodziłem się wczoraj, nie żyję na tym świecie od pięciu minut, już zdążyłem do wielu rzeczy przywyknąć, z wieloma rzeczami się oswoić, a mimo to wciąż nie potrafię sobie samemu pomóc.
Why…???? I don’t know. I think that…
…chciałbym nauczyć się patrzeć pozytywnie na świat, brać siłę od innych, zarażać się od innych mocą i wiarą jaką prezentują sobą. Możliwe…? Tak, zdecydowanie tak!!!
Dziękuję wszystkim tym, których spotkałem do tej pory na swej drodze, że mogłem się czegoś od Was nauczyć. Dziękuję za cierpliwość, za czas i za lekcje.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-11-04 23:26:19
W piaskownicy...

W piaskownicy w dzień babkowy, takie słyszy się rozmowy. Puk w wiaderko babka już gotowa, ciekawska Jadzia pyta mamę zasmucona
-Dlaczego tatuś tak długo pracuję,
-Kochanie tata domek dla nas buduje.
-To ja za domek szczerze dziękuję, jeśli Tatusia nie ma gdy ja go potrzebuje,
- Ale co Ty kochanie takiego mówisz, przecież tak Tatusia lubisz. Zrozum malutka, że to wszystko dla Ciebie, by Ci tutaj z nami było jak w niebie.
Na to dziewczynka łopatkę wzięła i energicznie ją w babkę pacnęła. Puk puk zawołała i babkę z wiaderka już wysypała, i pilnie taty wypatrywała. Tato nie przyszedł, siedział za biurkiem ze stertą papierów, analizował, obliczał i opieprzał maklerów.
Domek budował na działce gdzieś pod Poznaniem, wiedział, coś stoi za tym „durnym” danych wklepywaniem. W marzeniach już przed kominkiem z żoną i małą się rozkładają, ciepłą herbatką z „prądem” soczkiem dla małej wspólnie się pokrzepiają.
I tak to bajeczką tą wciąż tulą do snu swą księżniczkę małą, przed kominkiem w czterech ścianach przy choince na święta się całą rodzinką spotkają.

To pod natchnieniem małym powstało, bo w końcu pozytywnie coś mi zagrało. I taka opowiastka mnie się w głowie zrodziła, myśl przelana na stronę znów na blogu mym się pojawiła.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-11-02 18:51:22
Podróż w czasie...

Podróż w czasie…, jest takie miejsce w moim Poznaniu, gdzie mimo całego zgiełku, ruchu, pędu donikąd, przez jakąś krótką chwilę przechodzę do innego świata, zaklętego w kamieniach, posągach, obrazach, witrażach, ławkach pośród cichych modlitw wiernych zgromadzonych przed ołtarzami poszczególnych katedralnych kaplic. Tak…, Ostrów Tumski i jego magia.
W samym centrum metropolii poznańskiej, ruchliwego miasta, pełnego ludzi, gdzie ulicami przemierza dziennie setki samochodów i autobusów, gdzie po torach mkną tramwaje-bimby, stoi Poznańska Katedra i okalające ją zabudowania. Cisza pośród hałasu współczesnego „city”.
Czasem potrzebujemy uciec w ciszę, „pooddychać” spokojem , poczuć tę tajemnicę i zaszyć się na krótką chwilę pośród niej.
Boję się ciszy, przez rok stażu w Puszczy Białowieskiej przyzwyczajałem się do spokojnego i powolnego „oddechu” natury, jej tajemnicy i mocy, a mimo to przyznaję, że jak przystało na „miastowego” lubię „zapach” miasta i cały jego zwariowany urok.
Ostrów Tumski i jego zabytki to dla mnie jednodniowa podróż w ciszę, ucieczka na wyciągnięcie ręki.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-11-01 19:40:03
Pamięć i zaduma...

Tego dnia w ciszy i zadumie przemierzamy ścieżki na cmentarzach, zatrzymujemy się z modlitwą nad grobami bliskich i przez chwilę rozmyślamy. Dziś żaden grób, nawet ten nikomu nieznany nie pozostaje bez pamięci, światełko znicza zabłyśnie nawet na popękanej i zaniedbanej płycie nagrobnej. Piękny zwyczaj…

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-31 23:53:09
W jednym...

„…Spotkanie w nowojorskim domu malarza z Sao Paulo. Rozmawiamy o aniołach i alchemii. W pewnej chwili próbuję wytłumaczyć zebranym koncepcję z dziedziny alchemii, zgodnie z którą w każdym z nas zawiera się cały wszechświat i jesteśmy za niego odpowiedzialni. Dobieram słowa, ale nie potrafię znaleźć odpowiedniego przykładu. Malarz słucha w milczeniu, wreszcie przychodzi mi z pomocą i prosi, byśmy spojrzeli przez okno jego pracowni.
-Co widzicie?
- Ulicę Village – ktoś odpowiada.
Malarz przykłada do szyby papier w taki sposób, by nie było widać ulicy. Potem wycina w papierze mały kwadracik.
- A jeśli spojrzycie przez ten otwór, co zobaczycie?
- Tę samą ulicę – odpowiada inny gość
Malarz wycina w papierze kilka kwadracików i wyjaśnia: - Tak jak w każdym z tych kwadratów zawiera się obraz jednej ulicy, tak w każdym z nas jest ten sam wszechświat.
Wszyscy klaszczą w uznaniu dla malarza, że potrafił znaleźć taki piękny przykład.”
(Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka” Myśli i impresje 1998-2005)

Czy tego chcemy czy nie jesteśmy częścią tego świata. Budujemy między nami różne relacje, czasem lepsze czasem gorsze. Nie jest łatwo. Wiele razy zastanawiałem się nad tym, gdzie bym był teraz gdyby nie wydarzyło się to co się do tej pory wydarzyło, gdyby tylko lekko zmienił się bieg mojej historii.
Codziennie spotykam nowych ludzi, codziennie się czegoś nowego uczę, codziennie pokonuję własne słabości, codziennie walczę z samym sobą. Nie jest mi łatwo, ale się staram i wiem, że kiedyś mi się to opłaci.
Swego czasu, pod wpływem wydarzeń jakie zaszły, sądziłem, że powinienem się dość radykalnie zmienić. Dlaczego zmieniamy się dla innych, dlaczego nie potrafimy być sobą, dlaczego tak łatwo wiele razy uciekamy się do najprostszych posunięć, od razu się zmieniać. A może warto by spróbować przekonać do siebie ludzi przez to jakimi jesteśmy naprawdę, bez sztuczności, pełen naturalizm.
Ja cały czas się uczę, cały czas próbuję szukać odpowiednich wzorców życia. Jestem młody i jeszcze wiele mogę dokonać. Wiem, że to czego teraz doświadczam, czym się zajmuję, kiedyś mi się przyda, może nie jutro, może nie za miesiąc, ale może za rok, dwa albo jeszcze później.
Pisząc bloga odkrywamy pewne karty, ujawniamy w pewien sposób to jacy jesteśmy, jak postrzegamy otoczenie. Stanowimy część całego „Wielkiego Koła” , w którym tworzymy poszczególne cieniutkie szprychy i razem przemierzamy dalekie odległości.
Myślę, że powinniśmy podjąć trud jakim jest budowa pozytywnych relacji, wzajemne zrozumienie i szczerość, tak abyśmy potrafili bez strachu spojrzeć za siebie i powiedzieć sobie: -Zrobiłem kawał dobrej roboty. Nie jest łatwo i nie będzie.
Szczęściem są przyjaciele, bliscy i „ta jedyna osoba”, z która będziemy lub właśnie dzielimy nasze życie. Ja czekam i mam nadzieję, że będzie lepiej…

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-26 18:39:10
Tam jeszcze nie byłem...

Tydzień po jubileuszowym X rajdzie rowerowym słuchaczy „Radia Merkury” zacząłem żałować, że dopiero teraz odkryłem tę tak niezwykła trasę. Przychodzą takie momenty, kiedy to pewne rzeczy dostrzegamy z małym opóźnieniem…, dlaczego?

Nie wiem, ale zgodnie z aktualnym zawsze powiedzeniem „Lepiej późno niż wcale”. Tym bardziej, cieszę się, że miałem okazję poznać i zwiedzić , na rowerze, tak urokliwy zakątek okolic Poznania. Lasy, łąki, pola i ścieżki ukryte nad brzegami spokojnej Warty, odsłoniły nieznany mi dotąd fyrtel tej części Poznania. "Cudze chwalicie swego nie znacie"

Traktuje moje podróże jak ucieczkę, jak lekarstwo na złe samopoczucie, jak spotkanie w najlepszym towarzystwie-gdzie nie liczymy czasu i nie patrzymy nerwowo na zegarek, jak kojący masaż, a czasem jak inwestycję w siebie, w swój rozwój.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-22 21:20:53
...podróże w głąb...!

„ Każdy człowiek jest inny. I powinien robić wszystko, by takim pozostać…
…Człowiek ma dwie właściwości: siłę i talent. Siła pozwala mu iść n spotkanie losu, talent każe mu dzielić się z innymi ludźmi tym, co ma w sobie najlepszego”
(Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka” Myśli i impresje 1998-2005)

Każdy z nas ma do czegoś talent, aby go odkryć potrzebujemy czasem wiele wysiłku i zrozumienia dla siebie samych. Nie poddawajmy się.

Zauważyłem, że mogę czerpać wiele siły z kontaktów z nowymi osobami, ludźmi wartościowymi, którzy mają mi wiele do przekazania, którzy uczą mnie wielu nowych rzeczy.
Dlaczego dopiero teraz to widzę…,nie wiem. Wiem jedno, na lekcję nigdy nie jest za późno, a ja mam zamiar z niej wiele skorzystać i obronić pracę, jaka stoi przede mną.

Wytrwałości, siły w poszukiwaniu talentu i pozytywnego uporu w konsekwentnym jego szlifowaniu dla wszystkich Was.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-21 20:24:33
A po rajdzie...

Jesień, kolorowe liście i krople deszczu...,skłania do refleksji...
„Lepiej, żeby zamiast tysiąca słów
Było jedno, lecz takie, co niesie Pokój.
Lepiej, żeby zamiast tysiąca wierszy
Był jeden, lecz taki, co ukazuje Piękno.
Lepiej, żeby zamiast tysiąca pieśni
Była jedna, lecz taka, co niesie Radość”
Dhammapada(przypisywana Buddzie)-modlitwa
Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka Myśli i impresje 1998-2005”

Spróbujmy wspólnie patrzeć z większym uśmiechem na świat, na ludzi, spróbujmy wspólnie cieszyć się tym co mamy, tym czego codziennie doświadczamy. Ja się tego uczę, wiem, że to nie jest łatwe, jest to zadanie niezwykle trudne i skomplikowane. Mimo wszystko myślę, że warto podjąć ten trud i spróbować. Opłaca się…, ja już teraz widzę, że przy takim podejściu żyje się o wiele łatwiej, a i cały świat dookoła nas też podobnie reaguję. Ów niezwykły czar działa w dwie strony…
Ja podejmuje wyzwanie…, a Wy?

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-19 21:44:48
Blisko z naturą...

Jak przystało na wykształconego leśnika podczas X jubileuszowego rajdu rowerowego "Radia Merkury", którego hasłem przewodnim było: "Zaciągamy sieć na rowerzystów" miałem niepowtarzalną okazję podziwiać piękno i niezwykły urok okolic Wielkopolskiego Parku Narodowego.
Nie straszna nam była pogoda, choć momentami deszcze troszkę dokuczał, zapierające dech w piersiach widoki, podpatrująca nas z daleka "zdziwiona" leśna zwierzyna, były nagrodą za chwile słabości i zwątpienia na trasie X rajdu.

Pozdrawiam wszystkich rowerzystów-rajdowiczów, całą przewspaniałą załogę poznańskiego Radia Merkury i życzę wielu ciekawych i interesujących wspomnień z rowerowych szlaków pokonywanych w towarzystwie załogi poznańskiej rozgłośni:))

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-14 18:59:36
Ostatnio...

Ostatnio wiele rozmyślam, nie wiem gdzie tkwi tego przyczyna? W mej głowie momentami mam jeden wielki kocioł wielu różnych myśli, które przeskakują i iskrzą na łączach pomiędzy neuronami. Z drugiej strony w takich chwilach cieszę się, że mogę liczyć na życzliwych ludzi, na dobre duchy, osoby które w porę znajdują się koło mnie...,czary?


"...W pewnej chwili ksiądz wstał i odsunął kawałek niedopalonego drewna od płomieni. Z dala od ognia żarzące się polano zaczęło dogasać. Juan szybko przesunął je z powrotem w głąb kominka.
-Dobranoc - powiedział ksiądz, szykując się do wyjścia.
-Dobranoc, bardzo dziękuję - odparł Juan. - Nawet najmocniej rozpalony żar szybko gaśnie, gdy jest z dala od ognia."
(Paulo Coelho " Być jak płynąca rzeka")

Staram się nie być jak to polano położone daleko od ognia. Czasem jest trudno, i mimo wszelkich starań oddalamy się od ognia przyjaźni, od ognia bliskich i od ognia uczucia.
Wracajmy szybko, może ktoś musi pomóc, ktoś podrzucić oddalone polano w głąb kominka. Nie bójmy się.
Nie bójmy się okazać uczucia, by potem nie żałować

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-11 19:03:09
Niezwykły skarb...

„Swego czasu pisarz Saint-Exupery przebywał w bazie lotniczej na terenie Afryki. Zorganizował zbiórkę pieniędzy dla pracującego tam Marokańczyka, by mógł wrócić do swego rodzinnego miasta. Udało mu się zebrać tysiąc franków. Jeden z pilotów odwiózł go do Casablanki, a po powrocie opowiedział, co się wydarzyło.
- Gdy tylko przyjechaliśmy, poszedł na obiad do najlepszej restauracji, na prawo i lewo rozdawał duże napiwki, wszystkim postawił po drinku, dzieciom z sąsiedztwa kupił zabawki. Pieniądze zupełnie się go nie trzymają.
- Wręcz przeciwnie – odezwał Saint-Exupery. – Wie, że najlepszą inwestycją są ludzie. Rozrzutnością zdobył uznanie ludzi ze swojej dzielnicy, którzy niebawem dadzą mu pracę. Tak hojnie zachowuje się tylko zwycięzca” (Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka” Myśli i impresje 1998-2005)

Największym naszym skarbem są bliscy nam ludzie-rodzina i przyjaciele. Teraz kiedy mam okazję spojrzeć na staż w Puszczy Białowieskiej, na pobyt na Podlasiu, z perspektywy czasu dziękuję wszystkim tym, z którymi miałem okazję zetknąć się podczas rocznego pobytu. Pośród nich są osoby, które na zawsze zostaną w mej pamięci, do których będę wracał-nie tylko myślami.
Najlepsza inwestycja to ludzie-brzmi to niezwykle dziwnie, ale z perspektywy czasu, wielu z nas przekonuję się ile prawdy jest w tym krótkim zdaniu. Ja jestem niezwykle rad, iż mimo trudności jakie wielu z nas ma w kontaktach między sobą, mnie udało się trafić jak do tej pory na wspaniałych, przyjaznych i życzliwych ludzi.
Teraz doceniam to co mam, cieszę się tym co jest. I mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Nie dawno przyjazna dusza z niezwykłą wręcz umiejętnością tchnęła we mnie pierwiastek wiary w siebie, to co sobą prezentuje i odwagi i za to dziękuję jej z całego serca-a jest ono dość duże:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-07 18:40:25
Dwa kółka...

Podróżować, przemierzać kilometry ścieżek, pokonywać duże odległości. Czym?

A może rower-najbardziej ekologiczny i najlepiej znany nam wszystkim środek lokomocji. Jazdy na dwóch kółkach uczymy się wszyscy od najmłodszych lat(bez względu na płeć). Na pewno wielu z nas bardzo dobrze pamięta, jak „stawiało swe pierwsze kroki” na rowerach. Ja zaczynałem na popularnym w tamtym czasie „crossie”. Długie wygodne siodełko, małe kółka i wiśniowa rama. Super!!
Rower – to najbardziej powszechny i najprostszy środek lokomocji .Potrzebujemy w najlepszym wypadku jedynie pompki, bidonu z wodą, odrobiny wyobraźni i sił w nogach, a zajedziemy dosłownie wszędzie. Z pewnością daje pewne poczucie wolności, kiedy przemierzamy kolejne kilometry nic się nie liczy. Bliskość otoczenia, wiatr we włosach, zapach świeżego powietrza(pod warunkiem omijania ruchliwych ulic Poznania i większych miast), łatwe(choć i tu znalazłoby się parę przeszkód)pokonywanie odległości.

Nie ryzykuję jeśli stwierdzę, że jeszcze bardzo daleko mi do formy jaką prezentuję nasz radiowy pan Sławek i jego brat, no ale mam nadzieję( wiem, nadzieja matką głupich), że kiedyś będę mógł powiedzieć sobie, że jestem prawie tak dobry jak oni obydwaj-takie marzenie.
Pozdrówka dla wszystkich rowerzystów i w drogę…

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-07 17:26:48
Niezwykły gość...

W Helsinkach na placu senackim Finowie, turyści odwiedzający stolicę Finlandii przechadzają się pod bacznym okiem samego cara Aleksandra II. Pomnik prezentuję się niezwykle ciekawie, u stóp cara kwiaty, a dookoła wspaniałe perełki architektoniczne Helsińskiego placu senackiego.
Polecam:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-06 16:36:32
Przenośne krzesełko...

…Ale na Twojej planecie mogłeś przesunąć krzesełko o parę kroków i oglądać zachód słońca tyle razy, ile chciałeś… - Pewnego dnia oglądałem zachód słońca czterdzieści trzy razy – powiedział Mały Książę, a w chwilę później dodał: - Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca…(Antoine de Saint-Exupery „Mały Książę”)

Wiele razy oglądałem zachody słońca, w różnych okolicznościach przyrody, w różnych miejscach Polski, ale co najważniejsze-rzadko w samotności. Szczęściarz ze mnie? Nie wiem, może i tak.

Myślę jednak, że każdy z nas wiele razy czuł się podobnie jak bohater książeczki francuskiego pisarza i poety. Uciekamy i szukamy towarzystwa? Budujemy swoje planety i tam mieszkamy?
W podróżach realizuje swoje ukryte pasje, fotografia pozwala mi urzeczywistnić moje marzenia, a ludzie życzliwi i przyjaźni, których spotykam wokół siebie są jak te zachody słońca, które ogląda się za każdym razem z innego krzesełka i w zupełnie innym miejscu.

Pozdrawiam:)

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-04 23:26:09
Teraz...

...traktuję wpisy na blogu "Poznaniaka z duszą podróżnika" jako swego rodzaju niepowtarzalny przewodnik po najciekawszych miejscach w Polsce, jakie udało mi się do tej pory poznać i zwiedzić. Jest to dla odskocznia od codzienności, przy redagowaniu każdego wpisu długo się zastanawiam, szukam zdjęcia, które posłuży za tło, często piszę tekst dwa razy i dopiero po przeróbkach wstawiam na strony bloga.
Przeglądając wpisy poszczególnych osób z naszej blogowej rodzinki śmieję się, wzruszam, rozmyślam i analizuję. Każdy z nas porusza inne tematy, ma odrębny i jedyny w swoim rodzaju przepis na pozyskanie czytelnika.
Wytrwałości i pomysłów wszystkim nam!!!



  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-04 17:34:57
Z perspektywy czasu...

Teraz kiedy mija prawie rok od mojego wyjazdu z regionu Puszczy Białowieskiej coraz częściej wracam do tego miejsca myślami. Przeglądając liczne zdjęcia, jakie udało mi się przez ten cały rok zrobić łza kręci się w oku, a myśli szybko biegną w stronę moich przyjaciół, pięknych chwil w Hajnówce, Białowieży, Białymstoku i jeszcze wielu innych miejsc Podlasia.
Podczas rozmów kwalifikacyjnych do pracy często pada pytanie: Dlaczego wybrał Pan Podlasie, skoro mieszka Pan w Poznaniu, tu się Pan uczył w liceum i tutaj skończył studia. Za każdym razem odpowiadam podobnie, choć przy dłuższym zastanowieniu moje odpowiedzi są różne.
1) Wybrałem się na Podlasie, by poznać zupełnie nowy region, by poczuć jak to jest być samodzielnym.
2) Na mym wyborze zaważyła ciekawość i niepowtarzalna możliwość obcowania przez rok w jednym z najbardziej niesamowitych i bogatych kulturowo regionów Polski.
3) Oddalony od poznańskiego domu chciałem się sprawdzić w nowych sytuacjach, rozpoznać swoje własne możliwości, na ile mnie stać, jak się zachować w nowym środowisku i jak mnie widzą inni-nieznani mi ludzie.
Hajnówka-brama Puszczy Białowieskiej była mi przez ten rok domem, to tam poznałem wspaniałych ludzi-przyjaciół, to tam odnalazłem tą część siebie, której nie widziałem i nie umiałem rozpoznać do tej pory, to tam miałem okazję obcować z bogatą kulturą i zwyczajami wyznawców prawosławia, to tam złapałem na nowo bakcyla fotografii, to tam przekonałem się o wschodniej gościnności-ludzie z sercem na dłoni.
Teraz wiem, że zawsze będę mógł tam wrócić, choćby tylko w odwiedziny, choćby tylko dosłownie na krótką chwilę, ale będę wiedział i czuł się, że jestem w domu, gdzie wszystko jest mi tak dobrze znane –ludzie i otoczenie.
Chciałbym, abyśmy umieli żyć normalnie, czasem możemy, a wręcz powinniśmy zatęsknić za czymś dobrym i wspaniałym co nas spotkało w życiu, ale nie rozmyślajmy nad tym zbyt długo. Ja się ogromnie cieszę, że miałem taką możliwość i nigdy tego doświadczenia nie zapomnę.

...„Jakiś pan spytał mojego przyjaciela Jaime Cohena: - Proszę mi powiedzieć, co jest najśmieszniejszego w ludziach. Cohen powiedział: - Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie, by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze, by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przeszłości, zapominając o chwili obecnej, i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości, ani przyszłości. Żyją, jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli”...(Paulo Coelho „Być jak płynąca rzeka”)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-10-01 15:09:08
Podróżnik wraca...

"Podróżnik wrócił do swego ludu, żądnego wiedzy o Amazonii. Ale jak mógł wyrazić słowami wrażenie swego serca, kiedy kontemplował kwiaty przejmująco piękne i słuchał nocnych odgłosów lasu. Jak przekazać to co czuł w sercu, gdy uświadomił sobie niebezpieczeństwo ze strony dzikich zwierząt lub gdy prowadził łódkę przez niepewne wody rzeki? Powiedział: - Idźcie i odkryjcie to sami. Nic nie zastąpi własnego ryzyka i osobistego doświadczenia.-"

(Anthony de Mello "Śpiew ptaka")

Czy można przekazać całe piękno i tajemnicę jakie towarzyszą nam w podróżach. Nie i nigdy nam się to do końca nie uda.
Każdy z nas powinien sam osobiście poczuć i doświadczyć ryzyka i uroku przygody:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-30 14:07:54
Paulo Coelho...jak podróżować inaczej...

"Jeszcze jako młody człowiek odkryłem,że podróżowanie jest najlepszym sposobem nauki. Do dziś mam duszę pielgrzyma..."

Podobnie jak niesamowity i lubiany pisarz Paulo Coelho i ja odkryłem tę prawdę i podejmuję pielgrzymią drogę po Polsce i jej nieznanych mi jeszcze krainach.

"...Nie staraj się zwiedzić świata w miesiąc. Lepiej pobyć w jednym mieście cztery-pięć dni niż zwiedzić pięć miejsc w tydzień. Miasto jest jak kapryśna kobieta, potrzeba czasu, by ją zdobyć i skłonić, żeby się przed tobą odkryła"
(Paulo Coelho "Być jak płynąca rzeka")

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-27 17:06:54
Paulo Coelho, ołówek i my!

Pięć ważnych cech ołówka, którym babcia pisała list o swoim wnuczku.

Pierwsza cecha: możesz dokonać wielkich rzeczy, ale nigdy nie zapomnij, że istnieje dłoń, która kieruje twoimi krokami. Ta dłoń to Bóg i to On prowadzi cię zgodnie ze swoją wolą.

Druga cecha: czasem muszę przerwać pisanie i użyć temperówki. Ołówek trochę z tego powodu ucierpi, ale potem będzie miał ostrzejszą końcówkę. Dlatego naucz się znosić cierpienie, bo dzięki niemu wyrośniesz na dobrego człowieka.

Trzecia cecha: używając ołówka, zawsze możemy poprawić błąd za pomocą gumki. Zapamiętaj, że poprawienie nie jest niczym złym, przeciwnie jest bardzo ważne, bo gwarantuje uczciwe postępowanie.

Czwarta cecha: w ołówku nieważna jest drewniana otoczka, ale grafit w środku. Dlatego zawsze wysłuchuj się w to, co dzieje się w tobie.

Piąta cecha: ołówek zawsze pozostawia ślad. Pamiętaj, że wszystko, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego co robisz.
(Paulo Coehlo "Być jak płynąca rzeka")

NIE ZAPOMNIJMY O NASZYCH OŁÓWKACH, SĄ BEZCENNE!


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-26 12:35:16
Podróż na księżyc...?

Jest jeszcze wiele miejsc w Polsce, których nie zwiedziłem. Co jakiś czas dopada mnie myśl o potrzebie ucieczki w podróż do nowych miejsc i pozostawienia wszystkiego za sobą.
Ale niestety nie jest to możliwe...,a dlaczego?
Odpowiedź jest bardzo prosta!

Dzisiejszy świat jest bardzo zabiegany, szukamy uparcie w nim swego miejsca, pracujemy po 12 godzin na dobę, nie mamy czasu na przyjemności. Przykre i prawdziwe:(
Musimy najpierw poukładać w całość puzzle prywatnej układanki, a dopiero potem można zacząć realizować swoje pasje.

Ideał...,czy istnieje? Tak...,idealnie byłoby pracować w takim zawodzie, który daje nam poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie wiąże się z naszą osobistą pasją:))

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-24 22:44:08
Jesień...

Powiem to raz i bardzo wyraźnie i wcale nie boję się przyznać Wam do tego. Kocham jesień...,ale taką naszą polską złotą jesień!!!

W parkach mali mieszkańcy wielu polskich miast przechadzają się alejkami pod czujnym okiem pań opiekunek i zbierają kolorowe liście(zwykle klonu), kasztany, żołędzie, by później wspólnie w klasach robić z nich przezabawne ludziki.

Ile to razy w towarzystwie rodziców, czy babci przy okazji spacerów zbierałem jako mały dzieciak "kachaje" na ludziki do przedszkola czy szkoły.

Dziś jesień urzeka mnie z zupełnie innej perspektywy, choć łza i uśmiech się pojawia na mej twarzy, gdy widzę maluchy biegające po parku i zbierające kasztany, a gdzieś tam w tyle tato i mama czekają na swą pociechę z siatką pełną jesiennych skarbów:)

A gdzie spotkać prawdziwą jesień, jak nie w górach! To tam podziwiać możemy na wyciągniecie ręki dywany barw, paletę wszelkich odcieni, które na naszych oczach zgrabnie przechodzą jedna w drugą.
Kiedyś myślałem, jak można opisać najprościej naszą polską złotą jesień, jakiego koloru użyć, jakim słowem najlepiej oddać pełnię jej wdzięku. Nic nie wymyśliłem, bo i opisanie jednym słowem nie jest możliwe. Tylu ilu jest ludzi, tyle będzie opisów i każdy będzie jak najbardziej trafny i niepowtarzalny.
...a może tak...,greckie, ciepłe słońce z chłodem północy i odbijające się w magicznym lustrze polskich krain:)
Miłego dnia:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-23 17:59:28
Duży i małe...?

Jak byliśmy mali(chłopcy i dziewczynki)to dla wielu z nas otaczający świat wydawał się niewyobrażalnie duży.
Przecież to żadne odkrywcze spostrzeżenie ktoś z Was powie...,no oczywiście zgadzam się. Mimo wszystko na mnie, takie zjawisko robi po dziś dzień niesamowite wrażenie.

Gdy dziś przechadzam się po urokliwej i malowniczej Wrześni, gdzie spędziłem będąc malcem wiele wspaniałych chwil, zawsze kiedy zatrzymuję się przy charakterystycznych dla tego miasta budynkach nie mogę wyjść z podziwu jak to możliwe,że kiedyś to był taki ogromny budynek, a teraz się wydaje taki malutki.
W takiej chwili towarzyszy mi na twarzy szeroki uśmiech, a w pamięci przeskakują obrazki z lat dzieciństwa:)
Miłego wieczoru każdemu z Was...,a przede wszystkim dzieciom:)



  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-19 18:42:36
Odpływ...?

Ile razy chcieliśmy uciec od zgiełku i zabójczego pędu otaczającego nas świata?...Wiele razy?...,tyle razy ile razy tego potrzebowaliśmy.
Wtedy, to każdy z osobna, zaszywa się gdzieś tam, gdzie żadna siła nie będzie wstanie go wyrwać i rozmyśla, analizuje lub po prostu najzwyczajniej w świecie odpoczywa.

Miałem okazję ostatnio nawiedzić jedno z takich miejsc, gdzie mógłbym pokusić się o stwierdzenie, iż jest to dobre miejsce wypoczynku. Co prawda, gdzieś tam w oddali słychać samochody i zgiełk, ale bliskość niezwykłej przyrody, cichy szum tafli jeziora, nawoływania ptaków czy wręcz plusk ryby, która bawi się pod wodą działa niczym żywy parawan. Natychmiast uruchamia się wyobraźnia, przenosimy się gdzieś daleko i wypoczywamy.

Odrobina relaksu i spokoju od zgiełku należy się każdemu z nas, a to gdzie i jak to już sami musimy pomyśleć.

Miłego weekendu i udanego wypoczynku:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-16 18:35:46
Rodzinny piknik...!?

Nad jeziorem Pamiątkowskim wypoczywają całe rodziny. Państwo Łabędziowie wybrali się na króciutką wycieczkę, by pokazać maluchom piękno Pamiątkowskiego zbiornika i nauczyć ich niezbędnej sztuki topografii.

Uchwyciłem rodzinkę przy krótkiej pogawędce na jednym z brzegów. Jak zobaczyli obiektyw nie byli wszyscy już tak rozmowni, myślałem,że może podrzucić im parę ziarenek pewnej kawy, która rozwiązuję języki ponoć nawet rybom, ale niestety nie miałem jej pod ręką. Ale zdjęcie im i tak zrobiłem

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-16 10:35:47
Jesien i księżyc...!

Któregoś dnia podglądałem Księżyc i próbowałem wypatrzyć Pana Twardowskiego. Nie udało mi go się wypatrzeć, ale podjąłem się innego zadania i spróbowałem uchwycić całe piękno Księżyca na tle wrześniowego, jesiennego nieba nad Poznaniem.
Efekty załączam:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-15 14:58:03
Jak się Poznaniak wybrał na ryby...?

...i zamiast ryby na wędkę łowić, biegał po lesie(zboczenie zawodowe) i zdjęcia przyrody okolicznej zaczął robić...,
...,ale niech Was to nie zmyli, co nieco i myśmy-Pyra złowili. Całość łowów w dwóch sztukach się zawiera, jedna wielkości myszy, druga poważniejszych rozmiarów. A gdyby Wam mili moi uśmiechu na twarzach zabrakło, to jak przystało na "ochroniarza-ekologa" Pyra podjął się zadania i oczyścił jezioro. Buty i butelki na wędkę się chętnie łapały, a robaki na haczyku swobodnie sobie wisiały i z wszystkiego się naśmiewały...!!!

I tak minął weekend Pyra na wycieczce poza Poznaniem.
Podróże kształcą...!?

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-13 00:03:15
Marzenia...

Czasem warto pomarzyć, bo gdy jestem nam źle i nie umiemy znaleźć właściwej recepty na szczęście tak pilnie potrzebne, to marzenia są po to by przenieść nas w inny wymiar, inny świat.
Wybrzeże Morza Bałtyckiego wzdłuż trasy Via Baltica. Wspaniały widok, z którym wędrują daleko moje marzenia.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-12 21:50:45
Las...?

Las-naturalny lub wprowadzony przez człowieka zwarty zespół roślinności z przewagą roślin drzewiastych i swoistą fauną; w zależności od siedliska i klimatu tworzą się różne formacje leśne i typy.;rozróżniamy między innymi: las iglasty, las liściasty, las mieszany, lasy tropikalne.(Encyklopedia PWN)

Po lesie spacerujemy(czasem wyznaczonymi specjalnie przez leśników ścieżkami przyrodniczymi), w lesie zbieramy grzyby, owoce leśne, jesienne liście opadłe z drzew, podglądamy zwierzynę w jej naturalnym środowisku, wdychamy pełną piersią zbawienne leśne powietrze nasączone wszelakiego rodzaju olejkami eterycznymi wydzielanymi przez drzewa.

Lesistość Polski to obecnie około 28% powierzchni całego kraju. Najpiękniejsze jest to, że nawet w najmniejszym zakątku Polski od morza aż po góry nie brakuje choćby małego skrawka zieleni(są wyjątki-jak wszędzie).
Las przez cały rok ma w sobie niezwykłą magię, której ja(wynika to nie tylko z zawodu jaki posiadam)ulegam.
"...nie było nas był las, nie będzie nas będzie las". To hasło chyba najlepiej oddaje całe piękno i moc jaka drzemie w przyrodzie i która tak silnie oddziałuje na nas.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-11 14:24:27
Łzy za...

Tęsknota mnie zawsze ogarnia gdy przeglądam w domowym zaciszu zdjęcia z wędrówek po bieszczadzkich szlakach. Łza się w oku kręci na myśl o promieniach słońca odbijających się w wodach górskich strumyków, jesiennych barwnych dywanach rozciągających się na połoninach i smakach regionalnej kuchni-palce lizać.
Myśli moje często krążą jak ptaki nad bieszczadzkim niebem i lokują się gdzieś pośród bukowych lasów Podkarpacia.

To tam znajdziemy niepowtarzalne miejsca, gdzie przyroda potrafiła wrócić do pierwotnej formy i naturalnej równowagi.


Niestety...,coraz częściej dowiaduję się o utracie pierwotnego i niepowtarzalnego charakteru polskich Bieszczad, co związane jest z coraz większą penetracją Podkarpacia przez rzesze turystów, nie tylko z Polski, ale także z zagranicy.
Czy to źle czy dobrze?..., trudne pytanie. Odpowiedzi będzie tak wiele i tak różnych jak wielu jest nas-wielbicieli "Biesów" i uroków górskich wędrówek.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-08 15:12:24
Wirtualne biuro podróży:)

Wirtualne biuro podróży...,czyli niezwykła podróż w wybrane zakątki Polski, które autor-czyli ja, prezentuję Wam na stronach bloga "Poznaniak z duszą podróżnika".

Obiecuję,że działalność biura z czasem będzie się poszerzać, jak na razie mogę zaoferować podróż po magicznych krainach Wielkopolski, Podlasia i Podkarpacia.

Ogromną zaletą biura jest niezwykła technika poruszania się turystów-bez kolizyjna, gdyż(każdy wybiera najbardziej wygodny środek lokomocji, istnieje możliwość poruszania się palcem po mapie)zależna tylko od stopnia ograniczenia naszej ludzkiej wyobraźni.
A jak to działa?...,sprawdźcie sami, a po udanej wycieczce proszę o kontakt i uwagi.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-05 17:38:42
Odkryć magię...a jak?

Nie musimy w żadnym wypadku dzwonić do tajemniczej wróżki, wysyłać skomplikowanych sms-ów. To jest o wiele prostsze zadanie niż się Wam wszystkim wydaje. Wystarczy tylko:

- wybrać odpowiedni kierunek na mapie Polski(tak Polski-bądźmy patriotami i poznajmy w końcu swój kraj),
- wybrać dogodny(dla każdego coś miłego...)środek lokomocji,
- zebrać zgrane towarzystwo
i wyruszyć w docelowe miejsce.

Właśnie tak odkryłem i poznałem magię podkarpackiej krainy.
A jak zatrzymać przy sobie dobrego i spragnionego pięknych krajobrazów turystę? Zadanie jeszcze prostsze.
Bogata oferta turystyczna, dzika przyroda na wyciągnięcie ręki, życzliwość mieszkańców no i smak regionalnej kuchni.
Przepis idealny, którym nie pogardzili by z pewnością słynni na całą Polskę wspaniali kucharze ze szklanego ekranu:))

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-09-03 14:46:23
Have you ever been to...

Jeśli tylko mogę i mam ku temu możliwości wyruszam w Polskę i szukam ciekawych miejsc w kraju. Na stronach internetowych "Radia Merkury Poznań" opisałem Wam do tej pory te regiony, w których miałem okazję spędzić najwięcej czasu i najlepiej je poznać.
Prawdą jest też to, że są to moje ulubione miejsca, gdzie wspaniale się czuję, gdzie mieszkam, gdzie poznałem wspaniałych ludzi, z których część to moja rodzina i moi przyjaciele.

Ostatnio pod wpływem przeżyć z ostatniej wycieczki z załogą nadleśnictwa Hajnówka po krajach skandynawskich i nadbałtyckich, postanowiłem w niedalekiej przyszłości wyruszyć znów na podbój krajów na północy Europy.
Myślenie pozytywne i chęć realizacji własnych zamierzeń to połowa sukcesu w naszym życiu i ja wierzę,że mi się uda:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-31 18:54:30
Bieszczadzkie perły!

Przepiękny kościółek w niewielkiej i malowniczej miejscowości Baligród w powiecie leskim. Strzeliste wieże górują nad okolicznymi domami i bieszczadzką przyrodą.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-29 21:32:00
Pamięć i cisza...!

Pamiętam, że w zeszłym roku na Święto Zmarłych byłem w Hajnówce.Ciekawość i chęć doświadczenia czegoś zupełnie innego zaprowadziła mnie na prawosławny cmentarz przy trasie Hajnówka-Białowieża.
Późnym popołudniem, wyposażony w aparat udałem się na miejsce. Wszechogarniająca cisza, blask zniczy i bliskość puszczańskiego lasu wywołała niesamowicie magiczny nastrój. Spacerowałem alejkami, spoglądałem z zaciekawieniem na kunszt zdobniczy nagrobków i zanurzałem się głęboko w myślach.
Czasami potrzebujemy się zatrzymać, dla mnie jednym z takich miejsc jest cmentarz, miejsce pamięci o naszych bliskich, którzy odeszli. Jest jakaś magia w takich miejscach.

Różność kulturowa Podlasia, która jest widoczna w wielu miejscach,choćby na cmentarzach, jest magnesem i znaczącym atutem tego regionu.
Często, właśnie w Święto Zmarłych, kiedy odwiedzamy groby bliskich zastanawia mnie fakt, jak wiele nagrobków jest opuszczonych, zaniedbanych i zupełnie zapomnianych. Dlaczego...?Trudne pytanie.

Na zdjęciu nagrobek na cmentarzu katolickim w Baligrodzie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-28 14:25:00
Bieszczadzkie miejsca pamięci

"...6 sierpnia 1944 roku podczas porannej mszy świętej, do miasteczka-Baligród-weszła sotnia UPA, która okrążyła kościół i wszystkich wychodzących z kościoła mężczyzn legitymowała i mordowała, na placu kościelnym lub odprowadzała dalej i tam rozstrzeliwała... Tego dnia upowcy zamordowali 42 Polaków i jednego Ukraińca. Nazwiska 42 ofiar zostały wypisane na tablicy pomnika ofiar ludobójstwa postawionego kilka lat później"
źródło: "LUDOBÓJSTWO DOKONANE PRZEZ NACJONALISTÓW UKRAIŃSKICH NA POLAKACH W WOJEWÓDZTWIE LWOWSKIM 1939-1947" Szczepan Siekierka, Henryk Komański, Krzysztof Bulzacki


W Baligrodzie przy pomniku co roku 6 sierpnia w rocznicę pomordowania odbywa się uroczysty apel.
Bieszczadzkie połoniny i lasy są niemym świadkiem wydarzeń, które miały miejsce w okresie II wojny światowej.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-26 17:15:26
Tam gdzie serce Twoje, tam jest dom Twój...!!

Bieszczady...,tam jest serce moje, tam mój dom jest. Gdy tylko wyjeżdżam z podkarpackiej krainy, już zaczynam na nowo tęsknić. Dlaczego...?, trudne pytanie, ale gdybym miał udzielić teraz odpowiedzi, brzmiała by ona tak:
-wspaniali, życzliwi, cudowni ludzie, pośród których mam przyjaciół,
-niezapomniane i przecudowne krajobrazy,
-dzika przyroda i wyjątkowe piękno bieszczadzkich lasów i połonin,
-bogactwo kulturowe, architektoniczne, językowe i kulinarne tego niezwykłego regionu,
-magia i czar,
-po prostu Bieszczady..., moje ukochane miejsce w Polsce!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-23 18:11:15
Zatrzymać piękno...?

Przyroda jest dla mnie inspiracją. Podczas podróży jakie do tej pory miałem okazję odbyć, staram się zawsze uchwycić całe piękno otaczającego mnie krajobrazu. Niezależnie czy jest to perełka architektoniczna, las, niebo z obłokami, rwąca rzeka, spokojna tafla jeziora, wzburzone fale morza czy wręcz zwykłe miejskie zabudowania, w każdym z nich tkwi ukryty pierwiastek piękna, który ja chciałbym jak najlepiej wydobyć i zaprezentować.

Nad rwącym potokiem Hoczewki, mienią się w barwach drzewa i krzewy. Bieszczadzka przyroda prezentuję całą paletę odcieni, które odbijają swój blask w promieniach lipcowego słońca.

Górskie krainy, należą do tych miejsc, gdzie o każdej porze roku rozciąga się przed oczami turystów jedyny i niepowtarzalny krajobraz i gdzie przyroda odgrywa nieustanny spektakl dla jednego widza.
Zatrzymać piękno..., wspaniała misja!

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-21 18:20:34
Podróże..., zaskoczenie i przygoda

Pewnego wieczora w samotności białych ścian mieszkania w Hajnówce, po dłuższej rozmowie z przyjaciółmi z Ustrzyk Górnych-dokładniej z "Małego Krakowa"-w duszy poznańskiego podróżnika odezwała się tęsknota za Podkarpaciem. Chciałem poczuć znów magię ukochanych Bieszczad. Postanowiłem, jak przystało na skąpską pyrę kupić bilet na pociąg na dworcu w Białymstoku-taniej!(jeszcze przed powrotem na poznańska ziemię). W połowie listopada, wczesnym rankiem już mościłem swoje cztery litery na wygodnej kanapie w pociągu relacji Szczecin-Przemyśl(słynny przemytnik..., hahahaha). Jakież było moje zdziwienie, kiedy po wejściu do przedziału zobaczyłem wyłożone materiałem siedzenia, czysty dywan na podłodze, świeżutkie i pachnące firanki no i lustro.
-Czy to na pewno jest 2 klasa-pomyślałem i pośpiesznie zacząłem szukać symbolu magicznej dwójeczki. Znalazłem i odetchnąłem z ulgą, choć jeszcze przez jakiś czas nerwowo spoglądałem na korytarz.
Drogę do Rzeszowa umilili mi przewspaniali współpasażerowie, zespół muzyków, którzy wracali do Tarnowa po występie w stolicy Wielkopolski.
W między czasie, za którąś ze stacji do przedziału wszedł konduktor, a dokładniej pani konduktor(całkiem ładna, choć dziś już nie bardzo pamiętam..., no co to było w zeszłym roku). Poprosiła rutynowo o bilet, podaliśmy wszyscy każdy po kolei.
Kiedy wybijała magiczne cyfry na moim bilecie(czymś na kształt dziurkacza, stwierdziła w nim pewną małą niezgodność i poprosiła uprzejmie o dopłatę.
-O co..., jaką dopłatę, miła pani, dlaczego?
-Gdzie Pan kupował bilet?
-W Białymstoku, proszę szanownej pani!
-Aha...(zaległa chwilowa cisza)...,Białystok..., to dlatego!
-Słucham, co dlaczego..., o co chodzi?
-Mam Pan źle policzoną odległość na bilecie, pociąg jedzie inną trasą!
-Ale mam nadzieję,że jedzie do Rzeszowa..., tak?
-Tak, tak do Rzeszowa jedzie, ale inną trasą!
-Ile mam dopłacić? Nasza niezawodna kolej..., pomyślałem,zawsze czymś zaskoczy-jak nie wagon to bilet.
-5 złoty!
-I o 5 złoty tyle szumu-pomyślałem...,zapłaciłem.
Cóż kawy się już nie napije,odeszła wraz z dopłatą za bilet-pomyślałem i pogodziłem się z brakiem kofeiny.

Dojechałem..., ale inną drogą. Cóż nasza kolej zawsze mnie zadziwia.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-20 17:30:22
Pielgrzymki...idą!

Na Świętą Górę Grabarkę w święto Przemienienia Pańskiego co roku na kilka dni przed głównymi uroczystościami z całej Polski wyrusza wielu pielgrzymów prawosławnych by pomodlić się przed ikoną "Matki Boskiej Iwierskiej".

Święta Góra Grabarka z cerkwią Przemienienia Pańskiego i żeńskim klasztorem świętej Marty i Marii jest największym i najważniejszym prawosławnym sanktuarium w Polsce. Przybywają pielgrzymi z Bielska Podlaskiego, Białegostoku, Drohiczyna, Hajnówki, Warszawy, Sokółki, Siemiatycz, Jabłecznej i wielu innych miast, które znajdują się na trasie przejścia. Najdłuższa wyrusza z Białegostoku(około 180 km), najkrótsza zaś z pobliskich Siemiatycz.
Świętą Górę Grabarkę odwiedzają także pielgrzymi z zagranicy.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-19 15:37:39
Bieszczadzkie perły!

Baligród, miasteczko w województwie podkarpackim w powiecie leskim, leży w dolinie rzeki Hoczewki. Założycielem w pierwszych latach XVII wieku był podkomorzy sanocki Piotr II Bal. Na obronnym cyplu, otoczonym z trzech stron wodami Hoczewki i potoku Stężnickiego powstał w latach 1600-1615 murowany zamek rodu Balów. Herbem Baligrodu była "Gozdawa", herb rodowy Balów. Miasteczako słynęło z winnych targów.

Niewątpliwą perełką, w której rozpoczęły się nie dawno prace rekonstrukcyjne jest przepiękna cerkiew z 1829 roku. Unikalny przykład jednokopułowej, bezwieżowej cerkwi murowanej. Obok znajduję się dzwonnica z XIX wieku.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-18 17:23:19
Szczawnicka perła!

Szczawnik, wieś położona w województwie małopolskim, w powiecie nowosądeckim, w gminie Muszyna.
Perełką architektoniczną jest drewniana cerkiew św. Dymitra z XVIII wieku.
Zdjęcie wykonane w sepii jeszcze piękniej myślę oddaje całą magię tej niezwykłej budowli.

Takich drewnianych cerkiewek jest bardzo dużo na terenach Podkarpacia. Drewniane zabytki kultu prawosławia tworzą niepowtarzalny i jedyny swym rodzaju "Szlak drewnianych cerkwi".Zapraszam

Obecnie wszystkie cerkwie na terenach Podkarpackiego przeszły w ręce władz kościoła katolickiego. Większość w idealnym stanie nadal pełni rolę miejsca spotkań z Bogiem podczas katolickich nabożeństw.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-17 14:46:21
Bieszczadzki ogień!

"Przyjaźń jest jak most przerzucony przez rzekę dzielącą dwa brzegi. Owe dwie linie-rzeka i most-tworzą figurę krzyża-najwznioślejsze miejsce spotkania. Tworzyć przyjaźń nie znaczy zasypywać przestrzeń dzielącą ludzi, lecz łączyć dwa przeciwległe brzegi" (Seria "Muszelka" Przyjaźń)

Wpis dedykowany wspaniałym osobom(moja bieszczadzka rodzina), z którymi łączą mnie niezwykle silne więzy przyjaźni i miłość do bieszczadzkich szlaków i krajobrazów.
Chciałbym, aby ogień przyjaźni palił się wiecznie i był nieustannie podsycany:)
Dziękuję Wam najmilsi moi przyjaciele:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-16 19:50:05
Któredy...?

Wygodne buty ponad kostkę, zapas wody, kawał dobrej czekolady-najlepiej gorzkiej, grono sprawdzonych i odpowiedzialnych przyjaciół, dobry humor dla rozładownia atmosfery i aparat fotograficzny. Tak "uzbrojeni" po zęby możemy wyruszać na podbój wspaniałych bieszczadzkich szlaków.

Jaki szlak wybrać? Wszędzie jest pięknie, leśne dywany rozciągające się przed oczyma w przepiękne krajobrazy są nagrodą dla wytrwałych za upór i siłę woli..., a na zdjęciach zatrzymamy ulotne chwile, które w zimowe długie wieczory pozwolą nam się rozmarzyć i podumać o Bieszczadzkich Połoninach i magii Podkarpacia.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-16 19:16:51
Perełki Bieszczad:)

Olszanica, gmina położona w południowo-wschodniej części Polski na pograniczu Bieszczadów i Pogórza Przemyskiego. Miejscowość leży na trasie pomiędzy Leskiem a Ustrzykami Dolnymi.
Perełką architektoniczną tej niewielkiej miejscowości są zabudowania pałacowe mieszczące się pośród parkowej zieleni, obecnie Ośrodek Doskonalenia Kadr Służb Więziennych.

Magią bieszczadzkich krajobrazów są perełki architektoniczne(pałacyki, cerkiewki, kościółki),które ukryte są w małych miejscowościach i wsiach Podkarpackiej krainy.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-16 15:25:45
Bieszczadzkie dywany!

Zimą, przytulić się do ukochanej osoby w blasku języków ognia z murowanego kominka. Wiosną, świętować Wielkanoc przy syto zastawionym stole pełnym podkarpackim przysmaków. Latem, wędrować wspólnie szlakami bieszczadzkich połonin i podziwiać zapierające dech widoki. Jesienią, rozgrzewać się przy dzbanku grzanego piwa w gronie najbliższych przyjaciół przy barwnych opowieściach bieszczadzkich zakapiorów.
Marzenie...,tak! Idealny wypoczynek i plan możliwy do realizacji.
Zapraszam na szlaki Bieszczadzkich połonin:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-14 18:41:06
Smaki podróży...!

Gorzki, słodki, kwaśny i słony. Na ile sposobów człowiek jest w stanie opisać smak. A jeśli ma to być smak podróży?..., tu nie ma żadnych ograniczeń, wystarcza fantazji na tyle, by zapełnić całą listę niesamowitymi przekąskami i przysmakami z całego świata.

Przyznaję,że bardzo lubię realizować się w wielu dziedzinach, jeśli mam taką możliwość. Poza amatorskim spojrzeniem na świat przez obiektyw aparatu, chętnie i bez przymusu eksperymentuję w kuchni. Podróże są inspiracją, z wizyt w różnych regionach Polski i Europy tworzy się mej pamięci bogata lista smaków i potraw. To jak kolory, przy użyciu, których malarz maluję jeden ze swych obrazów.

Czy te eksperymenty są udane? O to trzeba by spytać tych, którzy mieli okazję je próbować. Przekonałem się jednak,że jak wszędzie są pewne ograniczenia, których nie można za wszelką cenę i dla lepszego efektu wizualnego przełamać. Często komponuję coś nowego, zupełnie sam i myślę,że się udaje. Sprawia to ogromną frajdę, a gdy przy okazji parę osób się dobrze naje to efekt tym lepszy.
Pilnie oglądam program Roberta Makłowicza, którym jest moim "kulinarnym guru" i z wielką uwagę śledzę poczynania podróżnika-poszukiwacza dobrego smaku!


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-12 17:27:43
Jak to jeden muszkieter z braćmi zawojował...!

Naczelny Komitet na cześć "Trzech Muszkieterów" przewspaniałej rodziny Bajewów obwieszcza dziś co następuje:

Dziś Wam opowiem drodzy rodacy o bohaterze, przodowniku pracy. Towarzysz Bajew tego dokonał i plan czteroletni w kilkadziesiąt godzin wykonał. Kolektyw nasz podejmie uchwałę, jak odznaczyć kolegę i przedstawić partyjną przed narodem pochwałę. A jego historia niech będzie dla innych jasnym przekazem, jak żyć można w zgodzie z czteroletnim planem.
W odległej Azji mieszka człowiek o niesamowitej sile i fantazji. W Puławach mieszka ów Pan znakomity, a ostatnio pomysł podjął niesamowity. Tęskno za bracią poznańską mu było, to się roweru z domu dobyło. Odważne zadanie przed sobą postawił i w kilkadziesiąt godzin w Poznaniu zabawił.

Dzieci w strojach ludowych przywitają Pana na poznańskiej ziemi kolejnym razem, w wiwatach tłumów z goździkiem, wódeczką i zrazem. Tego kolego możecie się spodziewać, a może jaką Odę uda nam się odśpiewać.
Prośba jest tylko do Was jedna, niech nam towarzysz wcześniej da znać, kiedy się będzie do stołecznego miasta wybierać

Proszę o przyjęciu przedstawionych faktów do wiadomości!!


  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-11 17:35:41
Autoprezentacja...!

Poznaniak z duszą podróżnika..., tak to ja. Poznaniak, bo tu się urodziłem, tu mieszkam, ale zestarzeć to się tu nie chcę, mimo całego piękna stolicy Wielkopolski.

Podróżnik...,tak myślę o sobie. Gdzieś trzeba spożytkować pokłady osobistej energii, która to co jakiś czas się ulatnia i uparcie szuka wyjścia, a przyznaję, że nie znalazłem lepszego pomysłu jak ją uwolnić.

Szczęśliwy..., chyba tak. Buduję już prywatną tratwę na wyspę moich marzeń, bym tam mógł rozpocząć realizację poszczególnych punktów planu.
Szczęściem, jest możliwość obcowania pośród wspaniałych ludzi, których mam okazję poznać. Ktoś z Was powie: co za banał!
Nie, nie taki wcale banał. Wszystkie osoby, jakie do tej pory stanęły na mojej drodze, każda z osobna czegoś mnie nauczyła.
Wiary w siebie, zaufania, odwagi, poczucia humoru, cierpliwości, realizacji celów i zadań, umiejętnego niesienia pomocy, współczucia, zrozumienia i całego szeregu wielu innych rzeczy, dla których nie starczyłoby tu z pewnością miejsca.

Pojętny uczeń..., tak myślę, że tak.
Bloger..., tak.
Słuchacz radiowy..., zdecydowanie tak. Poznańska rozgłośnia "Radio Merkury"..., tak, ale nie tylko.
Fotograf..., tak, ale amator.

  Komentarze (9)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-08 22:57:42
Poznań i jego czar...!

Jest wiele miejsc w Poznaniu, gdzie warto zajrzeć.Sukcesywnie realizowany przez poznańskich rajców "Trakt Królewsko-Cesarski", który prezentuję najciekawsze perełki architektoniczne stolicy Wielkopolski, zaułki i zabudowania dzielnic Starego Miasta, Śródki, Jeżyc, Łazarza, które oddają klimat uchwycone w obiektywie aparatu, zmysłowe zakątki i uliczki Starego Rynku, których urok odkryjemy wspólnie z dziewczyną na randce przy świetle latarni i księżyca, Ostrów Tumski, miejsce pojednania z Bogiem i spotkań z własnymi myślami.
Czyż Poznań nie jest wspaniałym miastem. To nie romantyczny Paryż, nie ruchliwy Nowy Jork, nie zatłoczony Pekin, to miasto jedyne i niepowtarzalne w swym klimacie, w którym żyją i mieszkają wspaniali ludzie, którzy tworzą atmosferę Poznania.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-07 21:52:59
Poznaniak o Poznaniu!

Przyznaję,że nie potrafię usiedzieć spokojnie nawet kilka chwil. Po prostu energia mnie rozpiera. Może dlatego tak trudno jest mi się odnaleźć samemu tu w moim Poznaniu. Miasto szczególne, tu się wychowałem i tu spędziłem jak do tej pory najwięcej czasu. Uwielbiam podróżować, poznawać nowe zakątki,ludzi nawiązywać nowe kontakty. Podróże pozwalają realizować to zadanie niemalże w stu procentach.
Polska, jaką udało mi się odkryć i jaką nadal odkrywam jawi mi się teraz zupełnie inaczej. Kraina gór, jezior, rzek, dolin, wzgórz, pagórków, lasów, miast i wspaniałych ludzi-Polaków, która to jest ważną i współistniejącą częścią Europy.


Poznań, przyciąga turystów swym blaskiem, którego my Poznaniacy chyba nie dostrzegamy, a może nie chcemy. Jak każde większe miasto, tak i nasze boryka się z wieloma problemami, na których rozwiązanie potrzeba dużo czasu. Ja jestem dumny ze swego miasta i mam nadzieję,że kiedyś będę mógł powiedzieć,że miasto jest dumne ze mnie(jak głosi napis na jednym z przystanków poznańskiej "Pestki").

Jedną z najciekawszych perełek stolicy Wielkopolski jest "Poznański Bazar". Dziś jego piękno zaczyna lśnić na nowo.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-05 21:25:11
Witam:)

Pani Ilonko i Panie Sławku, witam serdecznie znów pośród radiowej rodzinki. Wspaniała załoga "Babiego Lata" wreszcie skompletowana. Przesympatyczne i przemiłe panie i jeden rodzynek:)

Witam i dziękuję za miłe chwile jakie dzięki Waszej wspaniałej załodze spędzamy codziennie przy odbiornikach-my słuchacze!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-08-04 20:40:59
Wielkopolski czar...?

Przy międzynarodowej trasie E30-autostradzie A2 znajduję się niezwykłe miasteczko. Września-miejscowość w województwie Wielkopolskim i powiecie wrzesińskim czaruje turystów urzekającym parkiem, gdzie pośród drzew, krzewów i zabudowań nieistniejącego już Technikum Mleczarskiego z pomnika spogląda na odwiedzających łaskawym okiem Maria Konopnicka.

Września żyje swym wolnym tempem. Złośliwi twierdzą - "Września-sypialnia Poznania". Absolutnie się z tym sądem nie zgadzam.
Ile razy przyjeżdżam do Wrześni,mam okazję zobaczyć coś nowego.
Renowacja wrzesińskiego starego rynku, zabudowań miejskiego Ratusza, kościołów z piękną Farą na czele i zadbane uliczki miasta, dodają blasku i piękna tej niezwykłej miejscowości, która tym sposobem urzeka nie tylko mieszkańców, ale także potencjalnych turystów. Zapraszam:)

Września to także miejsce słynnego strajku "dzieci wrzesińskich" w latach 1901-1902 zorganizowanemu przeciwko germanizacji i przymusowej nauce religii w języku niemieckim.

Na zdjęciu Kościół św. Ducha. Miejsce sentymentalne, podczas pobytu u babci co niedziele przychodziliśmy na mszę do tego kościoła.
Chcąc poczuć namiastkę magii wnętrz, proponuję udać się do kościoła Najświętszego Zbawiciela przy ulicy Fredry w Poznaniu.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-31 13:23:26
Sztokholm...?

Pałac Królewski-Kungliga Slottet-w stolicy Szwecji. Wzniesiony został w XVII wieku na miejsce zburzonej twierdzy "Trzy Korony". Pierwszym mieszkańcem pałacu był król Adolf Fryderyk w 1754 roku.
Pierwsze wzmianki o budowli sięgają X wieku, kiedy to na wyspie Stadsholmen wzniesiono umocnienia. Wspomnianą już twierdzę "Trzy Korony" wybudowano w połowie XIII wieku.

Dziś zabudowania pałacowe stanowią niezwykła atrakcję turystyczną. Zwiedzający mają szansę podziwiać uroczystą zmianę warty gwardii królewskiej.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-30 23:38:32
Białowieskie dywany!

Za drewnianą bramą Białowieskiego Parku Narodowego przed naszymi oczyma wyrasta zupełnie nowy, inny świat. Siły natury codziennie odgrywają spektakl, w którym wszystkie poszczególne istoty żywe grają główne role.
Każda ma swoje miejsce, żaden z aktorów nie wychodzi przed szereg, pojawiają się i znikają w zaplanowanych odstępach czasu, dosłownie tak jakby główny reżyser już wcześniej ustalił kolejność. Czyż to nie piękne przedstawienie?

Wyjątkowość tego obszaru stała się pretekstem do objęcia go najwyższą formą ochrony.
W 1921 roku powołano leśnictwo "Rezerwat", które w roku 1932 zostało przekształcone w "Park Narodowy Białowieży", by w latach powojennych w roku 1947 oficjalnie powołać na to miejsce "Białowieski Park Narodowy", która to nazwa obowiązuję po dziś dzień.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-29 22:12:20
Widzisz je?

"Szczęście jest zawsze tam, gdzie je widzi człowiek" (Henryk Sienkiewicz)

Potrafimy zauważyć szczęście, dostrzec je i przywłaszczyć sobie?
Niewątpliwie dziś mnie się to udało. We wtorkowe przedpołudnie miałem okazję usłyszeć swój głos w audycji "Babiego Lata" z cyklu-Podróże bliskie, podróże dalekie".
Fantastyczne uczucie, choć przyznaję, że bardzo się bałem efektu końcowego. Ale wyszło nieźle, sam siebie nie poznałem:)..., myślałem: To ja tam się wypowiadam?

Czy to magia tego miejsca tak podziałała, a może otwarte serca ludzi tam pracujących?

Niewątpliwą zaletą Radia Merkury jest panująca tam atmosfera. Stylowe wnętrza, zapach drewna, gra promieni słonecznych przebijających się przez ogromny kryształowy witraż w holu i czar kamienicy przy ulicy Berwińskiego współgrają z rodzinnym ciepłem, przyjaźnią i wzajemnym szacunkiem całej załogi poznańskiej rozgłośni.

Dziękuję:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-29 10:44:00
Cerkiew Przemienienia Pańskiego-Grabarka

"Pomiędzy starymi sosnami, chylącymi się ku cerkwi, jaśnieją jej złote krzyże. Największy umieszczony na kopule, to symbol chwały Ukrzyżowanego Chrystusa, panującego nad wszechświatem".

"Cerkiew zwrócona jest częścią ołtarzową ku wschodowi".

"Hospodi pomiłuj" Sława Otcu i Synu, Światomu Duchu, i nynie i prisno, i wo wieki wiekow Amiń"..., mówimy trzykrotnie podziwiając piękno architektury prawosławnej świątyni na Górze Grabarce.

"Wnętrze cerkwi mieni się barwami. Ściany i strop pokrywają malowidła i barwne pasy".
źródło cytaty: "Grabarka Góra Krzyży"

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-27 22:09:23
Ja..., gdzie jestem

Ostatnimi dniami często rozmyślam. Taka chodząca energia jak ja czasem musi na chwilę przystopować i pomyśleć:))
Czy to wina mojej natury, czy takiego, a nie innego układu rzeczy na tym zwariowanym świecie.
Żyjemy coraz szybciej, nie mamy czasu nawet chwilę pomyśleć nad tym co nas spotyka. Nie umiemy poświecić odrobiny naszego życia na zwykły, niczym niewymuszony postój.

Mam takie momenty, kiedy szukam ciszy i spokoju, choć przyznaję, że we wszechogarniającej ciszy nie wytrzymałbym ani sekundy. Wtedy to udaje się do kościółka, do lasu, albo nawet idę przed siebie i po prostu najnormalniej w świecie rozmyślam, analizuje zdarzenia, dziele "włos na czworo" i wyciągam wnioski, a przynajmniej się staram:)

Czy coś mi to daje, ktoś by z Was mógł zapytać. Wydaje mi się, że tak...,przynajmniej poznaję siebie, wiem no co mnie stać i jaką drogę obrać by móc jak najlepiej zrealizować postawione przed sobą zadanie.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-26 19:05:52
Gra...?

Zachód słońca na Poznańskim Piątkowie..., nie jest to rajska wyspa, ale widok zapiera dech w piersiach. No może troszkę przesadzam, ale gra kolorów i światła to niezwykła magia!

W niebieskich obłokach odbijają się wszystkie kolory z całej palety barw. Odrobina wyobraźni i widać wszystko jak na dłoni:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-25 23:59:01
Dziękuję...

"Ten, kto ma przyjaciół, jest jak step rozległy, kto ich nie ma jest jak dłoń mały" (przysłowie mongolskie)

Dziękuję za to, że potrafimy znaleźć z drugą osobą wspólny język, że mimo tego, iż się nie widzimy obdarzamy się pewną nutką zaufania i nie boimy się tego.
Przyjaźń to wielkie słowo, ale życzliwi i przyjaźnie nastawieni ludzie wokół nas to wielki skarb, którego nie możemy zaprzepaścić, za nic w świecie.

Dziękuję i proszę:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-25 17:09:52
...jeszcze raz!

"Naszą największą słabością jest to, że się poddajemy. Najpewniejszą drogą do sukcesu jest wciąż próbować, jeszcze ten jeden raz" (Thomas Edison)

Chciałbym odważnie iść do przodu, mieć tyle siły by nie poddawać się i uparcie próbować jeszcze ten jeden raz. Upór?..., koziorożce są uparte?..., tak.
Jak już będą efekty dam znać..., jestem pewny, że mnie sie uda:)








  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-24 15:43:29
"Chatka Puchatka"

Nie..., nie to nie wpis o bajce autorstwa brytyjskiego pisarza A.A. Milne.
Tak nazywa się schronisko na Połoninie Wetlińskiej w górskiej krainie Podkarpacia. W 1956 roku przejęte zostało przez Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze, ale dopiero w 1967 roku oficjalnie rozpoczęło swą działalność jako schronisko. Miejsce klimatyczne i niezwykłe.
Od samego początku jak tylko przyjechałem za pierwszym razem w Bieszczady polubiłem ciasne i magiczne wnętrza niewielkiej budowli na szczycie Połoniny Wetlińskiej.

Co roku staram się zwiedzać i przemierzać nowe szlaki mych ukochanych gór, ale do "Chatki Puchatka" wracam zawsze obowiązkowo:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-24 15:24:10
Uwolnij się...!

Czy czujemy się skrępowani otoczeniem? Czy bez wahania umiemy podjąć się nowego wyzwania i zrobić coś na co do tej pory brakowało nam odwagi?

"Wolność jest źródłem godności człowieka. Tylko ona stanowi podstawową rację szacunku dla samego siebie" (Kartezjusz)

Jesteśmy wolni, mamy wolną wolę, wolny wybór, a mimo to brakuje nam odwagi by wkroczyć śmiało na ścieżki życia i chwycić "przysłowiowego byka za rogi"..., dlaczego?

Sam wiele razy zastanawiam się nad złożonością tej sytuacji. Ile razy, z powodu nieprzemyślanego i głupiego strachu przegapiłem w swym młodym życiu wiele spraw i rzeczy. One już nie wrócą, tych chwil nie da się już powtórzyć. Nie jest to gra, gdzie mamy następne życie, gdzie możemy w szybki sposób cofnąć się na niższy lewel-poziom.
Myślę, że jeszcze wielu z nas jest niewolnikami samych siebie. Trudno się wyswobodzić z kajdan strachu i niepewności. Przesypiamy te chwile, uciekają one nam z przed nosa. Niektóre okazję się nie powtórzą. Wiem..., łatwo się mówi, ja też z tym walczę i mam nadzieję przezwyciężyć i pokonać strach i wreszcie uwierzyć w siebie, wyzwolić się z kajdan i poczuć pełną piersią samego siebie:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-23 14:14:36
Obwarzanek...?

"Polska jest jak obwarzanek - najlepsza na obrzeżach" jak mawiał Marszałek Józef Piłsudski.
Zastanawiam się, dlaczego wciąż wśród nas Polaków jest wiele osób, które nie potrafią, a może nie chcą dostrzec tego niezwykłego piękna w naszym ojczystym kraju.
"Cudze chwalicie swego nie znacie"..., dlaczego?

Przyznaję, że po części wpisy na blogu i ich oprawa fotograficzna mają przekonać "niedowiarków" o atrakcyjności Polski. Czy to łatwe zadanie? Pewnie nie..., i będzie trzeba czasu zanim zmienimy nasze poglądy.
Ja się nie poddam, jestem podróżnikiem-patriotą, który kocha swój kraj i wiem, że jest jeszcze wiele ciekawych i interesujących miejsc, których nie poznałem.
Mam wiele marzeń możliwych do realizacji i takich, które "żyją" w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości.
Naiwność i myśl o idealnym świecie co jakiś czas weryfikują nasze plany, ale magia nieosiągalnego i niemożliwego dodaje momentami "wielkiego kopa" w życiu i nadaje mu właściwy bieg.
Chciałbym poznać i odkryć zapomniane zakątki Polski, zwiedzić urocze miejsca i opisać wrażenia i emocje jakie towarzyszą podróżom.
Dziękuję, że mam taką możliwość.





  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-21 14:09:23
Puszcza Białowieska..., tak!

"Sława tej pradawnej puszczy przekracza nie tylko granice Polski, ale i kontynenty. Zachowały się tu prawdziwe mateczniki-wykroty z powalonymi pniami drzew, porośnięte kolorowymi grzybami, zielonym całunem mchów i porostów. Pozorną ciszę ostępów zakłóca gwar ptaków, chrząkanie dzików i głoś króla kniei- żubra"
(Marek Więckowski Cuda Polski "Polskie naj...")

Puszcza Białowieska jej niezwykły czar, jak już wspominałem, urzekł mnie podczas rocznego stażu i wyrył trwały ślad tęsknoty do ludzi, miejsc i przyrody.
Szczególnie miło wspominam Hajnówkę-w opisach na blogu miejscowość pojawia się niezwykle często-bramę Puszczy, miasteczko wspaniałych, otwartych, przyjaznych i życzliwych ludzi różnych kultur(katolicy i prawosławni).

Na zdjęciu stacyjka kolejki wąskotorowej w Hajnówce.



  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-19 00:00:45
Myśli i pomocna dłoń...

"Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie. Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiągnąć to za wszelką cenę".
(Maria Skłodowska Curie)

Myślimy o sobie często inaczej niż widzą i oceniają nas nasi bliscy i Ci którzy już nas znają. Dlaczego?
A może powinniśmy na chwilę przystanąć, pomyśleć nad tym co nas spotkało, co jeszcze przed nami. Zestawić w tabeli nasze własne dobre strony-plusy i dać się ponieść sile realizacji naszych celów.
"....jestem zdolny i potrafię to zrobić"-motto dla nas wszystkich.
W podróżach w głąb samego siebie, najlepszym i najwytrawniejszym przewodnikiem jest Bóg. Dlaczego?
Na to pytanie, każdy z nas znajdzie z pewnością inną odpowiedź. Ja Mu ufam i gdzieś tam w głębi duszy czekam na Jego pomocną dłoń. On zna mnie najlepiej.

Mnie moje podróże, nie tylko te w ramach relaksu, ale także te służbowe nauczyły bardzo wiele. Czy dziś umiem uwierzyć w siebie i w to, że jestem do czegoś zdolny. Myślę, że przychodzi mi to teraz o wiele łatwiej niż wcześniej.Mam nadzieję sztukę tę opanować do pełnej perfekcji by kiedyś osiągnąć upragniony cel.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-18 21:48:45
Perełki magicznych Bieszczad...

Perełki..., tak jest ich wiele. Architektura Podkarpacia wspaniale wpisuje się w górskie krajobrazy.
Wieś Czarne położona na południe od Ustrzyk Dolnych.

Perełką architektoniczną tej niewielkiej, ale jakże malowniczej wsi jest drewniana cerkiew św. Dymitra. W jej wnętrzach zachował się po dziś dzień oryginalny ikonostas.
Proponuje nawiedzić to niezwykle miejsce, jeśli ktoś z Was zatrzyma się w malowniczej krainie Podkarpacia.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-15 21:59:15
Druga połówka....

- Żabka: Czy Ty mnie kochasz Zielony?
- Zielony: Co...o co chodzi?
- Żabka: Czy Ty mnie kochasz, a może Ty mnie już nie kochasz?
- Zielony: No....tak
- Żabka: Co no tak..., nie kochasz mnie czy mnie kochasz?
- Zielony: No przecież mówię, czy ja się nie wyrażam jasno?
- Żabka: Ale co jasno..., bo ja nic nie rozumiem, ja tylko pytam czy Ty mnie jeszcze kochasz czy nie, a Ty jakieś jasno. O co Ci chodzi Zielony no?!
- Zielony: Żabka...ja Cię nie rozumiem...

Ktoś potrafi podać przepis " Jak znaleźć tę jedyną"? Czy to możliwe? Czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce na idealnie dobrane pary?
Trudne zadanie...wiem, ale ja wierzę i czekam. Ktoś z Was powie: naiwny i traci czas. Pewnie tak, ale gdzieś moja męska podświadomość każe czekać i nie napędzać sztucznie tej karuzeli. Ona już się kręci i kiedyś obsługa ruchu ją zatrzyma i wszystko się wyjaśni. Kiedy..., nie wiem!

Czy jest jeszcze miejsce dla romantyków, par spacerujących przy świetle księżyca nad brzegiem morza, siedzących wtulonych w siebie na werandzie z widokiem na górskie szczyty? Mam nadzieję, że tak!

Momentami dosięga mnie myśl o uciekającym czasie, wielu z moich znajomych zakłada nowe rodziny i zaczyna własne życie.
Czy ja przespałem pewien czas, czy coś mi umknęło. Nie, chyba każdy z nas ma przypisany swój moment kiedy i co się spełnia i ten mój jeszcze nie nadszedł.

  Komentarze (4)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-11 23:25:59
Tercet...?

Tak mam takie trzy miejsca, które wyryły trwały ślad tęsknoty w moim sercu.

Hajnówka, miasto i gmina w województwie Podlaskim, "brama Puszczy Białowieskiej". Miasteczko położone w malowniczej okolicy. Wspaniali i niezwykle przyjaźni ludzie, mieszanka kultur(ośrodek kulturalny mniejszości białoruskiej w Polsce), niesamowita przyroda-jedyna w swoim rodzaju.
Miejsce corocznych spotkań chórów w ramach Międzynarodowego Festiwalu "Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej".

Ustrzyki Górne, wieś w Polsce położona nad potokiem Wołosatym w Bieszczadach. Miejsce, w którym co roku regeneruję swoje siły i gdzie uciekam od krzątaniny całego otaczającego świata.
Ustrzyki Górne-tam mieści się jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny bar "U Eskulapa" - królewska kuchnia.
Bieszczady- przyroda, dzikość, niezapomniane krajobrazy i przecudowni mieszkańcy.

Poznań, stolica Wielkopolski i miasto mojego dzieciństwa, wieku dorastania i studiów. Każda dzielnica, zaułek ma swoją bogatą historię, to miasto żyje. Dziś nabiera "świeżego" powietrza w płuca i zaczyna nim oddychać. Zawsze będę tu wracał i nigdy go nie zapomnę.

Tercet..., tak te miejsca są moje, nie boję się tego stwierdzenia. W tych miejscach czuję się idealnie,wspaniale, tam żyję i pozostaje nadal jakaś część mnie samego.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-09 13:12:55
Helsinki....i ślad rosyjski

Najwyraźniejszym symbolem wpływów rosyjskich w dziewiętnastowiecznej Finlandii jest przepiękny i niesamowicie interesujący Sobór Uspieński mieszczący się w samej stolicy kraju. Ukończony w roku 1868 jest największą świątynią prawosławną w Europie Zachodniej.

W wnętrzu zachwyca bogato zdobiony i z niezwykłą perfekcją wykonany ikonostas. Myślę, że wspomniana perełka architektoniczna fińskiej stolicy stanowi jeden z ważniejszych punktów na turystycznej trasie po Helsinkach.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-08 12:25:24
Most łączy ludzi i...

Szukamy kontaktu, nie potrafimy i chyba nie umiemy, z małymi wyjątkami być sami. Wyciągamy ręce do ludzi i potrzebujemy wsparcia innych.

Most to element konstrukcyjny łączący dwa przeciwległe brzegi.
Historia przeprawy na rzece Cybinie ma swój początek już w średniowieczu. W kolejnych latach most przechodził burzliwe dzieje. Wady konstrukcyjne, działania wojenne i brak środków finansowych na realizację śmiałych pomysłów(most podnoszony i opuszczany przy pomocy hydraulicznych siłowników) nie zapisały się chlubnie w historii przeprawy łączącej prawobrzeżną Śródkę z Ostrowem Tumskim.

Obecnie most jest przeznaczony tylko i wyłącznie do ruchu pieszego, stanowić ma element programu rewitalizacji Śródki i wchodzi w skład "Traktu Królewsko-Cesarskiego" miasta Poznania.W budowie mostu wykorzystano przęsło z dawnego Mostu św. Rocha.
Most został nazwany na cześć pierwszego biskupa diecezji poznańskiej-Biskupa Jordana.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-07 14:54:37
Znam różę..., a ogrodnik?

W moim ogrodzie nie znajdziecie zbyt wielu róż. Mam ich tylko kilka, wszystkie tej samej odmiany. Staram się, choć przyznaję, że nie jest łatwo dbać o moje róże i nie zapominać o nich.
Ważniejsze od tych wszystkich błyskotek i czułych słówek jest woda i podstawowe środki pielęgnacji. Dla przyjaciół to obecność, rozmowa, zrozumienie i poświęcenie czasu jest największym i najbardziej wartościowym pierwiastkiem wspólnej przyjaźni ze sobą.
Róża bez wody obumiera, traci swe piękno, mimo całej gamy błyskotek i czułych słówek, na które silił się ogrodnik.

Bądźmy mądrymi ogrodnikami, którzy potrafią spojrzeć troszkę dalej i umiejmy zawsze mimo tej światowej bieganiny zadbać o nasze róże w ogrodzie.
Woda i podstawowe środki pielęgnacji wystarczą,a w naszym ogrodzie zakwitnie nie jedna, a wiele kwiatów. Wszystkie będą niepowtarzalne i jedyne, bo będą nasze.


Nie jesteśmy sami i nie będziemy nigdy. W naszym ogrodzie zawsze zakwitnie choćby jeden kwiat, nawet na ciężkiej do uprawy ziemi.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-05 22:02:38
Ja..., się uczę!

Dziś się dowiedziałem, że jestem negatywnie nastawiony do życia. Zastanawiam się tylko teraz, skąd takie wrażenie o mojej osobie, po czym to poznać. Przyznaje, nie opanowałem do pełnej perfekcji sztuki pozytywnego odbioru otoczenia, tego co się wokół mnie dzieje. Jest to trudne zadanie, a wręcz niezwykle trudne, zwłaszcza dla kogoś kto do tej pory troszkę inaczej postrzegał świat.
Znaczący wpływ w kolejnych etapach nauki, miała moja dłuższa wizyta na podlaskiej ziemi. Samodzielność, nowe sytuacje, inna kultura i bogate doświadczenia w kontaktach międzyludzkich, pozwoliły mi zweryfikować zdanie o sobie samym i wyciągnąć wnioski.
Może to wszystko było złudzeniem, młodzieńczą fantazją, ideałem, który sobie wyobraziłem. Teraz wiem, że nie ma "różowych okularów" i ta szara, normalna rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała i zburzyła mój naiwny, prosty i nieskomplikowany obraz.
Nie poddaję się i mam zamiar dalej brać lekcje i w końcu opanować do perfekcji sztukę pozytywnego odbioru rzeczywistości. Przekonany jestem, że to mi pomoże i pozwoli być jeszcze bardziej szczęśliwym. Tymczasem proszę o wyrozumiałość i czas

  Komentarze (4)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-04 09:49:36
Zasypiamy z...

Gdzieś w głębi pomiędzy całym zapasem marzeń na wierzch wypływa jedno z nich. Zasypiać z takim widokiem za oknem.

Przyznam, że marzy mi się niewielka knajpka z widokiem na szczyty bieszczadzkich połonin, gwarem rozmów turystów i niezapomnianym podkarpackim klimatem.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-03 10:59:46
Zatrzymać chwilę....

Zatrzymać chwilę..., na zdjęciach sztuka ta udaje się fotografom wręcz perfekcyjnie. Zachowanie i mimika twarzy obserwowanej osoby, magia i czar uchwyconego miejsca zastygają jak w lodzie. Przechowane na kartach pamięci współczesnych aparatów "żyją drugim życiem".

Każda sekunda i minuta zatrzymana w obiektywie aparatów jest zapisem emocji i odczuć autora. Świat ze zdjęć komponuję się w jeden wielki album wystawiony dla publicznego oka.




  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-03 10:07:41
i dalej trwa swoim torem....

***Przychodzisz na konkretną, wyznaczoną wcześniej godzinę,
by móc coś uzyskać już wcześniej układasz w głowie słowną wazelinę.
Zanim dostaniesz się do pokoju,
odbierasz numerek i czekasz w stoickim spokoju.
Uśmiechem, choć już przyklejonym,
witają Cię z za biureczka,
wyświetla się numerek
przy dźwiękach świdrującego w uszach dzwoneczka.***

cdn..., wkrótce.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-03 09:34:07
I jak to się zaczęło:)

***Poznańska ulica Stefana koronnego hetmana,
tu moja wizyta zaczyna się z samego rana.
Zaraz za bramą wita mnie płacz i krzyk,
to jeden z petentów z tej bezradności
wpadł już w błagalny ryk.
Tak oddziałuje na nas ta tajemnicza instytucja,
czarów i trików, które się tam stosuję
nie przewiduje nawet konstytucja.
Dla "pierwszaka-petenta" stworzymy wspólnie elementarz,
a ja poproszę później o rzeczowy Wasz komentarz***

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-07-02 12:55:07
Buzzing-noise...and what?

"...First of all he said to himself: "That buzzing-noise means something. You don't get a buzzing-noise like that, just buzzing and buzzing , without its meaning something. If there's a buzzing-noise, somebody's making a buzzing-noise, and the only reason for making a buzzing-noise that I know of is because you're a bee."

Z początku powiedział do siebie samego: -To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jeżeli słyszę bzykanie, to znaczy, że ktoś bzyka, a jedyny powód bzykania, jaki ja znam, to ten, że się jest pszczołą"
(A.A. Milne "Winnie The Pooh")

Mały miś o małym rozumku niezwykle sprawnie i szybko skojarzył bzyczące bzykanie z pszczołami i "małym co nieco".

Ludzki umysł korzysta z wielu ciekawych i interesujących narzędzi. Jednym z nich jest jego niezwykła umiejętność kojarzenia faktów i wyciągania szybkich wniosków. Nie musimy się długo zastanawiać nad rozwiązaniem skomplikowanej sytuacji. Sprawna obróbka informacji w głowie i po kilku sekundach jest wynik.
Cóż za ułatwienie. Ile razy sytuacja wymagała od nas szybkiej analizy, podjęcia decyzji, zlokalizowania jakiegoś przedmiotu. Istnieją pułapki zastawione przez nasz nieoceniony umysł, pamięć nie jest wybiórcza, zapamiętujemy w całym naszym życiu wiele informacji: złych, dobrych i niepotrzebnych.
Nauka efektywnego i mądrego posługiwania się umysłem -kojarzeniem i wykorzystania jego niezwykłej mocy nie jest prosta. Nikt nam nie da certyfikatu z tej dziedziny. Do tego musimy dojść sami. Jak to zrobimy, w jakim tempie zależy od nas samych. Pamiętajmy tylko, że wyposażeni zostaliśmy w niezwykle rozbudowane, super inteligentne narzędzie, które ma niesamowitą moc.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-29 23:43:37
Porozumienie....?

...Wracamy z podróży pociągiem i wysiadamy na stacji przesiadkowej. Do następnego pociągu mamy zaledwie kilka minut. Nasłuchujemy uważnie komunikatu. Staramy się zrozumieć słowa wydobywające się z dworcowego megafonu, ale w całym zamieszaniu i pośpiechu tworzy się bełkot.
Spóźniamy się na przesiadkowy pociąg, nie dojeżdżamy na czas do naszej miejscowości.

Jak ważne jest porozumienie? Odpowiedzcie sobie sami.
Myślę, że bardzo. Nauka i wytrwałość w porozumieniu międzyludzkim jest niezwykle trudna, ale konsekwentna przynosi efekty.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-28 16:13:06
Odwagi...!Mogę prosić?

Każdy z nas prowadzi swe blogi w odmiennym stylu i to jest właśnie najbardziej ciekawe i zaskakujące. Przyciągamy naszych czytelników różnymi sposobami: na haczyk, na robaka, na muchę czy przy użyciu wyrafinowanej sztuki uwodzenia.

Ilu obserwatorów, tyle jest możliwości przedstawienia realnego świata. Wplatamy umiejętnie w słowa nasze odczucia i dzielimy się tym z pozostałymi. Przyjemność?..., myślę że tak i to wielka.

Mam prośbę, dzielmy się tym co mamy do przekazania, każdy na swój sposób i nie poddawajmy się. Różnie widzimy i odbieramy, ale całość wizji budujemy wspólnie na radiowych stronach.




  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-26 15:24:31
Relaks....jak?

Ja znam tylko jedno takie miejsce na świecie, gdzie mogę się zrelaksować i nabrać sił na cały rok pracy. Powtarzam się, pewnie tak, ale tylko i wyłącznie w celu promocji tej magicznej i niezwykle pięknej krainy. Uciekam tam od zgiełku i szaleństwa wielkich metropolii i miast Polski.

Bieszczady - enklawa spokoju, ciszy i magii. Tu spotkasz niedźwiedzia na szlaku, posłuchasz wycia wilków, ryku byków-jelenia podczas rykowiska, przysłuchasz się zabawnym gawędom bieszczadzkich zakapiorów, przebędziesz bieszczadzkie szlaki na grzbiecie sympatycznych hucułów.

Ukochana kraina, wspaniali mieszkańcy i piękno dookoła.

Ażuczek


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-25 16:08:27
Musztarda i ocet....?

Kiedy jest lepiej, gdy wiemy co jest za zakrętem i nie musimy się bać nieznanego. Sytuacje są całkowicie przewidywalne i nic nas nie może zaskoczyć?

Jeszcze nie tak dawno, w sklepach nic nikogo nie mogło zaskoczyć. Na półkach ocet i musztarda, idealnie poukładane w kształcie-piramid, a poza tym jedna wielka pustka.
"Uprzejma" ekspedientka na widok klienta z rozbrajającą szczerością pytała: Czego...pan(pani)sobie życzy?

A dziś, świat idzie z wielkim pędem do przodu, nikt z nas nie potrafi przewidzieć co się wydarzy, co lub kto czeka za rogiem? Czy to dobrze? Czy umiemy odnaleźć się w tym niezwykle zabieganym i nieznanym świecie?
My młodzi, czujemy się dobrze, a może nawet wspaniale. Nowe nas nie przeraża, a zaskoczenie wpisane jest w rutynę dnia codziennego. Nowy porządek - zmiany...?

Chciałbym, abym codziennie mógł być czymś nowym zaskakiwany. Wiem, że jest to niemożliwe, choć jak to mówią: "nigdy nie mów nigdy".

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-24 15:38:05
Dopóki tli się nadzieja.....?

"Zbyt często życie ludzkie rozpoczyna się i kończy pozbawione radości i pozbawione nadziei" (Jan Paweł II - Karol Wojtyła)

Dlaczego często z własnej woli pozbawiamy się nadziei i nie chcemy się jej za wszelką cenę kurczowo trzymać. Myślę, że w nadziei zakodowany jest sens naszego życia, naszej ścieżki tu na ziemi.
Czy gdyby nie ona, mielibyśmy marzenia, moglibyśmy rozmyślać nad naszą przyszłością?

Jestem przekonany, że wśród ludzi młodych zajmuję ona szczególne miejsce. My młodzi z nadzieją patrzymy do przodu, próbujemy pozytywnie spojrzeć na świat, a nie oglądać go w czarnych kolorach. Jak często zawierzamy nadziei, ile to razy na niej budujemy zewnętrzne i wewnętrzne części składowe naszego własnego domu w głębi młodzieńczej duszy.

"Nie bój się, wypłyń na głębie"...Ten niezwykły apel niesie się od gór aż po morze.
Miejmy odwagę zawierzyć nadziei i wypłynąć na głębie nieznanych wód i posterować w bliżej nieokreślonym kierunku. Nie jest łatwo, na początku zawsze jest trudno, nowe przeraża, burzy i chwieje naszym dotychczasowym sposobem odbioru rzeczywistości.
Mimo to nie powinniśmy się poddawać i z odwagą i nadzieją iść przed siebie.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-22 16:33:37
Cudowne zmęczenie?

Wróciłem z rajdu Radia Merkury "Pędem do Natury". Chciałem serdecznie podziękować organizatorowi za wspaniałą, niesamowitą, rodzinną, ciepłą i serdeczną atmosferę podczas rajdu. Od tej pory zawsze w miarę możliwości będę pokonywał rowerowe szlaki z załogą Radia Merkury i "rodziną" cyklistów z Poznania i różnych zakątków Wielkopolski.

Zmęczenie troszkę dało się we znaki, pod koniec nogi - główny napęd - odmawiały posłuszeństwa, ale towarzystwo, bliskość przyrody i jej piękno wpływało zdecydowanie pozytywnie na całkowity odbiór wycieczki przeze mnie.

Dziękuję grupie przyjaciół, niesamowitej załodze poznańskiej rozgłośni za ten niezwykle pasjonujący wypad i obiecuje brać czynny udział w następnych.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-20 17:48:43
...a błędy,...co z nimi?

Przyznajemy się do popełnionych błędów? Nie przychodzi nam to zbyt łatwo! A może lepiej jest o nich zapomnieć i zdusić je w sobie głęboko by ich więcej nie było?

Ale czy wszystkie da się wymazać? A gdy już się ich pozbędziemy, czy będzie nam lżej na sumieniu?

Myślę, że jest to jedna z najtrudniejszych lekcji w całym naszym życiu. Tej niezwykle ważnej umiejętności uczymy się my wszyscy przez cały czas. A czy się nauczymy, tego nie wiem, na to pytanie niech każdy sam sobie odpowie.

Osoba niezwykłego rodaka - Papieża Jana Pawła II - jest najlepszym i najwybitniejszym nauczycielem szkoły życia jaką się mnie udało spotkać w swym młodym życiu.
Biskup Stolicy Piotrowej - Papież Jan Paweł II - jest moim Papieżem, za jego pontyfikatu się urodziłem i wychowywałem. Wielki człowiek, który odmienił serca wielu ludzi i dał przykład niezwykle odważnej i stanowczej walki z przeciwnościami losu.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-19 15:32:22
...sposób na.....?

"Jest tylko jeden sposób, aby czuć się dobrze: należy nauczyć się być zadowolonym z tego co się otrzymało, a nie dążyć do tego czego akurat nie ma." *Theodor Fontane*

Momentami jest trudno zrealizować i w pełni wykonać powyższe polecenie. Gdyby było to tak łatwe, na ziemi byłoby wielu szczęśliwców, a problemy przestałyby istnieć.
Jest to niezwykle trudna lekcja, wymagająca wiary we własne możliwości, odwagi, poczucia obowiązku i samozaparcia.

Ja dziękuję, że mam wokół siebie wielu życzliwych ludzi, że jak do tej pory mam siły i odwagę brać czynny udział w tej niezwykle skomplikowanej lekcji i wyciągać wnioski.
Uczmy się być szczęśliwymi i zadowolonymi z tego co mamy, jak mówi Theodor Fontane i spróbujmy żyć według tych słów.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-17 15:05:47
Leśne pastale

Zamknijmy oczy i spróbujmy sobie wyobrazić idealny obraz otaczającej nas przyrody. Gra kolorów i cieni niezwykle prosto wpisuję się w ramkę z przeżyć jakie nam towarzyszą na szlakach dzikiej i niesamowitej górskiej przyrody Podkarpacia.
Leśne pastele w odcieniach brązu, zieleni, czerwieni, żółci i całej palety mieszanek barwnych kompletują w całość płótno wymalowane w naszej wyobraźni.

Zamykamy oczy, zatrzymujemy czas i cały obraz mamy do końca przed naszymi oczami.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-15 22:43:05
Czar Bieszczad...:)

Ten obrazek przywodzi mi na myśl kapliczkę w niewielkiej miejscowości Topiło.Ponadczasowy urok i magia takich miejsc działa niezwykle mocno na podświadomość i odczucia turysty.
Czy potrafimy zapamiętać i zakodować sobie te obrazki?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-14 23:47:09
Jesienna tajemnica gór....!

Jesienna tajemnica bieszczadzkich pasm, kryje się wśród bukowych lasów południowo - wschodniej krainy. Niezwykła magia i piękno idealnie współgra tu z dziką przyrodą i klimatem regionu.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-14 23:43:07
Bieszczadzki czar....?

Odcienie jesieni prezentują się niezwykle ciekawie pośród górskich krajobrazów południowo - wschodniej krainy. Tajemniczy las bukowy - wyjawia swą złożoną naturę, odsłania całe piękno i maluje w odcieniach szarości kory na tle jesiennych liści realistyczne obraz magii Bieszczadów - krainy ciszy i spokoju.

W drodze na szczyt Połoniny Wetlińskiej rzesze turystów poddają się czarowi bukowych lasów, dzikiej przyrody gór i nasiąkają klimatem południowo - wschodniej krainy.
Schronisko "Chatka Puchatka" wita spragnionych i zmęczonych gości łykiem zimnego piwka i roztacza w nagrodę - przy bezchmurnym niebie - przepiękny widok na panoramę Bieszczad.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-14 23:09:12
"Bieszczadzka Matka Natura"....!

Czarodziejka - Matka Natura - w niewyobrażalny sposób ukształtowała górskie tereny południowo - wschodniej krainy Polski. Bieszczady mamią turystę swoim pięknem i złożonością krajobrazów na każdym kroku, wciągają go w baśniowy świat przyrody i zatapiają w "kotle" ponadziemskich doznań.

Pasma górskie, wzorzyste łąki i malownicze doliny tworzą niezwykle bogaty spektakl barw i emocji, rozgrywany dla jednego widza przez cały okrągły rok.
Ja dałem się omamić już ponad 8 lat temu i obiektu mych uczuć i westchnień nie zmienię - za wyjątkiem tej jedynej, niezwykle pięknej i interesującej dziewczyny - pewnie do końca swych dni....:))




  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-13 23:13:16
Mecz o wysoką stawkę...?

Jak to działa, dlaczego tak trudno jest nam to pojąć?
Czy to przez skomplikowany świat zewnętrzny?
Czy ludzka natura jest już tak złożona, że bez "wizyty" u lekarza nie ma nadziei na pozytywny wynik?
Uczestniczymy w niezwykłym pojedynku - meczu - o wysoką stawkę. Poznajemy kogoś nowego, budujemy wzajemne relacje, zbliżamy się do siebie i nagle ogarnia nas strach!

Wulkan emocji zaczyna gwałtownie się budzić, lawa wypływa i z ogromną siłą zalewa odkryte pola nowej i nie naruszonej ziemi.
Mieszkańcy wiosek uciekają wraz z dobytkiem w spokojniejsze i bezpieczniejsze miejsca.
Czy mamy się bronić przed uczuciem, zupełnie nowymi relacjami z ludźmi?
Nie powinniśmy uciekać, nie możemy dopuścić by lawa zalała nasze serca i zatopiła w magmie ludzkie emocje i odczucia.

Mecz o wysoką stawkę trwa nadal, piłka w grze i wszystko się może zdarzyć. Sędzia nie podyktował karnego, żadna ze stron nie popełniła większego błędu, nie było fauli i podcięć.

Może powinniśmy lepiej poznać mechanizm ludzkiej duszy i wystawić zgrany zespół na kolejną potyczkę na skomplikowanej "murawie" relacji z innymi.
A czy zdobędziemy mistrzostwo? Tego nie wiem, ale wiem jedno, że umiejętność nawiązywania mądrego, szczerego i dobrego kontaktu z drugim człowiekiem jest wielkim szczęściem i darem jaki dostaliśmy od Boga i nie możemy go stracić.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-12 15:36:50
My..czyli kto?

Jesteśmy niby drobinki piasku, przebijamy się przez jak najmniejsze szczeliny by szybko i sprawnie uciec ze ślepego zaułku.
Czemu....?, boimy się bliższego kontaktu z drugą osobą, czy nie jesteśmy jeszcze gotowi?
Czy może nie potrafimy żyć w wspólnocie z drugą osobą?
Czy wypełniamy sobą wszystkie wolne przestrzenie - jak piasek - i poddajemy się magicznej chwili i pytamy co dalej....?

"...Nic nie jest tak nudne, jak być zamkniętym w sobie samym, a nic nie daje tyle pogody, co zwracanie uwagi i energii na zewnątrz." (Bertrand Russell)

.....będziemy wysyłać całe pokłady energii na zewnątrz, może - my drobinki piasku będziemy odbijać magicznym światłem i ciepłem na około. Tego życzę wszystkim


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-10 18:01:08
Dzisiejszy dzień!

Nie napiszę tu o przeżytym dziś dniu, nie wspomnę ani słowem co się wydarzyło, nie zanudzę Was opisem przebiegu wtorkowych wydarzeń.
Próbuje zastanowić się nad fenomenem, jaki towarzyszy różnego rodzaju próbom uzewnętrznienia swoich emocji przy pomocy coraz bardziej popularnych blogów.

Poszukujemy kontaktu z drugim człowiekiem, szukamy "idealnego" czytelnika, którego przykujemy uwagą i sprowokujemy do komentarza. Sięgamy do przeróżnych technik by "złapać" potencjalnego fana i jak najdłużej go zatrzymać.
Jak tego dokonamy zależy od nas samych - piszących.
Faktem jest, że pomysł, aranżacja i ujęcie tematu, tak by zaciekawić tego naszego potencjalnego czytelnika nie jest łatwo znaleźć, sam doświadczam momentami "pustki" twórczej. Blog nie może być nudny, ma zaciekawić i przykuć uwagę.

Próbujemy i z dnia na dzień nasze wysiłki przynoszą oczekiwany efekt.
Blog łączy dwa światy - przedstawiony, scharakteryzowany i opracowany przez autora ze światem czytelnika.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-09 23:42:00
Popłyniemy?

Płyniemy przez nasze życie jak kto potrafi, jedni motylkiem, inni na plecach, jeszcze inni delfinem, a są i tacy, którzy preferują powolną żabkę. Dopływają wszyscy, może nie w tym samym czasie, ale czy chodzi o to kiedy, czy o to jak i z jakim skutkiem.

Czasem na drodze pojawi się przeszkoda, niczym tama bobrowa na rzece. Omijamy ją, obieramy inną drogę bez przeszkód, a jeśli się nie da pokonujemy słabość i wychodzimy zwycięsko z trudnej i skomplikowanej sytuacji.
Człowiek musi wybierać, podejmować ryzyko, jest stworzony do pokonywania przeciwności losu, do walki, a im częściej będzie mu dane sprawdzić się, tym łatwiej przejdzie przez życie i tym szybciej nauczy się korzystać z siły, podziwiać piękno, realizować odważnie marzenia i działać czyniąc dobro wokół siebie i swojego otoczenia.

(zdjęcie dzięki uprzejmości dwójki wspaniałych przyjaciół)
Dzięki:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-08 23:18:48
Na tory...!

W każdej dziedzinie naszego życia korzystamy - my wszyscy - z wzorców, pewnych utartych zachowań, czy przyjętych reguł, które to mają nam pomóc.
Podświadomie szukamy podpowiedzi, usprawiedliwienia dla tego co robimy. Nie chcemy sami brać całej odpowiedzialności na siebie, szukamy "współwinnych"

Tak?....., a może to po prostu zwykłe zapomnienie, próba samodzielnego przejścia przez świat nie jest łatwa, dlatego posługujemy się już utartymi schematami.

Pędzimy w tym efektownym, szybkim, nowoczesnym, skomplikowanym "pociągu współczesności" i mijamy kolejne stacje. Tory prowadzą daleko, gdzieś gdzie będziemy musieli sami podejmować ryzyko, walczyć i znosić dzielnie trud codzienności.
Jeszcze na trasie konduktor sprawdzi nasze umiejętności, jeśli będzie trzeba dokształci, ale już jak dojedziemy do celu nikt nam nie pomoże.
Uczmy się tu i teraz i wyciągnijmy słuszne wnioski, nie jest to łatwe, ale możliwe do realizacji.

(zdjęcie dzięki uprzejmości dwójki przyjaciół) Dzięki:)

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-07 23:20:35
Ucieczka od......

A gdzie uciekać i z kim?

Jak pięknie, magicznie i niezwykle malowniczo prezentują się zakola, łąki i tereny sąsiadujące z korytem Warty.

Przenosimy się w zupełnie inne miejsce, jakbyśmy przy pomocy bramy czasowej nagle znaleźli się u wybrzeży magii, zaczarowanej i baśniowej krainy.
Natura - pędzel pierwszej klasy - przelała na "ziemski papier" cały swój kunszt i stworzyła niepowtarzalny, realny i efektowny obraz.

(zdjęcie dzięki uprzejmości dwójki wspaniałych przyjaciół)
Dzięki:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-07 22:58:56
"21"....życie?

Dlaczego taki tytuł.....?

W ostatnich dniach miałem okazję spędzić dzień w towarzystwie gwiazd amerykańskiego kina.
W ciemnościach sali kinowej, w towarzystwie uroczej przyjaciółki pogłębialiśmy tajemną wiedzę z dziedziny hazardu i życia w gorącym, amerykańskim i bajecznym Las Vegas.

Czy nasze życie - nawet to zwykłe-szare - nie przypomina momentami ruletki - energicznej i wielce ryzykownej gry "Black Jacka"?
Czy ryzyko nie jest wpisane w codzienne potyczki, bitwy, a czasem nawet malutkie wojenki?

A gdzie szukać ukojenia?
Nie, nie mam zamiaru namawiać nikogo z Was na hazard, ryzyko i tak wysoką dawkę adrenaliny, jak bohaterowie amerykańskiego Las Vegas.
Ja znajduję ukojenie w przyrodzie, jej prostocie, niepowtarzalnym pięknie, bez znaczenia: gdzie, kiedy, co i którędy.
Bieszczady? Pewnie, że tak. :)





  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-05 16:02:47
Złote kłosy.....

***Jak pięknie słońce się w nich odbija,
jak majestatycznie przyroda się w nich rozwija,
a jaki ruch wśród malowniczych kłosów,
każdemu się marzy zanurzyć swój pukiel włosów.

Poczuć wiatr i smak niezwykłej przygody,
tego nie ujrzysz nigdzie, jak tylko tu w świecie dzikiej przyrody.***



  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-04 22:07:37
Wyspa skarbów:)

Niezwykły krajobraz odsłaniający panoramę dzikiej bieszczadzkiej przyrody układa się w jeden z wielu obrazów osobistych puzzli z podróży poznaniaka po naszym wspaniałym i interesującym rodzinnym kraju.

Przeżycia, doświadczenia, emocje i odczucia wypełniają skrzynię wspomnień na prywatnej wyspie skarbów, na którą wszystkich Was serdecznie zapraszam, nie jest ona bezludna i nigdy nie będzie.

Z takim przepięknym widokiem proponuje rozstać się na dzisiejszy dzień!

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-03 21:59:51
Magiczne miejsce....królewska kuchnia:)

"..przez żołądek do serca" i tak zdobyli moje serce i oddałem im swoją sympatię i mój żołądek.

Niezwykle magiczne miejsce, a wręcz zaczarowane, mały drewniany domek - "Bar u Eskulapa" - królewska kuchnia.

Wyobraźcie sobie, że ile razy byłem na szlaku, nawet bardzo oddalonym od tej niewielkiej górskiej miejscowości - Ustrzyki Górne - zawsze w końcu i tak trafiałem tam by podleczyć swe samopoczucie i nakarmić spragniony żołądek.
Królestwo smaków, prezentuje niezwykle bogaty wybór potraw, a przemiła i przesympatyczna obsługa gwarantuje niezapomniane wrażenia i niepowtarzalny i nigdzie indziej niespotykany bieszczadzki klimat.

Ile razy tam bywałem, wspominać nie będę, jest to moje "ukochane" miejsce, oddałem swe serce i zawsze będę tam wracał z wielką przyjemnością:)...,obiecuję!!!!




  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-03 14:42:10
"Siodło".....?

Ten przystanek, jest mi szczególnie bliski. Punkt postojowy w drodze na najwyższy szczyt pasma Bieszczadów po polskiej stronie - Tarnicę - to tak zwane "siodło Tarnicy".

Ile razy zatrzymywałem się w tym miejscu już nie zliczę, gdyż jak już miałem okazję wspomnieć Bieszczady odwiedzam regularnie co roku(jak do tej pory mnie się to udaje).

Podczas stażu w Puszczy Białowieskiej nie spodziewałem się, że również zawitam w podkarpackie strony.
Z tamtych regionów pochodzi rodzina od strony mojej babci.

Kto nie był, niech czym prędzej jedzie. Życzę, aby oczarowała Was tajemnica i urok połonin na Podkarpaciu:))

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-03 13:50:41
Podkarpackie uroki...:)

Bieszczady - magiczne miejsce ucieczki od zgiełku współczesnej, zagonionej, przepracowanej cywilizacji.
Tu spełnią się nasze sny o wietrze we włosach, wszechogarniającej ciszy, spokoju i zadumie.

Bieszczady, o każdej porze roku odkrywają przed turystami całe swoje niezwykłe piękno. Magia gór współgra z przepięknymi, niepowtarzalnymi krajobrazami.
Bogaty świat przyrody, reprezentowany przez liczne gatunki fauny, flory i zwierząt oraz podkarpacka mentalność i kultura przeplatają się w barwnych i niezwykle ciekawych opowieściach mieszkańców o podkarpackich urokach.

Kiedy najpiękniej...., gdy nie ma tylu turystów - jesienią.
Na stokach połonin mienią się kolorami palety barw - niezwykłe dywany.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-02 17:04:05
Więzi małżeńskie.....:))

Na pewnym malowniczym mostku w górnym mieście estońskiej stolicy - Tallinie, mieliśmy okazję podejrzeć niezwykle intrygujący obyczaj.
Młode pary tuż po ceremonii ślubnej przyjeżdżają na mostek, by tam powiesić, każda z nich, swoją kłódkę. Takich symboli "wierności" wisi na szczebelkach barierki bardzo dużo.

Na każdej kłódce zaznaczona jest data zawarcia świętego związku małżeńskiego i imiona Państwa Młodych.
Dla kogoś z zewnątrz wydaje się to dziwne, ale ta prosta czynność oddaje, myślę, cały sens małżeństwa.

To co rodzi się między młodymi to właśnie owa niezwykle silna więź, która spaja ich jak ta kłódka na wszystkie pozostałe lata w szczęściu i chorobie.

  Komentarze (3)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-06-01 16:27:30
A tak rozmyślam....

Zachód słońca, w chmurach odbija się złoto-czerwona barwa promieni słonecznych, na szybach krople deszczu, a w powietrzu unosi się ta niezwykła magia chwili.

W takich momentach doznaje niezwykłego uczucia bliskości niewyjaśnionej, tajemniczej i niepojętej siły, która popycha mnie do przemyśleń.

Czar Podlaskiej Hajnówki, wyzwalał podobne emocje wiele razy. Gdy się jest samemu, zaczynasz poznawać lepiej samego siebie, dowiadujesz się codziennie czegoś nowego na swój własny temat.

Pewnym sposobem na wyrażenie siebie była dla mnie "ucieczka" w barwny i niezwykle ciekawy świat fotografii. Szukałem pomysłu na zatrzymanie chwil i przekazanie emocji jakie towarzyszyły mi przez cały okres stażu i w podróżach(w wolnym czasie)po Podlasiu.

Rozmyślam, poznaje, analizuje i wyciągam wnioski. Nie jest to łatwe, ale każdy z nas dostaje szansę i chce zrobić wszystko jak najlepiej.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-31 23:09:25
Moje miejsce marzeń.....:)

Niezwykle piękna, magiczna, pełna zapierających dech w piersiach krajobrazach kraina na Podkarpaciu w południowo - wschodniej Polsce - Bieszczady.

Moje miejsce marzeń: to tam odpoczywam, nabieram sił, relaksuje się w doborowym towarzystwie, przemierzam górskie szlaki obserwując całe ukryte piękno dzikiej i niepowtarzalnej przyrody bieszczadzkiej krainy.

Dlaczego Bieszczady,.....nie wiem. Zakochałem sie w tej krainie od pierwszego wejrzenia. Spodobała mi się jej dzikość, magia i kolory. Uwiodła mnie jeden jedyny raz i tak już zostało.




  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-31 11:38:34
"Blogerska" rodzina:)

Poznajemy się po naszych wpisach, wypowiedziach i spostrzeżeniach. Dochodzi do niezwykle ciekawych i śmiesznych sytuacji, czujemy się tak jakbyśmy się wszyscy bardzo dobrze znali - "jak łyse konie", a mimo to nie widzimy się "face to face"(przynajmniej z większością piszących).

Nasza radiowo - blogowa rodzina powiększa się z każdym dniem, z czego osobiście bardzo się cieszę.
Zauważyłem, podczas mojej ostatniej wizyty w siedzibie Radia Merkury, jaką zgraną rodzinę tworzą radiowcy poznańskiej rozgłośni. Super atmosfera i bardzo dobre wzajemne relacje - to się daje zauważyć.

Dziękuję za możliwość wypowiadania się, opisywania emocji, przeżyć i spostrzeżeń.
Pozdrawiam wszystkich blogowiczów i życzę otwartych serc na nowe kontakty.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-30 20:41:29
Witam:)

Chciałem w tym miejscu serdecznie powitać moją serdeczną przyjaciółkę z Hajnówki, która ku mojej wielkiej radości założyła bloga na stronach Radia Merkury:)

Przywitajcie ją równie miło i serdecznie!

Pozdrawiam całe "ukochane" Podlasie:))

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-29 18:38:59
Szczęście świata:)

Dzieci,.....tak to one!

Niesamowita bystrość młodego umysłu, szybkość analizowania sytuacji i wręcz niewyobrażalnie potężna wyobraźnia nadaje im przywilej miana - według mnie - szczęścia tego świata.

W swym, jak do tej pory, krótkim okresie zawodowym miałem okazję nieraz spotkać się z dziećmi i przebywać w ich towarzystwie. Chociażby wspomniane przeze mnie już "Dni Ziemi" w Hajnówce, obsługa "zielonych szkół" i wycieczek kolejką wąskotorową po Leśnym Kompleksie Promocyjnym "Puszcza Białowieska".

Zadawanie skomplikowanych i trudnych pytań, dociekliwość, fantazja, nieskrępowanie i niesamowita odwaga - cechy współczesnych dzieci.
Wśród tych pociech są przyszli prezesi wielkich spółek, gwiazdy małego i wielkiego ekranu, ludzie związani z szeroko pojętym przemysłem muzycznym, politycy, naukowcy, żołnierze..i wiele innych. Kochajmy je i pozwólmy dorastać i rozwijać swe pasje, niesamowicie wielki potencjał i nich drzemie, a im prędzej uda nam się(rodzicom) odkryć talent naszej małej pociechy tym lepiej.

(wpis powstał pod wpływem wpisu koleżanki Kasi - k.to)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-28 12:11:58
Kto sterem....a kto żeglarzem..?

Ile razy zdarzyło się nam trafić nie tam gdzie chcieliśmy.
Po omacku błądzimy po drogach i szukamy tej jedynej, prawdziwej i prowadzącej bezpośrednio do celu. Pilnie szukamy steru i chętnego do pomocy nam żeglarza.

W nawiązaniu do wpisu szanownego Przemka(Echo Azji), gdy chwilowo zabraknie nam, aktywnie(na blogach) naszego Pana Sławka krążyć będziemy jak te statki po morzu bez latarni morskiej.
Mam tylko nadzieję,że kiedyś znów zaświeci swym blaskiem i nie pozwoli nam na samotną wyprawę.

Doświadczamy czegoś nowego, człowiek cały czas się uczy. Pozbawieni sternika i żeglarza też dopłyniemy, zajmie nam to pewnie więcej czasu i będzie trudniej, ale damy radę.

W blogach każdy z nas sprawdza się na swój sposób, przelewa emocje, ilustruje je i wyczekuje reakcji otoczenia, czy się podoba czy nie. Niezwykłe doświadczenie, które buduje pewność siebie i pozwala odważniej stąpać po ziemi.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-27 20:37:31
Emocje...zabawa:)

Zabawa emocjami dostarcza wiele śmiechu i satysfakcji.
Dla mnie jest ona swego rodzaju odskocznią od codziennych trosk i trudnych spraw. Ostatnimi dniami wpisy na blogu "Poznaniak z duszą podróżnika" powstają u mnie pod wpływem przeżyć i emocji z nimi związanych.

Elementy układanki, swoiste puzzle sklejam codziennie, tylko ramki zmieniają się jak w kalejdoskopie - próbuje nie zanudzać odwiedzających.

Lunapark przygód, karuzela radości, huśtawka emocji przelana na strony bloga by Was zaciekawić i zając Wam troszkę czasu.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-27 18:18:42
Puszczański relaks...:)

Siedząc sobie z małą filiżanką kawki, przegryzając pysznym ciasteczkiem siedzimy na tyłach restauracji carskiej w Białowieży i podziwiamy przepiękne widoki przed naszymi oczami.

A to kot przejdzie z gracją po szynie, a to muszka mile przy uchu zabrzęczy, a to drzewa i krzewy zaszumią z wdziękiem, a to zapach kwiatów w powietrze uleci i na to kelner do stolika podejdzie i co podać pani, panu zapyta:
- ciszę, spokój i kawkę raz jeszcze uprzejmie poproszę!

Magia Białowieży wielu już urzekła, wielu tam wraca, ja też znów tam zawitam.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-27 18:09:34
Własne.....M4...:)

Kiedy przejeżdżam obok współcześnie budowanych bloków mieszkalnych, zawsze przypomina mi się scena z filmu reżyserii Stanisława Barei pod tytułem "Alternatywy 4".
Góry piasku na budowie, porozrzucane tu i ówdzie betonowe części i dwójką robotników, z których jeden popija maślankę a drugi rozmyśla.
Jak im niesamowicie wspaniale się pracowało, a gdy ktoś przyjeżdżał z lokatorów zapytać jak praca, odpowiadali:
- Pani idzie,...nie!

Któż z nas młodych nie marzy o własnym, wymarzonym "M".
Ale dziś problemem nie jest czas oczekiwania, nie musimy się dopytywać kiedy. Dziś odstraszają nas ceny za metr kwadratowy, niekompetentni deweloperzy, wiszący nad nami jak miecz kredyt na mieszkanie.
Co robić?

Ptakom domki budują przejęci ich losem ekolodzy, ale nie tylko oni i to zupełnie bezpłatnie.
Ptaki nie czekają na kredyt, nie ryzykują z deweloperami, nie siwieje im głowa od rat do spłacenia.
Czy świat przyrody jest lepszy i łatwiej się w nim żyje..., nie!
Jest inny, a my musimy poradzić sobie sami z problemami i wyczekać na upragnione "M" i na kredyt w banku:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-26 20:10:57
Natura:)

Matka Natura, dziś też ma swe święto.
Dlaczego i dla niej nie moglibyśmy zrobić czegoś dobrego. Zadbajmy o nasze środowisko, zapewnijmy naszym wnukom i ich dzieciom zdrowy i spokojny byt na Ziemi.

Spójrzcie jak czaruje natura, jak bawi się z przyrodą.

Piękno i magia łączą się w niezwykłej "sztuce teatralnej" da jednego widza - człowieka.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-26 20:04:12
Oferuję perełki..V

Kolejnym przystankiem na Podlasiu, w którym znajduję się niezwykle urokliwa cerkiew jest wieś Narewka w powiecie hajnowskim, w gminie Narew.
Świątynia prawosławna pod wezwaniem św. Mikołaja Cudotwórcy.

Cerkiew murowana, dziś prezentuję się niezwykle czarująco w wyniku trwających prac remontowych i konserwatorskich.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-26 19:53:45
Oferuję perełki..IV

Niewątpliwą perełką podlaskiej wsi - Dubiny w powiecie hajnowskim, w gminie Hajnówka jest cerkiew pod wezwaniem Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny.
We wnętrzu prawosławnej świątyni znajduje sie dębowy ikonostas ufundowany przez proboszcza Parteniusza Bazylewskiego.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-25 20:12:06
Szczęście-jak mu na imię:)

Czy szczęście jedno ma imię?....., tak jak wielu jest ludzi na ziemi tak wiele będzie różnych odpowiedzi.

Dla mnie: to wymarzona i idealna praca, bliskość tej jedynej i wyjątkowej osoby, grono sprawdzonych i cudownych przyjaciół, ciepło rodzinnego ogniska i możliwość spełnienia choć części ukrytych marzeń.

A czy dzielić się ze swym szczęściem z innymi? Na pewno, bo to właśnie dzięki temu świat się pozytywnie nakręca i staje się cudownym miejscem do życia.

Proszę i dziękuję:)



  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-24 23:31:51
Noc spotkań:)

Zachód słońca, magiczna chwila, w której wszystko może się wydarzyć. Promienie słoneczne przenikają przez chmury niczym sztylety, oświetlają bezkresne przestrzenie świata.

Romantyczna chwila, pełna namiętności, czułości, bliskości, współistnienia, spokoju i ciszy.
Z każdą sekundą tego niezwykłego przedstawienia odgrywanego codziennie przez słońce dzieje się coś zadziwiającego i jedynego w swoim rodzaju.

Pełne spełnienie i cud.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-23 23:09:51
Rusztowania....:)

Dusza ludzka jest niezwykle skomplikowana.
Po każdej porażce, walce z przeciwnościami losu, przemianach w życiu zarówno pozytywnych jak i tych negatywnych zostaje na niej trwale wyryty ślad.

Niektóre, w szczególności te przykre rzeczy próbujemy wymazać z duszy, naprawiamy jej pękające ściany, gipsujemy dziury, malujemy i ocieplamy z zewnątrz. Na jak długo to wystarcza?

Nie wiem......!
Wiem jedno, bez tych działań zapobiegawczych wszelkie nasze staranie o równowagę psychiczną spełzłyby na niczym.

Idealnie by było gdyby można było wymazać tylko i wyłącznie te nieprzyjemne zdarzenia z naszego życia, niestety często wraz z tym całym złem giną nam i te dobre chwile.

Mimo tego dusza ludzka jest uleczalna, a najlepszym lekarstwem, a jednocześnie niezawodnym balsamem są bliskie nam osoby, ich życzliwość, oddanie, przyjaźń i dobro jakim się wzajemnie obdarzamy.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-23 18:58:33
Aniele!... Zastrzyk proszę.

Chyba mój anioł stróż ostatnio bardzo mnie polubił.
Przyznam, że coraz bardziej zaczynam wierzyć w siebie i własne możliwości.Oby tak dalej...:)

Z każdym dniem powiększa się lista moich spraw i rzeczy, z których jestem bardzo zadowolony, może nie okazuję tego, ale sam po sobie widzę, że zaczyna być lepiej.

Zastrzyk dobrej samooceny, wiary, siły i odwagi zaaplikowany jeszcze jakiś czas temu, teraz dopiero działa i daje widoczne efekty. A tak się bałem, że nigdy mi się nie uda.
Nie zachoruję już, odzyskuję moc i chęć działania.

Zastanawia mnie tylko fakt, skąd tak nagłe zainteresowanie anioła moja osobą. Nie jest tak, że nie opiekował sie mną, wręcz przeciwnie, zawsze stał obok, patrzył, podpowiadał i ostrzegał.
Ostatni dni to jednak "istny" wybuch anielskiej miłości. Chciałbym aby był dalej, tak jak do tej pory, przy mnie i pomógł znaleźć wymarzone zajęcie dla młodego, wrażliwego, otwartego i nastawionego przyjaźnie do świata człowieka takiego jak ja.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-22 19:53:42
Cisza.....:)

Cisza wprawia nas w magiczny nastrój. Cisza uobecnia nam coś wyjątkowego, niezwykłego i stwarza idealne warunki do rozmyślania.
W ciszy się modlimy - rozmawiamy z Bogiem, w ciszy dobrze się nam myśli, w ciszy zaglądamy w głąb naszej duszy i serca, w ciszy zło zamienia się w dobro.

Dlaczego tak jest? Nie wiem, może kiedyś Wam na to odpowiem.

Pierwsza moja noc w Hajnówce na nowym miejscu, dookoła lasy Puszczy Białowieskiej, ciemno i ta wszechobecna i wszechogarniająca cisza.
Straszne przeżycie, zwłaszcza dla osoby z dużego i pełnego ruchu miasta jakim jest Poznań. Początki bywają zawsze trudne, ale z czasem ta niezwykła puszczańska cisza dawała ukojenie nerwom i spokój.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-22 13:27:37
Wehikuł czasu - czyli.....

Przenieść się w czasie, ale co to tak naprawdę oznacza.
Czy kiedykolwiek próbowaliśmy zgłębić ten temat?
Co nas przyciąga do fantastyki, pokonywania bariery czasu - czy tylko ciekawość?
A może chcielibyśmy momentami uciec z tego świata współczesnego i dlatego marzymy o własnym wehikule czasu tylko na wyłączność.

Czy ja wiem, sam się nieraz zastanawiam co w tym jest takiego pociągającego, dlaczego to fascynuje ludzi od wieków?

Chcielibyście poznać przyszłość?....., ja zdecydowanie nie!
Cy jawi się ona dla mnie - ta przyszłość - w różowych czy czarnych barwach, jest mi to całkowicie obojętne.
Ja żyję tu i teraz, nie jest łatwo, ale czy ktoś powiedział, że tak będzie,.... nie!

Człowiek "zwierzę" stadne, sam daleko nie zajdzie, potrzebuje pomocy, a jeśli do tego wie co kryją karty przyszłości, to jest nam o wiele łatwiej iść przez życie.
Dlaczego, czy jesteśmy za słabi?
Czy podświadomie, a może świadomie wybieramy te prostsze drogi, już oznakowane i poznane?

Tak! Pewnie tak i dlatego każdy z nas odpowie sobie podobnie.
Myślę, że sami zbudowaliśmy już swoje własne wehikuły czasu, tak by zawsze znaleźć szybką odpowiedź na postawione pytanie, by nie gubić się w nieznanym świecie.
Czy wszystkie one - te wehikuły - działają sprawnie?
Tego nie wiem, ale jestem pewny, że są nam pomocne i to jak daleko się przenosimy w czasie, z jak dużą częstotliwością łamiemy bariery czasu, zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-21 22:01:30
Śpiew ptaka...:)

Ile razy wychodziłem wcześnie rano do pracy, przepiękne trele puszczańskich śpiewaków towarzyszyły mi przez całą drogę.
Jak to cudownie nastraja człowieka, taki poranny koncert.
Występowały jeden przez drugiego, bawiły się barwą głosów jak "rasowi" soliści operowi.

Najlepsze koncerty rozpoczynały się bardzo wcześnie rano(między 3 a 4 godziną).
Nie miałem okazji podsłuchać ptasich treli zbyt często, gdyż rzadko wychodziłem tak wcześnie w las.

Las - pełna sala koncertowa i tylko nieliczni widzowie - turyści i lokalni mieszkańcy.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-21 12:26:44
Dziękuję:)

Chciałbym bardzo serdecznie ze swej strony podziękować wszystkim odwiedzającym blog "Poznaniak z duszą podróżnika".

Obiecuję jeszcze lepiej i staranniej podchodzić do edycji nowych wpisów na blogu. Chciałbym móc codziennie zaserwować Wam nowe wrażenie, nowe emocje, inne spojrzenie - moje - na otaczający nas świat.

Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz bardzo dziękuję:)

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-20 23:32:44
Bajka....:)

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami, w małej wioseczce żył sobie chłopiec. Jak każdy, tak i on miał marzenia i kiedy co noc przychodził nad urwisty brzeg rzeki rozmyślał i czekał aż się wszystkie spełnią.
Patrzył małymi oczętami na gwieździste niebo nad wioską i śnił o dalekich podróżach, ciekawych ludziach, odległych krainach, bajecznych zwierzętach i kwiatach.
Chciał przenieść się w ten magiczny świat i spełnić swe ukryte marzenia.
Tak mijały kolejne dni.....

Aż pewnego razu, kiedy to znów rozmyślał nad urwiskiem, wielka i jasna gwiazda spadała z nieba. Chłopiec zerwał się na równe nogi i biegł za jej blaskiem.
Dotarł do niezwykłej i przeogromnej polany w samym środku lasu, której jeszcze nigdy do tej pory nie odwiedzał.
Zdziwił się, co to za miejsce.
W centralnym punkcie polany rósł rozłożysty dąb, a na nim złote liście powiewały na wietrze. Nagle odezwał się miły, czuły i niebiański głos(kobiecy):
- Podejdź chłopczyku i zerwij sobie listek z dębowego drzewa.
Chłopiec powoli i niepewnie podszedł do drzewa i zerwał liść

W noc kiedy kładł się spać położył sobie złoty liść pod poduszkę i po chwili zasnął. Śniły mu sie piękne rzeczy, podróże, wielkie miasta, ciekawi ludzie.
Nad ranem gdy się obudził, znalazł się w cudownym świecie magii, pod swymi stopami miał cały świat.
(pomysł treści bajki - autor bloga)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-20 22:32:14
Gotowy na zmiany..nie wiem?

Zastanawiam się......,

Czy można przygotować się na zmiany?
Czy jest jakaś gotowa recepta na podjęcie wyzwania i znalezienie się w nowej sytuacji?

I co robić?
Przyznam, że należę do tych osób, które lubią zmiany, poznawać nowe miejsca i ludzi. Mimo tak pozytywnego nastawienia do otoczenia trudno przychodzi mi aklimatyzacja w nowym miejscu, jak u większości z nas pewnie.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-20 22:17:59
Osłona nocy......III

W 1909 roku wraz z wprowadzeniem przez pruskie władze nowych rozwiązań urbanistycznych w Poznaniu rozpoczęła się budowa nowoczesnego gmachu sceny operowej stolicy Wielkopolski.

Budynek projektu monachijskiego architekta Maxa Littmanna zwieńczony został charakterystyczną do dziś figurą "Pegaza".

Pod osłoną deszczowej poznańskiej nocy odnowiony gmach opery prezentuje się niezwykle tajemniczo z odrobiną nutki magii.

Perełka architektoniczna stołecznego miasta Poznania, maluje się w pięknych barwach pośród całego katalogu zabytków Starego miasta.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-20 00:26:39
Osłona nocy......II

U zbiegu ulic Wieniawskiego i Alei Niepodległości pod osłoną nocy ukrywa się magiczne i niezwykłe miejsce. Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej - arcydzieło, które wyłania się pomiędzy zabudowaniami Starego Miasta.

Widziałem go w swej całej okazałości po raz pierwszy.
Pod osłoną nocy zrobił na mnie ogromne wrażenie, zatrzymałem czas i emocje w obiektywie aparatu, uchwyciłem to co mnie najbardziej dotknęło - wielkość i niesamowite przesłanie dzieła, które zawarł artysta.
Pamięć po bezimiennych, znanych, żywych i umarłych ofiarach i bohaterach walk o niepodległość Ojczyzny w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego nieprzeminie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-19 23:40:28
Osłona nocy......:)

Pod osłoną nocy wszystko wygląda zupełnie inaczej niż za dnia.
Bardziej prawdziwie, tajemniczo, nieznajomo i interesująco.

Poznań - noc muzeów - setki ludzi na ulicach stołecznego Poznania, w świetle ulicznych lamp przemijają między wystawami i ożywiają nocne życie stolicy Wielkopolski.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-19 13:57:31
Pracowity poniedziałek...)

"....Jaki poniedziałek taki cały tydzień..." zwykło nam się mawiać.
Prezentuję na zdjęciu pracowitego Trzmiela, nie wiem z jakiego regionu pochodzi pracowite zwierzę, ale oddaje sens.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam życząc sił, wytrwałości i odwagi na cały nadchodzący - krótki - tydzień pracy:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-19 13:52:17
Hajnowieckie perełki...:)

Cerkiew św. Dymitra Sołuńskiego w Hajnówce prezentuje się niezwykle ciekawie. Miałem ją okazję mijać prawie każdego ranka po drodze do pracy. Okazała budowla z czerwonych cegieł, a wokół zadbana i przystrzyżona trawa. Coś pięknego.

Świątynie prawosławne i katolickie mają w sobie niezwykłą magię i nutkę tajemnicy, wszędzie tam gdzie zwiedzamy dom samego Boga przenikamy do zupełnie innego świata, tego odrealnionego.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-19 12:48:51
Ulotne marzenia..:)

Czy umiemy marzyć?
Czy potrafilibyśmy żyć bez marzeń?
Czy stawiamy sobie zadania, które w krótkim czasie pozwolą nam osiągną upragniony cel i spełnić nawet te najskrytsze marzenia?

Jeśli odpowiemy sobie pozytywnie na chociaż jedno z pytań to już jest duży sukces.

Przyznam, że ja nie potrafię żyć bez marzeń, z trudnością przychodzi mi wypełnianie zaplanowanych zadań, które mają mi pomóc osiągnąć upragniony cel i spełnić je, ale się staram.
Nie jest to łatwa lekcja, ale czy ktoś kiedyś powiedział, że życie jest proste, wręcz odwrotnie jest skomplikowane.

Warto marzyć, jest to pewnego rodzaju alternatywa dla szalonego i zapędzonego świata.:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-18 15:59:24
"Wyspa ideałów...."

Zwiedzając Polskę wzdłuż i wszerz z północy na południe i z zachodu na wschód mamy wyjątkową możliwość podziwiania jej całego piękna.
Jakież to obrazy zatrzymuje w pamięci nasz umysł, co widzą nasze oczy, co czuje nasz nos i jak to wszystko idealnie komponuje się we wrażenia, doświadczenia i niezapomniane chwile.
Budujemy swój własny idealny świat, wklejamy zdjęcia, obrazy, filmy i oprawiamy w cudowną ramkę. To nasza ucieczka, oaza spokoju i enklawa pośród zgiełku i wariactwa dzisiejszego współczesnego i multimedialnego świata.

Otaczamy się przyjaciółmi, rodziną, po prostu ludźmi z którymi czujemy się najlepiej, zapraszamy ich na naszą "wyspę ideałów" i korzystamy w pełni z poczucia wolności i wewnętrznego spokoju.

Bardzo dobrze, że każdy z nas ma taką swoją prywatną idealną wyspę i zaprasza tam przyjaciół, rodzinę i bliskich.
Dziękuję wszystkim moim bliskim, przyjaciołom, znajomym za to, że chcą, uczestniczą i kroczą ze mną po drogach życia.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-17 23:28:09
Zamieszanie w duszy...

Zamieszanie w duszy?
Zdarzyło się, że kiedy wyciągam pomocną dłoń, angażuję się w rozwiązanie problemu, szukam odpowiedniego rozwiązania, zaraz po jakimś krótkim czasie obrywam i żałuję.
Dlaczego? Sam się już wiele razy zastanawiałem....i szukam, może znajdę odpowiedź...?

Każdy z nas z pewnością nieraz musiał stawić czoło problemom. Toczymy walkę, angażujemy się w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań w trudnej sytuacji.
A co z naszą psychiką i duszą?

Czy chronimy ją przed wszelkiego rodzaju "efektami ubocznymi" podjętych walk.
Czy nie wypalimy się kiedyś zbyt wcześnie?
Czy będziemy potrafili wrócić do "przysłowiowej równowagi umysłu i duszy"?

Mam nadzieję,że tak.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-17 22:43:20
Piękny umysł....

Pozwolę sobie postawić tezę,że ludzki umysł to najcudowniejszy i najsprawniejszy mechanizm nad te wszystkie, które wymyślił człowiek współczesny, gdyż pochodzi i jest wytworem myśli samego Pana Boga.

I jak my z niego korzystamy?

Myślę, że każdy na swój wyjątkowy i niepowtarzalny sposób.
Artyści, naukowcy, pisarze, myśliciele, geniusze i my zwykli zjadacze chleba, wszyscy usiłujemy zrozumieć i przeobrazić magię, moc i piękno ludzkiego umysłu w czyny w ramach naszych codziennych potrzeb.
Czy to proste?
Czy potrafimy w pełni i ze świadomością wykorzystać zasoby szarych komórek?
Tu każdy z nas odpowie sobie inaczej na te pytania.

Cieszę się,że mam możliwość obserwacji piękna przyrody, uchwycenia emocji jakie towarzyszą obserwacji niezwykłych zjawisk, przedstawienia i scharakteryzowania barw, zachowań, działań i postaw ludzkich, wszystkiego tego, co składa się na nasze skomplikowane i interesujące życie.

Przy wypełnianiu zadania jakie sobie postawiłem i świadomej jego realizacji uczę się i poznaje niezwykle magiczny i bogaty świat ludzkiego umysłu,jego granice i możliwości.

Doświadczam czegoś nowego, co daje mi ogromnie dużo siły i satysfakcji, które to niesamowicie pozytywnie wpływają na moje dalsze losy i sposób postrzegania ludzi i otoczenia.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-17 17:36:25
Podlaskie perły....

Niewielka wieś w gminie Narew w dolinie rzeki Narwi i Rudni. Puchły zamieszkuje na stałe około 40 osób. Perełką tej uroczej miejscowości jest przepiękna cerkiew pod wezwaniem Opieki Matki Bożej. Świątynia została w wzniesiona w latach 1913 - 1919.
Cerkiew w Puchłach jest jedną z najpiękniejszych świątyń prawosławnych w Dolinie Górnej Narwi, a może nawet i na samym Podlasiu.
Drewniana, zbudowana na planie krzyża misternie schowana przed turystami(piaszczysta i niewygodna droga dojazdowa) w zaciszu drzew.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-16 11:13:18
Mgła duszy....

Mgła duszy...a cóż to?

Ile razy spotyka mnie szczęście w życiu, tyle samo razy się uszczypnę i nie mogę uwierzyć,że spotkało ono właśnie mnie.

Jakaś niezwykłą siła przysłania mi oczy i uniemożliwia swobodne rozpoznanie sytuacji, chodzę jakiś czas po omacku,......mgła?Tak to ona.

A jeśli już opadnie....., odzyskuje wzrok. Jestem szczęśliwy.



  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-16 09:55:51
Poznań nocą....?

Most św.Rocha prezentuję się niezwykle magicznie w świetle księżyca na poznańskim niebie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-16 09:51:10
Oferuje perełki....

Pałac Branickich w stolicy Podlasia w świetle księżyca. I jak się Wam podoba?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-16 09:46:13
Osobliwości Puszczy...

Z jaką gracją to niezwykłe zwierzę porusza się po bagnach i mokradłach Puszczy Białowieskiej.
Łoś bo właśnie o nim mowa tańczy na podmokłych terenach niczym wysokiej klasy baletmistrz.
Największy ssak z rodziny jeleniowatych, wyróżnia się charakterystycznym porożem i długimi kończynami.
Zwierzę chronione!

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-16 09:27:50
Wielkopolskie perełki...I

Dąbrówka Kościelna - przepiękna niewielka miejscowość w Puszczy Zielonce.
Miałem okazję współpracować krótki czas z tamtejszym leśniczym(bardzo sympatyczny człowiek) podczas miesięcznych praktyk na III roku studiów leśnych.

Perełką Dąbrówki Kościelnej jest kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny ze słynącym z łask wizerunkiem Matki Bożej Pocieszenia, zwaną też Matką Dąbrowiecką.
Świątynia została wybudowana w latach 1930 - 1936.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-15 19:51:03
Niebo do wynajęcia...

Czy możemy wynająć "mieszkanie" dla siebie w niebie?
Pewnie, że tak i jest to jak najbardziej możliwe.

Każdy z nas wie jaka drogą musi przebyć by wynająć swój kawałek nieba. Tylu ilu nas jest tyle jest dróg.
Postarajmy się, spróbujmy uwierzyć w swoje możliwości i pokażmy,że potrafimy.

Wszystkim, którzy szukają tej drogi i nie wiedza jak, życzę aby ją odnaleźli i odważnie nią kroczyli.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-15 16:32:08
Spotkanie...

Jak ważne jest spotkać na swej drodze mądrych, interesujących i bogatych w doświadczenia ludzi.....?

Myślę,że bardzo ważne i niezwykle cenne.

Ja ze swej strony chciałbym podziękować wszystkim "dobrym drogowskazom" w moim młodym życiu i zapewnić o mojej pamięci o nich i wielkiej wdzięczności.
Jestem osobiście przekonany,że każda minuta w towarzystwie takich osób to jak magiczna terapia dająca pozytywne efekty w bardzo krótkim czasie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-15 09:52:23
Poznań...:)

Plac Adama Mickiewicza od tej pory kojarzyć mi się będzie ze spotkaniem Papieża Jana Pawła II z mieszkańcami Poznania w 1997 roku oraz pamiętną mszą święta żałobną po śmierci naszego ukochanego rodaka na Stolicy Piotrowej.

Magiczne miejsce, było świadkiem wielu wydarzeń.




  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-15 09:45:12
Ukochany Poznań..:)

"..wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu..."

Tęskniłem za moim ukochanym miastem podczas rocznego stażu na Podlasiu. Tamte miejsca, kulturę i region polubiłem bardzo, ale moje miasto pokochałem od dziecka i tak już zostanie.

Jednym z moich ulubionych miejsc, ale także wielu poznaniaków(zwłaszcza w okresie letnim)jest park przed gmachem opery poznańskiej.
Przepiękna soczysta i zielona trawa, krople orzeźwiającej wody z pobliskiej fontanny i niesamowity widok na centrum stołecznego Poznania.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-14 15:12:25
Hajnówka...żubr

Ten niezwykle ciekawy pomnik znajduję się w samym centrum miasta. W parku przy głównej ulicy 3 Maja prezentowana jest sylwetka "Imperatora Puszczy".

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-14 15:07:17
Warszawa...II

Wokół Placu Piłsudskiego znajduję się wiele ciekawych zabytków stołecznego miasta Warszawy.
Zbudowany w latach 1899 - 1903 gmach "Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych" projektu Szyllera zajmuje obecnie Państwowa Galeria Sztuki Zachęta.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-14 15:01:52
Warszawa...I

Najsłynniejsze miejsce na Placu Piłsudskiego w Warszawie.
Symboliczny grobowiec powstał dla uczczenia pamięci poległych żołnierzy biorących udział w walkach o wolność Polski.
Grób powstał w 1925 roku z inicjatywy Władysława Sikorskiego.

Bardzo ładnie prezentuję się wspaniale zachowany i zadbany park na tyłach grobowca. W tle "Grobu Nieznanego Żołnierza" fontanna w wspomnianym już parku.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-14 14:52:23
A co tam panie w stolicy słychać?

....chyba nic nowego. Król Zygmunt III Waza jak stał tak nadal stoi i patrzy na przemykające po ulicach rzesze turystów.

Miałem okazję kilkakrotnie odwiedzić Warszawę podczas rocznego stażu w lasach Puszczy Białowieskiej. Z Białegostoku do Stolicy Polski pociąg jedzie około 2 godzin.
Przyznaję,że dopiero nie dawno nauczyłem się na nowo odkrywać to niezwykłe miasto. W obiektywie aparatu uchwyciłem wiele ciekawych zabytków, sytuacji i zupełnie inaczej zacząłem spoglądać na Warszawę.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-13 16:27:26
Szukanie pomocy...!

Każdy z nas nieraz musiał radzić sobie z różnego rodzaju problemami. Chcąc być w przyszłości całkowicie samodzielnymi, podejmujemy wyzwanie losu i staramy się własnymi siłami pokonać trudności na naszej drodze życia.

A może skorzystajmy z pomocy, nie bójmy się podjąć ryzyka współpracy z doświadczonymi osobami, które będą jak te podpory, podtrzymujące łamiące się gałęzie.

Platan w Uzarzewie, zmyślnie "podjął" walkę z przeciążającymi go gałęziami i wykształcił sobie naturalne podpory dla nich.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-13 15:58:27
Praca....?

Miejsce pracy: Puszcza Białowieska, miejsce gdzie odkryłem "smak mojej przygody z lasem".
Hajnówka - brama Puszczy, miasto które pozostanie w mej pamięci do końca życia.
Nadleśnictwo, to właśnie tam poznałem niezwykle życzliwych, sympatycznych i przyjaznych ludzi.
Praca pracą, ale.....nie samą pracą żyję człowiek.

Z załogą miałem okazję zwiedzić stolice krajów nadbałtyckich i skandynawskich podczas naszej letniej wycieczki, odbyć coroczną pielgrzymkę z leśnikami na Jasną Górę i zwiedzić po raz kolejny, czego się zupełnie nie spodziewałem, moje ukochane Bieszczady.

Chciałbym podziękować całej załodze nadleśnictwa Hajnówka i wszystkim tym, z którymi miałem okazję przez ten niezwykły rok współpracować.
Dziękuję za to, że dali mi możliwość odbycia stażu w jednym z najpiękniejszych zakątków Polski.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-13 15:08:16
Jedziemy w nieznane...

Przyznam,że nieraz marzyłem o podróży w nieznane.
Jak głoszą słowa piosenki Maryli Rodowicz:
"...wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet, trzymając w ręku kamyk zielony....".

A dokąd?...,nie wiem może tam gdzie akurat będą prowadzić tory.Mam tylko jedną prośbę: cisza, zieleń i przepiękne polskie krajobrazy.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-12 17:39:42
Oferuję perełki...III

Na pewno, każdemu z Was ze stolicą Podlasia - Białymstokiem od razu kojarzy się Pałac Branickich - dzisiejsza siedziba Akademii Medycznej w Białymstoku.

Obecnie zabudowania pałacowe i przepiękny ogród na tyłach gmachu są poddawane renowacji.
Zjawiskowo wykończona główna brama wjazdowa prowadzi szeroką drogą na dziedziniec.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-12 17:30:16
Oferuję perełki....II

Supraski Monastyr stanowi duży kompleks budynków w samym centrum niewielkiego miasteczka.
Niezwykle okazale prezentuję się brama wejściowa na teren prawosławnego klasztoru.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-12 17:13:04
Magia Grabarki....

Krzyż prawosławny zawieszony na pniu drzewa. Wymowny znak pośród ciszy i całej tajemniczości Świętej Góry Grabarki.
Wielka siła i moc bije z małego krzyżyka pozostawionego przez pielgrzyma w akcie zawierzenia poprzez modlitwę.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-12 17:03:28
Oferuję perełki....I

Z cyklu "Podlaskie perełki" kolejna malowniczo położona cerkiewka w niewielkiej miejscowości Dubicze Cerkiewne.
W miasteczku obok wspomnianej drewnianej cerkwi mieści się strażnica graniczna, w której jak przypuszczam pracuje większość mieszkańców.

Mijamy tą miejscowość na trasie z Hajnówki do Grabarki.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-12 16:40:17
Myślę,że......

Myślę,że umiejętność jaką zdobywamy redagując nasze blogi jest nieoceniona. Nie łatwo jest na każdy dzień zaoferować czytelnikom nowych emocji, by z wielką przyjemnością mogli się oni zanurzyć w lekturze wpisu.
Dodatkiem do ciekawej i interesującej treści są zdjęcia. Pisząc blog "Poznaniak z duszą podróżnika" poprzez zdjęcia ilustruje i próbuję oddać emocje związane z zapisem.
Podróże po kraju, ale także te poza granicę Polski i piękno ojczystej przyrody to bardzo wdzięczne tematy do edytowania i redagowania bloga.

Przyznam się,że pisanie i przelewanie emocji na strony bloga wiąże się dla mnie samego z wielką odpowiedzialnością(zasady pisowni, sprawdzone i rzetelne informacje i interesujące zdjęcia).
Myślę,że odwiedzający blog czytelnicy, komentatorzy i inni edytorzy pozostałych blogów też mają jakieś oczekiwania, które ja staram się spełnić.Chciałbym jak najlepiej.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-11 22:38:12
Poznań....Warta

Nad brzegiem poznańskiej Warty rozbłyska blask nowoczesnych zabudowań,których kontury odbijają się na spokojnej tafli rzeki.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-11 22:23:16
A gdyby nie było....

A gdyby na świecie zabrakło kwiatów i drzew? Co wtedy...,nie potrafię sobie wyobrazić takiej o to wizji świata.
Co za koszmar: bez zieleni, bez całej przeogromnej gamy kolorów i zapachów, bez świeżego powietrza, niezapomnianych krajobrazów.
Cóż to by było....?
Jedna wielka pustynia, nowoczesne blokowiska,fabryki, papierowi ludzie,którzy już nic nie czują i kłęby smogu nad miastami.

Nie i jeszcze raz nie!!


  Komentarze (3)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-11 16:14:54
Katedra Poznańska...

Bazylika archikatedralna pod wezwaniem św.Piotra i św.Pawła na tle majowego poznańskiego nieba.
Ciszę kontemplacji próbowały zakłócić krwiożercze meszki,ale.......,magię "Tumu" udało się uchwycić.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-11 14:06:30
Cerkiew św. Ducha w Wilnie...

Cerkiew św.Ducha to główna siedziba prawosławia w Wielkim Księstwie Litewskim. w 1597 roku budowy cerkwi i klasztoru podjęło się Bractwo Świętej Trójcy.

Wspaniały drewniany ikonostas wykonany w latach 1753 - 1756 we wnętrzu świątyni zaprojektował Glaubitz.

W XIX wieku w ikonostasie umieszczono 15 ikon, pośród których znalazła się przepiękna ikona "Matki Boskiej Kazańskiej" oraz malowidła pędzla rosyjskiego malarza Iwana Trutniewa.

Przepiękna cerkiew Świętego Ducha magicznie prezentuje się w kolorach sepii....,prawda?


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-11 13:30:01
Polski w Tallinie?

Tak...., to możliwe.

W górnym mieście stolicy Estonii na murach warownych przy jednej z baszt zainstalowano tablicę upamiętniającą bohaterską postawę załogi polskiego okrętu "ORP ORZEŁ".

Jak głosi napis:
"15 września 1939 roku na skutek nacisku Rzeszy Niemieckiej internowany został w Tallinie okręt podwodny polskiej marynarki wojennej - ORP ORZEŁ.
Dowodzony przez kapitana marynarki Jana Grudzińskiego rozbrojony okręt w nocy 17/18 września 1939 roku wsławił się brawurową ucieczką do Wielkiej Brytanii, skąd kontynuował walkę na morzu.
Wydarzenia te stały się pretekstem do utworzenia na terenie Estonii sowieckich baz wojskowych, a następnie inkorporacji w skład Związku Sowieckiego.
W hołdzie bohaterskim marynarzom - ORP ORZEŁ - rodacy".


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-11 13:01:57
Stare z nowym....

Jak ciężko jest nam samym porozumieć się między sobą. Zadanie tym bardziej utrudnione gdy w grę wchodzi różnica pokoleń. Starsi mają zupełnie inny pogląd na otaczającą rzeczywistość, gubią się w wirze multimedialnego i współczesnego świata. Tworzy się ogromna przepaść, a trwałej przeprawy nikt nie skonstruował.Przeprawy, która by połączyła już na stałe oddalające się od siebie "ziemie pokoleniowe".

A mimo to wiemy, my młodzi, że powinniśmy brać przykład ze starszych, czerpać pełnymi garściami z ich doświadczenia i mądrości by samym nie popełniać na nowo tych samych błędów.
Świat zbyt szybko idzie do przodu by czekać i zastanawiać się co nam przyniesie.
Nie możemy nie przyjąć wyciągniętej ręki pokoleniowej, która służy pomocą i radą.
Budowa mostu nie jest łatwa(dobre podpory, wytrzymałe fundamenty i setki tysięcy stalowych lin), aby konstrukcja wytrzymała wszelkie przeciwności i przetrwała do następnych pokoleń.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-10 13:56:47
Wyścig....

Myślę,że wielu z nas było nieraz świadkami tak zwanego "wyścigu szczurów". Ludzie młodzi,często krótko po studiach, za wszelką cenę chcąc zdobyć uznanie i szybko awansować w strukturach firmy prześcigają się ze swymi rówieśnikami.

Zjawisko to nie jest obce w świecie przyrody,choć ma ono zupełnie inne podłoże. Każda roślina bierze udział w nierównej i agresywnej walce o dostęp do źródła światła.
..."Kto pierwszy ten lepszy".

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-10 13:38:03
Inni.....

Jak często czujemy się nieswojo w towarzystwie? Nie potrafimy zrozumieć skąd i dlaczego się tu znaleźliśmy.
Podejmujemy próby ucieczki, ale tak by nikt nie zauważył.
Dlaczego?

Czy mamy za mało wiary w siebie?
Czy może my sami jesteśmy temu winni, nasze zdanie o nas samych?
Czy mimo wszystko, gdzieś podświadomie nie szukamy idealnych znajomych, grupy w której nie będziemy się czuli skrępowani?

Nie wiem.....,próbuję poznać zasady jakimi się kierujemy, my ludzie współcześni...,trudne, ale nie niemożliwe.

Wiem, na pewno, że człowiek świadomie szuka kontaktu z innymi ludźmi. Jest to niezwykle silna potrzeba, może dlatego właśnie co jakiś czas wpadamy w pułapki zakładane nam przez los.



  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 19:26:04
Ostra Brama....

Najsłynniejsze i najbardziej rozpoznawalne miejsce pielgrzymek polaków w litewskiej stolicy.

"..Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!...."

Cudowny obraz nawiedza dziennie tysiące pielgrzymów, którzy w ciszy i wielkim skupieniu zanoszą swe prośby do Matki Najświętszej.
I tak trwa to do dziś dzień...

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 19:14:14
Litewskie kościoły i ich magia....

Litewskie kościoły i ich bogato zdobione wnętrza uzmysławiają nam potęgę ludzkich możliwości i budzą wielki podziw umiejętności zdobniczych tamtejszych rzemieślników.

Wystrój wnętrz, wszechogarniająca cisza, magiczna atmosfera litewskich świątyń katolickich nadaje zupełnie inny wymiar kontaktu z Bogiem.
Możliwość obcowania ze Stwórcą w tak niesamowitych okolicznościach jeszcze wyraźniej zaznacza obecność Jego samego i oddaje całe piękno rozmowy i modlitwy wiernych.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 18:50:19
Ikona....

Ikona to malowidło pisane, zgodne z przyjętym przez kościół prawosławny kanonem. Kanon określa sposób powstawania ikony,przygotowywania potrzebnych materiałów,wybór tematyki,schemat kompozycji i dobór odpowiedniej kolorystyki.

Termin ikona wywodzi się z języka greckiego - eikon - oznacza "portret","wizerunek", "odbicie".

Ikony nieodłącznie związane są z tradycją kościoła prawosławnego i życiem codziennym wiernych.

"Ikona jest więc uświęcona poprzez relację z pierwowzorem i ku niemu skierowana jest cześć, jaką oddaję się świętemu wizerunkowi" (Elżbieta Przybył "Prawosławie")

Na zdjęciu ikona w wileńskiej cerkwi wykonana w całości z koralików - piękne dzieło ludzkich rąk.

Na podlaskiej ziemi w supraskim monastyrze mieści się wspaniałe muzeum ikon,przy prezentacji zbiorów wykorzystuję się efekty gry światła i dźwięku.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 12:43:50
Magia i czar "Tumu"

..."Cisza jest przystanią zmęczonego słowa. Jest w życiu ludzkim taka brama, przez którą cisza przenika w Słowo a Słowo w ciszę. Największym mędrcem jest ten, kto przeszedł przez tę bramę".

Myślę,że Ostrów Tumski w Poznaniu jest taką bramą, za którą jak otworzymy i przez nią przejdziemy doznamy wszechogarniającej ciszy, która daje niezwykłe tło do modlitwy i osobistej rozmowy z Bogiem.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 12:03:11
Brama baśni...

Przechodzimy z magii w nieznane....
Most Biskupa Jordana, niczym wrota do świata baśni otwiera przed nami oblicze tajemniczej Śródki(ul. Ostrówek). Stare kamieniczki, brukowane ulice, kościółek pod wezwaniem św. Małgorzaty, Klasztor Filipinów i intrygujący budynek kameralnego i niezwykle czarującego kina "Malta".


....parę kroków i i przenosimy się w inny świat:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 11:29:36
Poznań...

Renesansowy Ratusz na Starym Rynku w Poznaniu wieczorem prezentuję się niezwykle ładnie.
Ciepło majowego wieczoru,gwieździste niebo nad głowami turystów,gwar gości z kawiarnianych ogródków i kolorowe elewacje kamieniczek współgrają z podświetlonym budynkiem projektu Jana Baptisty di Quadro z Lugano.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 11:07:12
Kicia na wyspie...

Gdzieś na murku skulony,tak by nikt go nie widział.
Próbuje porozumieć się ze swoim "ja"....,chyba bije się z myślami.

Nie!......., kocia główka analizuje coś bardziej skomplikowanego niż własny "byt"...., a co?

Czyżby właśnie gdzieś w okolicy przebiegało śniadanko na czterech nóżkach(tłuściutka myszka), a może fotograf go zdenerwował i kątem oka bacznie go obserwuje.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-09 10:35:45
Magia "Tumu"....

W magicznym miejscu napotykamy inny wymiar...

Magia Ostrowa Tumskiego w Poznaniu oddziałuję bardzo mocno na moją psychikę.Wszechogarniająca cisza i spokój,mimo bliskości centrum metropolii nadaje temu miejscu niesamowitą moc.
Niezależnie od tego o jakiej porze się tam pojawiam zawsze pochłania mnie magia i czar katedralnej wyspy.





  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-08 15:30:41
Czary...mary i się spełni

Wszyscy w głębi duszy liczymy na spełnienie ukrytych marzeń. Momentami chcielibyśmy, aby spełniły się choć te najmniejsze. Myślę,iż często jest tak,że te najmniej realne szybciej się spełniają niż te, które są tak pieczołowicie przez nas ukrywane przed światem.
Takim widocznym wyrazem naszych oczekiwań w kwestii marzeń jest, może dla niektórych śmieszny ale jakże miły, zwyczaj rzucania,pozostawiania monet w różnych,intrygujących i niezwykłych miejscach.
W trakcie naszej wizyty w stolicy Szwecji podczas całodziennego zwiedzania natrafiliśmy na magiczne miejsce.
Niedaleko pałacu królewskiego w małej uliczce stoi zabawna figurka.
Skulony chłopczyk ma wyraźnie wytartą główkę, a wokół niego leży pełno drobnych pieniędzy.
Oczywiście każdy z nas potarł z wielką radością główkę chłopca i na pamiątkę położył monetę, mając w duszy nadzieję powrotu do Sztokholmu - niezwykłego i magicznego miasta.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-08 15:06:27
Zaszczyt....

Przed pałacem królewskim w stolicy Szwecji stoi Gwardia Królewska - warta honorowa.
Podczas wizyty w Sztokholmie mieliśmy okazję obejrzeć zmianę warty przed siedzibą króla.
Dowiedzieliśmy się od naszej pani przewodnik, że służba wartownicza przed pałacem to wielki zaszczyt dla młodych poborowych.
Ciekawostką jest system koszarowania poborowych. Młodzi żołnierze przebywają w tygodniu w jednostce a na weekend zjeżdżają do domu, do rodzin.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-08 09:35:30
Maj...piękno dookoła...

Zaraz po przebudzeniu,gdy tylko otworzyłem oczy wielka smuga promieni słonecznych padła na moją twarz. Pomyślałem,że rzeczywiście czuć wiosnę i dookoła widać piękno majowych dni. Zapach świeżej trawy,woń kwiatów,soczysta zieleń drzew i krzewów oraz niezliczony świat zwierząt współgrają i wspólnie tworzą wiosenny spektakl,zupełnie za darmo i tylko dla nas.
Spróbujmy przez chwilę poobserwować go,być widzami i dostrzec całego piękno dzieł natury.Trudno?.....,chyba nie.

W jakiej sztuce gra różowy Flaming z nowego Zoo. Nie wiem, myślę,że baletmistrz z niego pierwsza klasa..:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-07 17:12:36
Nadzieja.....

Wszyscy mamy nadzieję:
- na lepszą pogodę,
- na lepsze życie,bardziej komfortowe,
- na większe zarobki w pracy,
- na zdobycie odpowiedniego wykształcenia,
- na spełnienie osobistych marzeń,
- na możliwość niepohamowanej samorealizacji w tym co chcemy osiągnąć,
- na co tylko chcemy,
Nadzieja....,jest potrzebna?
Niech każdy sam sobie we własnym sumieniu odpowie...co mu daje i na co pozwala.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-07 17:05:21
Stolica Podlasia....

Pierwszy raz nie zabawiłem długo w Białymstoku.Jechałem po zestaw ubrań do lasu,które mieliśmy zakupić w specjalistycznym sklepie.
Później nie raz miałem okazję zwiedzić Podlaską stolicę i przyznaje im lepiej ją poznawałem tym piękniejsza stawała się w moich oczach.Odkryłem perełki architektoniczne miasta - jego zabytki,spotykałem fascynujących ludzi,aż któregoś razu sam zacząłem się utożsamiać z tym niezwykłym miastem,gdy pewien turysta szukał drogi,a ja akurat wiedziałem gdzie jest to czego szuka - byłem dumny z siebie,że wiem.

Na zdjęciu przepiękna Bazylika Archikatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ,położona w okolicy Pałacu Branickich - dzisiejszej Akademii Medycznej.
Na pamiątkę pobytu papieża Jana Pawła II przed bazyliką odsłonięto pomnik z tej okazji

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-07 16:48:58
Białowieża Towarowa...

"Białowieża Towarowa" to zabytkowy dworzec wybudowany w 1903 roku na linii kolejowej z Białowieży do Bielska Podlaskiego.
Wykonany z drewna na potrzeby cara Mikołaja II.

Dziś charakterystyczne wnętrza "carskiego" dworca możemy podziwiać racząc się potrawami kuchni polsko-rosyjskiej. Wystrój i pozostałe elementy dekoracji nawiązują do czasów carskich.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-07 14:58:06
Szukam wiary w siebie...

Co jakiś czas odnajduję pewien skrawek i na jakiś czas wydaje mi się,że jest w porządku. Mija pewien okres czasu i znów to samo. Wielu ludzi,których miałem okazję spotkać na swej drodze życia,uważa,że mam za mało wiary we własne możliwości i umiejętności.Znacie kogoś kto pomoże?

Sukcesywnie się dokształcam,poszerzam swe horyzonty,nawiązuje nowe kontakty i znajomości.Wszędzie chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony,ale boję się ryzyka.Dlaczego tak się dzieje?
Szukam odpowiedzi,nie jest łatwo.Mimo wszystko zmiany przychodzą nam najtrudniej,nowe nie jest od razu akceptowane.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-07 10:43:15
Znalazłem ślady poetki...

..."Nie rzucim ziemi,skąd nasz ród,Nie damy pogrześć mowy!
Polski my naród, polski lud,Królewski szczep piastowy,
Nie damy by nas zniemczył wróg... - Tak nam dopomóż Bóg"

Na Podkarpaciu natrafiłem na ślady naszej najsłynniejszej polskiej poetki. W Żarnowcu w okolicach Jedlicza znajduję się muzeum Marii Konopnickiej.
Poetka pozbawiona domu żaliła,się w listach Elizie Orzeszkowej o potrzebie kupna domu.Z pomocą przyszły komitety jubileuszowe w Krakowie,Lwowie,Poznaniu i Warszawie,które miały za zadanie znaleźć odpowiednią lokalizację. Wyszukano spośród 36 właśnie dworek w Żarnowcu z XVIII wieku. Zakupiono go wraz z parkiem od Jadwigi z Czeczelów Biechońskiej.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-06 18:23:36
Magia prawosławnej cerkwi...

Sobór Trójcy Świętej w Hajnówce jest największa cerkwią dwupoziomową w Polsce.Wybudowana w 1982 roku i zaprojektowana przez Aleksandra Grygorowicza(architekt związany z Poznaniem od roku 1976).Wewnętrzne malowidła ścienne,ikonostas(częściowy ceramiczny, częściowo drewniany) wykonał grecki artysta Dymitr Andonopulos.
Na zdjęciu magia wnętrza cerkwi,która co roku gości Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce.
Podczas stażu na ziemiach podlaskich miałem niezwykłą okazję gościć w murach prawosławnej świątyni i być świadkiem występów chórów prawosławnych z całego świata.
Największe wrażenie na mnie zrobił niezapomniany występ Bizantyjskiego Chóru "Lakovos o Nafpliotis" z Aten w Grecji:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-06 17:46:52
Przyroda i miejsce święte...

Na świętej Górze Grabarce piękna podlaska przyroda kryje pośród zieleni liści krzyże wotywne pielgrzymów prawosławnych. Magia świętego miejsca i natura jednoczą się w niezwykły i ponadczasowy sposób.
Wszechobecna cisza i spokój Świętej Góry Grabarki pozwala skupić się na modlitwie i umożliwia osobisty kontakt nas samych z Bogiem.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-05 12:47:34
Dlaczego...podróże?

..."Zakłada się mianowicie,że świat, w którym przebywamy, świat naszego doświadczenia, jest czegoś wart. Gdybyśmy wierzyli, jak prawdziwi buddyści, że świat niczego nie jest wart,że jest tylko masą cierpienia i bólu, że wszędzie i zawsze jest taki sam pod wszystkimi względami, co się liczą, a różnice są bez znaczenia, że nic nowego pod słońcem, że historia ludzka nie jest niczym innym, jak monotonnym powtarzaniem tego samego nieszczęścia - gdybyśmy w to wierzyli, nie doświadczylibyśmy żadnej potrzeby nowości, żadnej ciekawości, a więc żadnej ochoty do podróżowania." (Leszek Kołakowski - "Mini-wykłady o maxi sprawach")

Świat jest czegoś wart.Ja w to wierzę i ulegam pokusie doświadczenia nowego,ciekawości i mam wielką ochotę podróżowania.Dzielę się z tym co zobaczyłem,przeżyłem i co mnie zaskoczyło.Zapisuje kolejne stronice księgi życia niezmazywalnym piórem.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-05 10:44:20
Wolsztyn?.....nie. Malowniczy zalew Topiło

Czynna wąskotorówka,przemierza lasy Puszczy Białowieskiej i dojeżdża do przepięknie położonej nad zalewem małej miejscowości Topiło.
Tam mieści się skansen kolejek,z bliska możemy podziwiać jeden z pierwszych parowozów pokonujących wąskie tory z ładunkiem drewna.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-05 10:35:33
Podkarpackie...zabytki

Pierwszą "miłością" poznaniaka z duszą podróżnika były Bieszczady i całe Podkarpacie. Przepiękne miejscowości,perełki architektoniczne małych miast, niesamowita przyroda,jesienne "dywany" drzew na grzbietach bieszczadzkich połonin i przecudowni i fantastyczni ludzie.
Magicznym zabytkiem niewielkiej gminnej miejscowości Jedlicze położonej w pobliżu Krosna jest przepiękny, murowany z czerwonej cegły datowany na rok 1925 kościół parafialny.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-04 18:09:59
Koleżanka....

Skarby i zieleń Puszczy Białowieskiej przyciągają nie tylko turystów.
Któregoś dnia nie wiadomo skąd pojawiła się na osiedlu mądra i niezwykle zabawna sunia - rasy kundel.
Co noc kładła się na klatce jednego z domów i tak przesypiała do rana.Zaprzyjaźniła się z mieszkańcami,towarzyszyła dzieciom w zabawach.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt,że w tym okresie miała cieczkę. Nie trwało długo,jak cała "armia" psów - samców zaczęła się zbiegać na spokojne i zaciszne osiedle leśne.
Co noc "wygłodniałe psy" wyły do tej jednej jedynej,a my mieszkańcy osiedla nie mogliśmy się już swobodnie wyspać.
Zawróciła w głowie wszystkim psom malowniczej Hajnówki.
Co za oczy,to spojrzenie mówi samo za siebie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-04 17:56:27
Ciekawość....

Ktoś kiedyś powiedział,że ciekawość to pierwszy stopień do piekła!
Myślę,że gdybyśmy nie podążali za nieznanym,na przekór sobie i nie ryzykowali niczego byśmy się nie nauczyli od życia. Ciekawość wyzwala w nas szaleńczy bieg ku nowemu.Często jest tak, że to właśnie ta niezwykła i magiczna siła nadaje sens naszej egzystencji. Co gdyby jej nie było.....?

W świecie zwierząt ciekawość jest niezwykle silnym bodźcem,któremu nie oprze się żadne młode, ona popycha je naprzód w nieznane. Niewidzialna siła,która uczy i wychowuje całe pokolenia.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-03 23:03:11
Inne spojrzenie...

Można spojrzeć na cokolwiek z innej perspektywy i już świat wydaje się nam zupełnie inny.Po co? Myślę,że tak wielu jak jest ludzi na świecie, tak wiele mogłoby być odpowiedzi.
Święta Góra Grabarka w sepii prezentuje się jeszcze bardziej tajemniczo i magicznie...

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-02 22:51:37
Nastroje,uczucia....wahadło...lek?

Magiczna chwila na niebie nad polaną w malowniczej Białowieży. Przez warstwę chmur przebijają się promienie słońca by oświetlić dalekie ostępy podlaskiej krainy...


A co z nami?U nas uczucia i nastroje to często jedno wielkie wahadło - miłość,przyjaźń i nienawiść.
Czy nie jest tak,że jedno nachodzi na drugie, bawią się ze sobą jak w przysłowiowego berka - jak te chmury ze słońcem. Walczymy jak umiemy najlepiej,pokonujemy własne słabości,dokonujemy cudów,a i tak wychodzi często nie tak jak tego chcemy...Dlaczego?
Czy to już nieustanna gra?
Czy wahadło już się za mocno nie odchyla i nie możemy go zatrzymać,zwolnić jego wahań.

Nie?......,Możemy,tylko miłość i przyjaźń muszą pokonać nienawiść i ją zniszczyć w nas samych. Chmury muszą się choć na moment rozstąpić by słońce miało miejsce i mogło przesłać szeroką wiązkę ciepłych promieni do Matki Ziemi.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-02 21:35:26
Enklawa w Puszczy?

Osiedle leśne gdzie przyszło mi mieszkać przez rok.Pięknie położone, Puszcza Białowieska zagląda do okien.Każdego ranka słońce budzi lekkimi promykami,zwierzęta leśne zerkają ukradkiem do zabudowań.A poza tym magiczne ciemności po zachodzie słońca i niesamowita cisza dookoła.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-02 21:22:32
Piękności Sokółki..:)

Etymologia obecnej nazwy miasta w województwie podlaskim wiąże się z postacią Zygmunta III. Kiedy jechali przez tę malowniczą miejscowość spytał woźnicę: "Co tak trzęsie, czy oba są kółka?" Na co woźnica odparł: "So-kółka,Panie."
I tak Zygmunt III nazwał miejsce Sokółka, które tak dobrze utkwiło mu w pamięci.
Sokółka słynie z pięknych dziewczyn, zgodnie twierdzą mieszkańcy podlaskiej krainy, ja również (przekonałem się na własne oczy). Nie tylko piękne dziewczęta są ozdobą miasta, perełką jest kościół pod wezwaniem św.Antoniego Padewskiego... Spójrzcie!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-01 21:54:21
A kogo to niesie..noc w Hajnówce..

W nocy wiele rzeczy może się zdarzyć....

Którejś nocy w Hajnówce,w moim domku szykowałem się do spania. W tych dniach odwiedzili mnie rodzice z ciocią - przyjechali pooddychać Białowieskim czystym powietrzem. Już wszyscy dobrze chrapali,na zewnątrz było wyjątkowo ciepło i mieliśmy okna pootwierane.W samym środku nocy,gdy każdy z nas przewracał się na drugi bok usłyszeliśmy rumor."Coś" zaplątało się w firanę i nie potrafiło się z niej wydostać.Wyskoczyłem z łóżka jak poparzony i szybko na ile to było możliwe zważywszy środek nocy podbiegłem do okna. Mimo tak szybkiej akcji to "coś" już się wydostało,mignęła mi tylko sylwetka.Był to malutki kotek.

Kilka dni później ten oto miły kotek,odważył się odwiedzić moje skromne progi.Miauczał pod drzwiami i nie dawał za wygraną. Dostał dużą miskę mleka, kiełbaskę i po chwili brykał zadowolony po domu.
Uchwyciliśmy malucha na balkonie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-01 20:30:11
Przyjaciel potrzebny od zaraz....

Odpowiedzialna i oskarowa jest rola przyjaciela. Czy zawsze łatwa,chyba nie. Zdarzają się w naszym życiu różne trudne sytuacje, w których to często właśnie przyjaciel jest tym jedynym i sprawdzonym powiernikiem.To on wysłucha,doradzi,pocieszy a jeśli trzeba to nawet wspólnie pomilczy.

Przyjaciel to swego rodzaju "wentyl bezpieczeństwa".

Wśród nich czujesz sie idealnie,nie przejmujesz się niczym i żyjesz w zwolnionym tempie.To tak jakby świat zwolnił na chwilę tempo i nic a nic nie mogło tego zakłócić.To coś jakby powiedzieć,że przyjaciel to "do tańca i do różańca"



  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-05-01 11:50:56
Czas...przyjaźń

..."Im głębsza przyjaźń,tym większa siła wyporu na powierzchnię życia. Przyjaźń nie jest kroczeniem po gruncie twardym,stawianiem własnych stóp na śladach przyjaciela; przyjaźń jest przestrzenią pozwalającą się zgłębić. W przyjaźni się nie tonie,bo do najgłębszej natury człowieka należy "być przyjacielem". (seria "Muszelka - Przyjaźń")

To "bycie przyjacielem" to wielki skarb,który gdy już raz odkryjemy powinniśmy pielęgnować i nie pozwolić go sobie utracić.Uczucie przyjaźni buduje się z czasem,jak rozkwita nowa roślina,nowe życie.Budowane powoli jest trwałe i silne.
Myślę,że "być przyjacielem" nie jest łatwo,to odpowiedzialna rola,ale rola która da nam "Oskara" w tej kategorii jeśli się postaramy.



  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-30 16:25:27
..białowieskie bale?

Wnętrza carskiego pałacu w Białowieży prezentowały się niezwykle bogato i uroczo.
Nawet w najpiękniejszych snach nie wyobrażałem sobie tak przepięknych zdobionych komnat.Puśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie uroczysty bal w jednej z największych sal przy dźwiękach carskiej orkiestry,pośród dzikiej przyrody Puszczy Białowieskiej z odgłosami ujadających wilków i pomrukami zwierzyny płowej w tle.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-30 16:11:31
Piękno...

..."Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu piękna, nie znajdziemy go nigdzie,jeżeli nie nosimy go w sobie."
(Ralph Waldo Emerson)

Czy łatwo jest nam odnaleźć ten pierwiastek piękna u siebie? Nie wiem,ale wiem,że powinniśmy się starać.
Wiem,że przyroda uczy pokory i wpływa na umiejętne postrzeganie piękna.Ja poprzez fotografię próbuję odkryć w sobie samym wrażliwość na piękno.Czy mi się udaje?Myślę,że tak. Zaczynam rozumieć,że to jak ja sam siebie postrzegam,jak widzę i odczuwam piękno otoczenia, ułatwia mi się w nim znaleźć,uwiecznić je,zrozumieć i przelać emocje na papier.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-30 15:15:26
Poranki...początek

O poranku wszystko się zaczyna.Wstaje nowy dzień,setki ludzi rozpoczyna "mrówczy" bieg do swoich miejsc pracy.Otwiera się nowy rozdział w naszym życiu,kolejny dzień.O poranku inaczej patrzymy na otaczający nas świat.
W promieniach porannego światła dostrzegamy niezauważalne szczegóły: ostre krawędzie budynków,powolny ruch roślin i kwiatów, przedzierające się po ziemi, między naszymi nogami,rzesze małych owadów i niesamowicie szybki przepływ chmur po sklepieniu niebieskim.
Rzut oka na cerkiew św.Jana Chrzciciela w Hajnówce,w tym całym chaosie poranka, daje nam obraz wielkości człowieka,jego dzieł i wytworów umysłu.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-30 14:57:31
"Trójka"....:)

"...Były sobie kaczki trzy,kaczki trzy.Na brzegu obmyślały sprytny plan zawiłej gry,jak to zrobić by się nie narobić.Po chwili stwierdziły,trzeba się stąd po prostu zmyć...i ruszyły jedną za drugą...."


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-30 09:52:13
Historia...Białowieża

W malowniczej niewielkiej Białowieży położonej w sercu Puszczy Białowieskiej na miejscu dzisiejszego Muzeum Przyrodnicze Białowieskiego Parku Narodowego mieścił się do czasów II wojny przepiękny pałac Carski( w roku 1944 został spalony w wyniku działań wojennych).Do naszych czasów nie zachowało się zbyt wiele z przepięknej architektonicznej perełki carskiej Białowieży.
Na zdjęciu pałać Carski w całej swej okazałości.Pięknie się prezentuje?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-30 09:28:50
Zgoda....!!!

Z wielką przyjemnością zgadzam się na czytanie na antenie fragmentów moich wpisów.Będzie mi bardzo miło...Pozdrawiam serdecznie!

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-29 20:23:26
Osobliwości Puszczy....II

Tarpan(Equus gmelini)zamieszkiwał tereny leśne Europy.Konik mały w kłębie zaledwie 130 cm, charakterystyczną cechą jest wyraźna pręga biegnąca wzdłuż kręgosłupa i pręgowane nogi.
Spotkaliśmy je w Rezerwacie Pokazowym na trasie z Hajnówki do Białowieży.Świetne,małe i sympatyczne zwierzątka.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-29 20:01:09
Osobliwości Puszczy....

..."Dzik jest dziki,dzik jest zły,dzik ma bardzo ostre kły,kto spotyka w lesie dzika ten na drzewo zaraz zmyka"...jak w piosence z lat dzieciństwa - (Akademia Pana Kleksa).
Zdarzyło się w lesie....
Któregoś pięknego dnia,mieliśmy z podleśniczym obejść wyznaczony wcześniej teren w lesie w celu wyszukania tak zwanych "drzew kornikowych" - zaatakowanych przez korniki.
Spacerowaliśmy przy pięknej pogodzie po lesie gdy usłyszeliśmy charakterystyczny pomruk.Spojrzeliśmy po sobie i jeszcze całkiem spokojnie rozejrzeliśmy sie dookoła.Spostrzegliśmy,że źdźbła trawy uginają się w naszym kierunku."Coś" szarżowało w naszym kierunku....odyniec albo locha z małymi.Tu nie było czasu do zastanowienia....
Po chwili już byliśmy po drugiej stronie polany.Tak szybko nie biegłem przez las jeszcze chyba nigdy w życiu.
Niesamowite przeżycie,uroki Puszczy Białowieskiej.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-29 19:41:04
Imperator Puszczy....

Majestat jego wysokości "Króla Puszczy" przedstawia się niezwykle okazale.Nadchodzi jednak taki czas kiedy to król musi się pozbyć swego okrycia,traci cenne,barwne i ciepłe futro
Na wiosnę zwierzęta gubią zimową suknię,sierść nabiera nowych odcieni - kolorów,nowe futro jest cieńsze i ładniejsze.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-29 18:45:49
Białowieski Park Narodowy...

Jedną z ciekawostek Białowieskiego Parku Narodowego jest historyczna brama wejściowa na teren obszaru chronionego udostępnionego dla turystów.
Na modela pośrodku proszę nie zwracać uwagi,najważniejszy element zdjęcia to drewniana brama.Wyobraźcie sobie,że przy jej budowie nie wykorzystano ani jednego gwoździa,wszystko złożone jest w całość przy użyciu drewnianych kołków.Brama nadal służy turystom mimo swego wiekowego stażu.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-29 12:12:35
Pytanie...

Czy dojrzejemy kiedyś do odpowiedzialnego i mądrego życia na naszej planecie?
Czy nie będziemy musieli uciekać w pośpiechu przed samymi sobą?
Czy starczy nam sił do walki z własnymi słabościami?
Czy będziemy na tyle odważni by spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie samym gorzkie słowa prawdy?
To nie jest trudne,ale wymaga sporych nakładów pracy nad samym sobą.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-29 12:04:23
Po co nam ścieżki...

Tyczymy sobie umiejętnie,kto jak potrafi własne ścieżki życia. Może zachowujemy się momentami jak te koty,które często chodzą swoimi szlakami.Prościej?.....Nie wiem.
Myślę,że czasem trzeba iść wyznaczonym,przewidzianym torem,chociażby po to by nie popełniać błędów poprzedników,by sprawniej i szybciej pokonać piętrzące się przed nami problemy.
Koty puszczańskie też wybierają swoje utarte ścieżki.Podrywają turystów i za wszelką cenę chcą się im przypodobać.Puszczańskie gwiazdy...co?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-29 11:56:39
Kolorowe paski...

Wiosna: kolorowe kwiaty,soczyście zielone liście,a zwierzaki? Te przecudowne i rozbrykane młode dziczki poczuły w swych nozdrzach(tabakierach)zapach wiosny i z wielką uciechą taplają się w błotku.
Może my też powinniśmy czasem tak beztrosko i wielką radością bawić się życiem,nie brać go często zbyt serio.Trochę radości i spontanicznego biegu też jest nam potrzebne.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-28 17:26:47
Poznań...i jego piękno

Z tym miejscem wiążą się same sentymenty.Teren jeziora Rusałka to swego rodzaju poligon egzaminacyjny Wydziału Leśnego.Wszelkie możliwe kwiaty,drzewa ich liście i pokroje znaliśmy na pamięć.Wiele razy obeszliśmy Rusałkę dookoła.
Były też milsze momenty.Wypady na pogawędki po zajęciach,okupowanie plaży w okresie letnim,romantyczne randki nad brzegiem jeziora, jazda rowerem i biegi wokół rozległego zbiornika.
Za namową blogowiczów i po dłuższym rozmyślaniu - by było śmiesznej i ciekawiej zmieniam koncepcję tego wpisu(ostatniej części).
Myślę,że słynny już na cały świat "Central Park" to tylko rozdmuchana wersja naszych wspaniałych jezior: Rusałki i Malty razem....brzmi świetnie....:))))

  Komentarze (3)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-28 11:59:26
A...Wielkopolska...

Gniezno....widok na przepiękną i niesamowitą bazylikę archikatedralną pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP i św Wojciech na wzgórzu Lecha.
Choć jestem poznaniakiem - tu się wychowałem i tu mieszkam - to przyznaję,że katedra gnieźnieńska robi ma mnie większe wrażenie niż poznańska.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-28 11:52:48
Białowieża....

Na tle soczystej zieleni Białowieskiego Parku Narodowego wspaniale prezentuje się budynek zajmowany przez Ośrodek edukacji przyrodniczo - leśnej parku.Charakterystyczna architektura,przepiękne wykończenia i kunszt nadają chacie ponadczasowego wyrazu.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-28 11:34:57
Zabytki....Podlasia

Na trasie z Supraśla do stolicy Podlasia - Białegostoku,dojrzeliśmy w niewielkiej miejscowości osobliwy zabytek - perełkę architektoniczną.Kapliczka na cmentarzu prezentuję się niezwykle ciekawie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-28 11:00:23
Zakola Bugu.....

Rzeka ma swoje źródła we wsi Werchobuż na Wyżynie Podlaskiej na Ukrainie.Po polskiej stronie przepływa przez takie miasta regionu Podlasia jak: Mielnik - powiat siemiatycki i Drohiczyn - powiat siemiatycki.
Tak piękne zakola widoczne są ze wzgórza obok przepięknie zachowanego zespołu pojezuickiego.W skład zespołu wchodzi: katedra Św.Trójcy,klasztor jezuitów - obecnie siedziba Kurii Biskupiej oraz Kolegium jezuitów dziś Seminarium Duchowne.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-28 10:37:10
Hajnówka-brama Puszczy

Tak prezentuje się malowniczo położona miejscowość.Hajnówka - brama Puszczy.Widok z kładki dla pieszych nad dworcem kolejowym w tym niesamowitym mieście.

Na wprost kościół katolicki pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego,dalej wieżyczka Soboru Świętej Trójcy,widoczne są też kolorowe elewacje budynków mieszkalnych wzdłuż głównej ulicy 3 Maja oraz pokłady drewna przygotowane do transportu.
Cały urok puszczańskiej miejscowości...piękna?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-28 09:59:33
Wielkanoc....

Z okazji przypadających w tych dniach świąt Wielkanocnych u wyznawców prawosławia chciałbym złożyć życzenia wielkiej radości ze Zmartwychwstania Pańskiego,miłej i rodzinnej atmosfery na czas świątecznych dni.
W tym czasie prawosławni pozdrawiają się słowami.."Christos woskries" - Chrystus Zmartwychwstał,a w odpowiedzi..."Woistinu woskriesie" - Zaprawdę zmartwychwstał.
Niestety nie miałem okazji przeżywać świątecznej atmosfery na Podlasiu,gdyż w zeszłym roku święta Wielkanocne obchodziliśmy jednocześnie: katolicy i prawosławni.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-27 00:17:32
Tęsknota....

Przyroda Puszczy Białowieskiej,niezwykła gościnność i dobroć płynąca z serc mieszkańców Podlasia na stałe wyryły mi nuty tęsknoty do Hajnówki,Białowieży,Grabarki,Supraśla,Sokółki,Białegostoku, miasteczek i wsi wschodniej granicy Polski.Przyznam się,że jakaś część mnie tam już została i już się stamtąd nie przeniesie w inne miejsce.
To był przecudowny okres w moim młodym życiu.Z perspektywy czasu nie żałuję ani chwili,którą przyszło mi tam spędzić.
Na początku było trudno,ale początki to właśnie mają do siebie. Pozdrawiam bardzo serdecznie za pośrednictwem tego bloga wszystkich znajomych z Podlasia i dziękuję im z całego serca,że spotkałem ich na swej drodze i miałem okazję wśród nich żyć i pracować przez okrągły rok.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-25 11:05:17
Obywatel Polski...

"Obywatel Polski" jest przez nas wszystkich co roku z tęsknotą wypatrywany na polskim niebie.Przemierza ogromne odległości by na wiosnę i lato znów zawitać w progi krajowych gospodarstw,wsi i miast.
Na dobry początek dnia biało - czarny kolega z pomarańczowym dziobem dla wszystkich blogowiczów,komentatorów,sympatyków i załogi Radia Merkury.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-24 22:39:55
Blog...czyli jak przekazać emocje.

Czy można skrywać emocje i uczucia.Pisząc bloga ujawniamy swoje odczucia,przelewamy je na ekran komputera,a przy tym odsłaniamy część naszego "ja".Czy to proste...?Odpowiedź każdy da sobie inną...!
Dla mnie blog jest eksperymentem. Na nim sie uczę,jak przekazać emocje,uczucia,myśli i jak je zilustrować.Cieszę się,że mam taką możliwość.Podjąłem sie tego zadania z wielką chęcią i pasją.Mam nadzieję,że uda mi się temu podołać,a przy tym zaszczepię co niektórym bakcyla podróży i chęci poznawania czegoś nowego.Mnie to sprawia ogromna frajdę.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-24 11:22:08
Puszcza Białowieska...

Na Podlasiu rośliny zaczynają okres wegetacji troszkę później niż na zachodzie.Mimo wszystko gdy tylko poczują pierwsze promyki wiosennego słońca przebijają się przez zwały ziemi i wybijają do góry swymi kolorowymi łepkami.Zieleń jest niesamowicie soczysta.Przyznaję,że tak żywo zielonej zieleni jeszcze nigdy nie udało mi się dostrzec.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-24 11:15:10
Ślady prawosławia....Via Baltica

Drogą morską po zatoce fińskiej docieramy do Helsinek.W stolicy Finlandii wyraźnym śladem religii prawosławnej jest perełka architektoniczna "Sobór Uspieński".Świątynia prezentuję się niezwykle okazale.Złote kopuły cerkwi święcą się w świetle promieni słonecznych.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-24 11:03:30
Via Baltica...i miasta

Na trasie drogi międzynarodowej E67 "Via Baltica" wzdłuż przepięknego wybrzeża Morza Bałtyckiego mijamy malowniczą stolicę Estonii.Z historycznej części górnego - starego miasta Tallina rozciąga się widok na dolną,która ukazuje całe piękno scenerii architektonicznej portowego miasta Zatoki Fińskiej.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-24 09:05:48
Piękny jubileusz....

"Nasze"poznańskie Radio Merkury obchodzi dziś 81 jubileusz.Jak wspomniała pani Anna Kowalska dziś rano dokładnie w 1927 roku o godzinie 17.00 radio nadało pierwszą audycję.
Z tej okazji życzę całej załodze poznańskiej rozgłośni coraz większego grona słuchaczy,zadowolenia z własnej pracy,kolejnych lat w wielkopolskim eterze i dużo radości z pełnienia tej niezwykłej misji.Wszystkiego najlepszego...

P.S.Mnie bardzo brakowało "mojego" poznańskiego radia podczas stażu w Puszczy Białowieskiej.Ratunkiem od samotności był internet i możliwość przeglądania aktualności z Wielkopolski.
Dziękuję za wszystko!

Wierny słuchacz,a od niedawna bloger!
Adam

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 16:56:55
Transport...bimby?

Poznańskie bimby są nowoczesne,szybkie i prezentują się nadzwyczaj ciekawie.
Chciałem pokazać Wam bimby w stolicy Estonii.Talliński transport prezentuję się równie ciekawie...spójrzcie

P.S.W stolicy Estonii funkcjonują trolejbusy.Jakież mnie ogarnęło zdziwienie,gdy zobaczyłem,jakiej są firmy.Taboru do Tallina dostarcza zakład z Bolechowa.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 16:46:54
Litewskie głodomory?

Litewskie misie też chętnie przekąsiłyby "małe co nieco". Spójrzcie na jego oczy i minę.Spucnąłby z pewnością miodek. Taką niesamowitą figurkę znaleźliśmy na uliczkach Wilna...:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 16:38:45
Hajnówka...brama Puszczy

W malowniczo położonym mieście pośród bogato zazielenionej Puszczy Białowieskiej znajduje się stacja kolejki leśnej i punkt edukacji przyrodniczo - leśnej.Będąc na stażu miałem przyjemność pracować w tym interesującym miejscu.Był to okres niezwykle bogaty w doświadczenia.Cieszę się,że mogłem się sprawdzić w nowej roli i zmierzyć się z zupełnie nowymi zadaniami.Kolejka wąskotorowa jeździ na dwóch trasach:
- z Hajnówki do miejscowości Topiło(dłuższa trasa),
- z Hajnówki do miejscowości Postołowo(krótsza trasa).
Przejazd kolejka to jedna z największych atrakcji w Puszczy Białowieskiej.Polecam!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 15:25:32
Canis lupus

Chciałem Wam pokazać jeszcze inne zdjęcie tego inteligentnego i niesamowitego drapieżnika.Ten "kolega" pochodzi z Bieszczad,miejsca dla mnie równie magicznego i niezwykłego jak Podlasie.Wilczek prezentuje się pięknie!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 15:16:30
Poznań...moje miasto..

Jednym z moich ulubionych miejsc w Poznaniu jest Stary Rynek.Pewnie nie jestem zbyt oryginalny,ale przyznaje,że mam wielki sentyment do zabytkowego centrum stolicy Wielkopolski.
Kolorowe kamieniczki,a nad nimi lazur nieba,ogródki kawiarenek,centralnie położony renesansowy Ratusz,rzesze mieszkańców i turystów.To moje stołeczne miasto Poznań:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 09:43:47
Widać ją....co?

Gdzie się nie obrócimy wszędzie ją widać.Pokazuje swe oblicze z gracją,nie śpieszy się(to mnie martwi).Myślę,że już niedługo przestanie się ociągać i na dobre pozostanie z nami do czasu nadejścia kalendarzowego lata.Bardzo bym tego chciał...a Wy?

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 09:35:21
Szary Poznań...nie już kolorowy!

Szare ulice i budynki Poznania już nie straszą.Wokół kwitną drzewa,krzewy i kwiaty.Słońce pobudza je do wzmożonej aktywności.Czuć wiosnę...niedługo maj,najpiękniejszy miesiąc w roku.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-23 09:31:44
Wiosna wokół nas...

.."Kwiecień plecień poprzeplata,trochę zimy trochę lata".
Lato czy zima?Nie...wiosna!Widać ją już wszędzie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-22 14:54:39
Woda....uspokaja?

Wodospady pod Tallinem ukazują niesamowite piękno natury(soczysta zieleń,bogactwo kwiatów,źródlana czysta woda).Widoki bajeczne,a w niedalekiej odległości duże miasto - stolica Estonii.
Woda uspokaja?Z pewnością,wstawiamy zdjęcie na pulpit komputera i 100 lat spokoju i relaksu,a życie płynie swoim naturalnym biegiem.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-22 14:43:29
Wilno....

Wzgórze "Trzech Krzyży" góruje nad miastem i roztacza pod sobą przepiękny widok na panoramę litewskiej stolicy.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-22 14:41:45
Sąsiad...też się ładnie prezentuje...

Jest takie miasto,w którym naszym rodakom łezka się w oku kręci.Wilno - perełka architektury.
Miasto poety,mego imiennika Adama Mickiewicza. Magiczne,niezwykłe,zadbane,pięknieje w oczach. Panorama rozciąga się ze wzgórza "Trzech Krzyży".

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-22 11:12:27
Poznań...

Stołeczne miasto Poznań prezentuję się niesamowicie pod wieczór.Cieszę się,że tu się wychowałem,tu mieszkam i zawsze będę mógł wracać do tego pięknego miasta.Poznań - miasto moje i mojego brata.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-22 11:02:25
Sport..a czemu nie...!

Stadion Olimpijski w Helsinkach.Miesiąc po naszej wycieczce na murawie boiska w stolicy Finlandii grała reprezentacja Polski przeciwko drużynie fińskiej.Obiekt do dziś robi wrażenie..:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-22 09:40:14
Rośliny startują do światła...

A jak pierwsze promienie wiosennego słońca dotrą do "matki Ziemi" to rozpoczyna się wyścig z czasem o jak najlepszy dostęp do upragnionego źródła.Niewielka siewka klonu już się "wspina",a wyrosła na spróchniałym "ciele" kolegi.I tak się przedstawia cud narodzin nowego pokolenia w samym sercu Puszczy Białowieskiej!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-22 09:33:55
A ja jestem na baterie słoneczne....:)

...po krótkiej,ciepłej zimie wreszcie do drzwi zapukała wiosna.Zaczynam uruchamiać moje "kolektory słoneczne" i pełnią piersią korzystać z promieni słonecznych.Jestem jak roślina,która gdy tylko poczuje pierwsze zbawienne ciepło słońca rozpoczyna niesamowity pęd do źródła światła.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-21 16:42:56
Drogi prowadzą do.....

Idąc przez życie co jakiś czas musimy dokonywać wyboru dróg. Pomagają nam różne drogowskazy i światła.Mimo to nieraz stajemy na rozstaju i nie wiemy dokąd pójść.
Ścieżki życia są wyboiste,pełne dziur,a czasem ślepe.
Życie jest pełne przygód i niespodzianek,co nadaje mu pewną niepowtarzalność i swoisty urok.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-21 16:36:00
Miejsce odpustu...Puszcza Białowieska

W samym sercu Puszczy Białowieskiej w odległości około 3 km od Hajnówki znajduję się urokliwa mała cerkiewka.Miejsce związane ze źródełkiem "Święta Krynoczka",uznane przez prawosławnych za cudowne.Podobnie jak przed wiekami,dziś pielgrzymi obmywają chusteczką zamoczoną w świętej wodzie chore miejsce,pozostawiając ją później na ogrodzeniu na znak symbolicznego pozbycia się choroby.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-21 16:20:57
Woda...nowe życie?

Na Świętej Górze Grabarce jest miejsce skąd bije źródlana woda.Jak podaje legenda,jeden z pielgrzymów wyleczył się z ciężkiej choroby obmywając się w wodzie,która biła ze wzgórza. Wiara czyni cuda.Ja w to wierzę.Święta Góra Grabarka emanuje niezwykłą mocą....!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-20 20:02:29
Zagadki wiosennego Poznania...?

Na poznańskiej Cytadeli podczas spaceru dojrzałem intrygujący pomnik.Zagadkowa postać pilnuje terenów rekreacyjnych poznańskiego parku.Kim on jest?
Pomóżcie mi to rozszyfrować

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-20 14:58:04
Poznań..odpoczywa...II

Niektórym,to nawet dzień święty nie pozwala na krótki odpoczynek.Pracowity gołąb sierpówka nie ma czasu wytchnienia i intensywnie szuka pożywienia.


  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-20 14:51:11
Poznań..odpoczywa...

Siódmy dzień tygodnia!Dzień odpoczynku.Ludzie,rośliny i zwierzęta,wszyscy bez wyjątku mają prawo do odpoczynku.
A co robią przesympatyczni mieszkańcy Nowego ZOO w Poznaniu.
Łoś właśnie zaczyna popołudniową sjestę.
Miłej niedzieli!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-19 23:38:34
Poznań..inaczej...

.."To co chciałbym widzieć Lech na ligowym szczycie,nagłówków pełne strony Lech niezwyciężony".Dzisiaj spełniają się marzenia każdego kibica poznańskiej drużyny.Oto "nasza" drużyna jest na II miejscu w tabeli ekstraklasy.Radość ogromna,a mecz pełny napięć.To były derby - ostatnie takie derby w Wielkopolsce.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-18 23:36:18
Dobrego dnia...

W przyrodzie zaklęte zostało prawdziwe piękno.
Spójrz wyraźnie,a będziesz mógł je odczarować.
Udanego dnia życzę wszystkim blogerom,gościom,komentatorom i całej załodze Radia Merkury!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-18 23:01:51
Czary Podlasia....

..."Piękno: owoc,na który patrzymy,nie wyciągając ręki."(Simone Weil)

Mnie piękno Podlasia oczarowało.Ten blog wraz ze zdjęciami jest tylko namiastką całej magii tego regionu.Ja jej uległem.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-18 20:03:49
Białostockie...kraina prawosławia

Białostockie to ojczyzna prawosławnych.Nad przepiękną zielenią podlaskiej przyrody górują kopuły cerkwi i sześcioramienne krzyże.Tylko tutaj usłyszysz inną mowę,pieśni,a w szczególności inną duszę.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-18 19:18:43
I tak bywało w Hajnówce.

Zdarzyło się na Podlasiu....

Jest taki czas,w którym jednoczymy się dla dobra naszej planety - "Dzień Ziemi".Najbardziej zapracowane są w tym wyjątkowym dniu dzieci.Podczas stażu miałem okazję współpracować z najmłodszymi podczas podobnej akcji.W tym czasie przeniesiono mnie na ten jeden dzień do leśnictwa Kryniczka.A było to tak:
Spotkanie odbywało się na dużym boisku sportowym.Po chwili zaczęły zbierać się grupki dzieci najmłodszych klas szkół podstawowych.Wydaliśmy worki i rękawiczki.Na pytanie podleśniczego kto idzie ze mną zgłosiły się same dziewczynki.Śmiechu co nie miara,wszyscy stwierdzili,ze mam powodzenie wśród dziewczyn.Policzyłem małe koleżanki i udaliśmy się na wyznaczone miejsce. Nie wyobrażacie sobie mojego zdziwienia gdy w pewnym momencie jedna z dziewczynek mnie pyta:
-Czy pan wie gdzie mamy iść.Pan nie jest stąd.My pomożemy jak się pan zgubi.Przy tym zaznaczyła,ze wie skąd jestem,jak sie tu znalazłem i co tu robię.Poczułem się przez moment jak gwiazda znanego serialu.:)
Pomyślałem,że to ja miałem ich pilnować a nie one mnie.Ale podziękowałem i uśmiechnąłem się.
Chwilę później zaczęły mnie przepytywać ze znajomości botaniki.
-Czy wie pan co to za kwiatek - spytała najmłodsza z mojej grupki?
-Tak,to zawilec - odpowiedziałem uprzejmie.
A tamten?
-Przylaszczka.
Na to one wszystkie razem.
-My wiemy tylko chciałyśmy pana sprawdzić.
Punktem kulminacyjnym dnia było wspólne ognisko z kiełbaskami,jak się później okazało najważniejszy i długo wyczekiwany moment.Myślę,że sprawdziłem się przy opiece nad dziećmi.To było bardzo ciekawe doświadczenie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-17 12:32:20
Architektura Podlasia..

Na trasie z Hajnówki do Białegostoku znajduję się niewielka miejscowość Narew.W samym centrum góruje przepiękna cerkiewka.Spójrzcie sami.W świetle zachodzącego dnia przedstawia się jeszcze ciekawiej....co?

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-17 12:07:35
Architektura..dalsze zakątki

Ślady prawosławne znajdziemy w wielu miejscach.Podczas naszej wycieczki z załogą nadleśnictwa zawitaliśmy w Tallinie do perełki architektonicznej miasta. Sobór Aleksandra Newskiego robi przeogromne wrażenie na turystach.Magia wnętrz prawosławnych świątyń idealnie przemawia do ludzkiego wnętrza.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-17 11:53:30
Z góry lepiej....

Czasem trudno jest nam zrozumieć pewne rzeczy.Są zbyt skomplikowane,dlatego próbujemy spojrzeć na nie pod innym kątem.Udaje się nam,choć nie zawsze.Jak radzić sobie z problemami.Biec od razu jak amerykanie do psychoanalityka i powierzać mu swe największe sekrety podczas przysłowiowej sesji na kozetce. Nie...ja tak nie chcę. A może rodzina, przyjaciele,szczera rozmowa,próba spojrzenia na sprawę z innej perspektywy.A z góry widać lepiej?
Nie wiem,ale może.Ten kotek jest sztuczny,pilnuje dachu w Rydze.Ale takie spoglądanie z góry na świat i oderwanie czasowe od problemów jest potrzebne byśmy nie zwariowali i nie wpędzali się w choroby umysłowe.Rodzina,przyjaciele,wejście w inną rzeczywistość pomaga.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-17 11:43:25
Cuda się zdarzają....

Jakiś czas temu miałem okazję przekonać się,że cuda się zdarzają.W Tallinie,gdzie zawitaliśmy z załogą nadleśnictwa podczas wycieczki po stolicach krajów nadbałtyckich i skandynawskich podziwialiśmy "ósmy cud świata".Estończycy tak długo czekali na budowę mostu,że gdy już powstał okrzyknęli go cudem świata.Ciekawe podejście
Jeśli w Polsce powstaną kiedyś kilometry wygodnych,szybkich dróg to też będziemy mówili o cudzie. Więcej wiary w nasze możliwości.Zatem czekamy na cud....!!!!

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-16 17:29:47
Edycja pomysłów..

Kiedy przychodzą: we śnie,na jawie,na łonie natury,przy stole,na spacerze,a może o tak po prostu. Nie wiem sam.Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.Piesek "Nietoperzouchy" pewnie też nie,ale jestem ciekaw o czym śni i o czym tak myśli.Może piasek go gryzie,a może za mało dostał jedzenia od opiekuna,a może wściekły jest na niego bo za mało czasu mu poświęca. Oddałbym dużo by to poznać.Nie chcieliście nigdy wiedzieć co zwierzęta tak naprawdę myślą o nas samych.Podobno przemawiają raz w życiu na Wigilię.Ciekawe zagadnienie.

A jak jest ze mną.Sam nie wiem.Myślę,że po trochu mój mózg korzysta ze wszystkich rodzajów jakie wypisałem.Tak to już jest ułożone.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-16 17:13:16
Poprawka humorku...:))

Kawałek dobrej czekoladki,szarlotka z waniliowymi lodami,deser tiramisu,płonące naleśniki z czekoladą i bananami,kieliszeczek wina(ewentualnie inny trunek wyskokowy),wszelkiego rodzaju cukierki w czekoladzie,galaretka,puchar owoców....tak poprawiam sobie nastrój.Oczywiście nie zjadam wszystkiego naraz. Te "rarytasy" przywracają równowagę psychiczną ciała po dużym wysiłku i poprawiają nastrój momentalnie.Gdy pogoda za oknem płata nam figle,takie bodźce są wręcz pożądane.
Przestrzegając takiej "diety" na poprawę humoru byłbym grubszy i szerszy niż wyższy.
A tak bardziej poważnie.Cisza,spokój,przyroda i wsparcie bliskich(przyjaciół też)to stuprocentowo działające leki na poprawę samopoczucia.Ja już to przetestowałem i działa.
Dziękuję moim bliskim i grupie przyjaciół.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-15 16:49:09
Deszcz...tak czy nie???

Zaklinamy deszcz....jest potrzebny,nawet bardzo.
Przyroda nie poradzi sobie bez tych dobroczynnych kropel wody.Jednak gdy dzień tak pięknie się zaczyna i nagle niebo przysłaniają ciężkie ołowiane chmury we mnie aż się coś kotłuje.Przypominam sobie sytuację z Hajnówki. Biegłem rano na kolejki,aby odprawić ciuchcię z pasażerami na Topiło.
Ołowiane chmurki nachodziły leniwie nad Hajnówkę. W jednej chwili przyśpieszyły i rozpętała się wielka ulewa. Pioruny i błyski.Jeden strzelił blisko mnie. Wiecie jak się przestraszyłem...do dziś pamiętam ten huk.Ale co tam,słońce też jutro wstanie.A deszcz potrzebny..no nie.
To zdjęcie zrobił mój znajomy,zachód słońca z pokładu promu,którym płynęliśmy z załogą nadleśnictwa po krajach skandynawskich.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-15 15:47:42
Już wiosna....po mału idzie

Pogoda płata figle.Niedoszła wiosna zdenerwowała śnieżnobiałego łabędzia.Fotoreporter spokojnie obserwował pierzastego kolegę.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-15 15:20:28
Podlaska przyroda..

Jadłodajnia? Tak,ale dla dzięcioła.Tak zwana "kuźnia dzięcioła"....w szczelinach kory drzewa są szyszki,które dobrze się trzymają i tym sposobem bez problemu można dobrać sie do ziarenek. Sprytne ptaszki. SMACZNEGO....:))

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-15 15:16:08
Ideał przyrody...

Ideał przyrody..też się kiedyś może rozpaść.
Wnętrze lipy...majestatyczne drzewo.Kruchość życia?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-15 15:08:36
Zatrzymać czas...

Jak się zatrzymać w tym zapędzonym świecie?
Nie jest łatwo.Człowiek goni z czasem,nie może znaleźć go dla bliskich, "ciuła grosz do grosza",przyjemności odkładamy na dalszy plan. Prawdę mówiąc smuci taki fakt.
Dlaczego nie potrafimy korzystać z życia, cieszyć się chwilą, docenić tego co mamy teraz. "Carpe Diem".....Trudno!.
Mnie to też nie wychodzi,dlatego tak dobrze to rozumiem.Przypuszczam,że wielu z nas ma podobny problem.

A przyroda!Drzewa i kwiaty nigdzie się nie śpieszą,poza pędem do światła w okresie wzrostu.To tempo jest wręcz idealne.Przystańmy na moment w lesie,popatrzmy na jego mieszkańców.Odetchnijmy głęboko świeżym powietrzem.(1 minuta). Chwila zadumy nad prostotą i ideałem świata przyrody..:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-15 12:00:56
Wiosna, idą zmiany..

Wiosną i latem przesiadamy się na "ekologiczne" środki transportu.Zachęcam do czynnego uprawiania sportu. Nie jest łatwo.Przyznaje,ja sam mam problem i walczę ze swymi przeciwnościami.
Jeśli jednak już biegam(jak do tej pory ta dyscyplina najlepiej mi wychodzi)odwiedzam okoliczny rezerwat "Żurawiniec" i wdycham świeże powietrze leśne.Nienawidzę biegać między samochodami i "zanurzać" swój nos w oparach dymu.
Zdjęcie pochodzi z urokliwej Cytadeli.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-14 13:30:44
Rower..uwielbiam zwłaszcza wiosną i latem..:)

Czytam wspomnienia z rajdu i żałuję,że mnie tam nie było.
Chwilowo nie posiadam "dwóch kółek".
Przyznaję jednak,że rower nie jest mi obcy.Kiedy byłem na stażu odwiedził mnie mój kuzyn i przywiózł ze sobą dwa rowery.Mieliśmy ambitne plany wycieczek po Puszczy Białowieskiej.Chciałem mu jak najwięcej pokazać.Nie przewidziałem tylko,że po tak długim okresie braku bliskiego kontaktu z rowerem będzie to tak "bolesne" doświadczenie. Zrobiliśmy dwie wspaniałe trasy:
- z Hajnówki do Białowieży (po drodze zajrzeliśmy do słynnego "Miejsca Mocy"),
- z Hajnówki do pięknie położonej wsi Budy w samym sercu Puszczy(oczywiście leśnymi duktami).
Wrażenie niesamowite, a nogi następengo dnia jak z waty...ale co tam.Co zobaczyłem i czego dokonałem jest moje i nikt mi tego nie zabierze.
"Dwa kółka" nadają inny wymiar wycieczkom. Może zabrzmi to dziwnie,ale rower lepiej komponuje się z przyrodą, otoczeniem niż samochód. Uwielbiam rowerowe wypady. Jak będe miał znów moje własne "dwa kółka" to jadę na rajd...przyszły z pewnością.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-14 12:21:47
Wiara, odwaga a zmiany....

Czy się zmieniłem?
Myślę,że tak.Wiele sytuacji w życiu wpływa na nas pozytywnie. Mnie samego odmienił staż. Rok pobytu w Puszczy Białowieskiej pozwolił mi się usamodzielnić, poznać swoje zalety i uwierzyć w siebie.Duży udział w tym procesie mieli pracownicy i otoczenie w nadleśnictwie Hajnówka,w którym przebywałem. Odpowiedzialność i zaufanie jakim mnie obdarzyli dodawała wiary i sił.
Mam z załogą bardzo dobry kontakt do dnia dzisiejszego.Kiedy dzwonię i rozmawiam z nimi słyszę.."takich stażystów jak Wy w nadleśnictwie jeszcze nie było"...może troszkę przesadzone słowa,ale miłe. Takie słowa po roku współpracy cieszą i pozwalają wierzyć w siebie i dają większą wiarę we własne możliwości.
Staram się uczyć zmienić.Nie jest łatwo,ale takie zdarzenia dodają skrzydeł i już można "lecieć" wyżej...łatwiej dolecieć do celu.
Dziś kiedy czasu jest mało,nie potrafimy przystanąć i pomyśleć o przemijających chwilach,o tym co się wydarzyło, co buduję naszą świadomość o nas samych.Odwagi...ja się jej uczę...Życzę tego wszystkim.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-13 20:17:07
No i ja....miłośnik

Leśnik z wykształcenia, miłośnik przyrody prywatnie.Fotografią zaraził mnie mój tato.Przy dzisiejszych możliwościach technologicznych zajęcie to dostarcza wielkiej frajdy. Efekty moich zamiłowań możecie podziwiać na blogu. Mam nadzieję,że Podlasie nie będzie dla wielu z Was tajemnicą,a na Poznań i okolice spojrzycie z innej perspektywy-mojej..każdy widzi inaczej....

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję..:)

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-13 18:17:43
Poznań...i ja

Poznań rozkwita wiosną.Coraz częściej udaje nam się dostrzec nowe pąki liści i kwiatów w poznańskich parkach, ogrodach i skwerach.Ja jestem na baterie słoneczne i dopiero teraz zaczynam żyć. A tak wygląda kwitnący Poznań...pięknie?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-12 21:24:36
Dziękuję Wam....

.."Przyjaźń jest delikatnym darem,łączy ludzi,lecz nigdy ich nie krępuje.Przyjaźni nie stworzyli sobie przyjaciele,utkał ją Ten,kto kocha ich przyjaźń"...

Chciałem podziękować grupie przyjaciół ze studiów podyplomowych.Cieszę się,że miałem okazję Was poznać.Dziękuję Wam bardzo...:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-11 12:04:30
Architektura Podlasia...

Supraśl...przepiękna miejscowość.Nad panoramą miasta góruje zespół zabudowań monastyru prawosławnego. W samym centrum klasztornych budynków znajduje się przepiękna cerkiew.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-11 12:00:57
Puszcza Białowieska....

Kapliczka w miejscowości Topiło,do której dojeżdża wąskotorówka z Hajnówki,wykonana w drewnie lipy.Podczas stażu miałem okazję obsługiwać biuro kolejki wąskotorowej(należy ona do nadleśnictwa Hajnówka).W okresie wakacyjnym ruch jest ogromny.W miejscowości Topiło znajduje się skansen kolejki, sztuczny zbiornik wodny(niegdyś używany do zatapiania drewna), wokół którego zlokalizowana została ścieżka dydaktyczna dla najmłodszych odkrywców lasu.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 17:03:02
No i co teraz...

Dumanie w lesie, na łonie przyrody zawsze przynosi pozytywne efekty. Czy to wtedy zrodził się u mnie pomysł pisania na blogu....nie chyba nie. Puszcza Zielonka będzie mi się już zawsze kojarzyć z licznymi wyjazdami terenowymi z zajęć na Wydziale Leśnym Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Przyznam,że lubię sobie czasem podumać w obecności przyrody..taki już jestem.Może dlatego wybrałem leśnictwo.

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 16:54:29
Poznań...zoo

Kogo tak bacznie obserwuje ten różowy "kolega".Mieszka w centrum metropolii Poznańskiej.Ciekaw jestem co sobie myśli,gdy odwiedzają go kolejne rzesze turystów.Czy czuje się dobrze w Nowym Zoo?

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 11:59:33
Podlaska przyroda..

Jak tylko poczują pierwsze promienie słońca zaczynają podnosić swoje łepki i czerpać z życia "pełną piersią"...

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 11:56:33
Zieleń i Grabarka...

Cerkiew na Świętej Górze Grabarce na tle soczystej zieleni.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 11:33:08
Po co to wszystko....:)

Poznaniak z duszą podróżnika...na taki tytuł nie wpadłem przypadkowo.Blog na stronach Radia Merkury jest szansą podzielenia się z Państwem moimi przeżyciami z Podlasia zilustrowanymi zdjęciami,a także swego rodzaju zaproszeniem do odwiedzin wschodniego regionu Polski.
Wyjechałem z Poznania do oddalonej o około 550 km Hajnówki-bramy Puszczy Białowieskiej.Na początku się trochę bałem.Zacząłem życie w zupełnie nowym regionie...:)

Ta brama się otworzy dla Was!!!!

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 11:14:00
Poznań..Katedra

Katedra Poznańska na Ostrowiu Tumskim jest dla mnie magicznym miejscem w Poznaniu. Po śmierci Papieża Jana Pawła II wielu z nas z pewnością częściej odwiedza to miejsce.Tłumy ludzi, światła zniczy, modlitwa i skupienie.Przy świetle księżyca Katedra Poznańska i zabudowania prezentują się niezwykle magicznie.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 10:49:45
Puszcza Białowieska...mieszkańcy

Wilk:wiele osób z pewnością widziało to niezwykłe zwierzę.W lasach Puszczy Białowieskiej żyje podobno jeszcze kilka watach.Chcąc mu zrobić zdjęcie musieliśmy troszkę poczekać,aż jaśnie pan hrabia zechce wstać z legowiska i obrócić się do nas swoim lepszym profilem.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-10 10:41:55
Puszcza Białowieska...mieszkańcy

"Króla" Puszczy Białowieskiej nie jest łatwo zaobserwować.Na trasie do Białowieży turyści mogą zwiedzać Rezerwat Pokazowy. To majestatyczne zwierzę potrafi rozpędzić się do około 80 km/h przy masie swojego ciała około 1,5 tony. Smukła sylwetka umożliwia im szybkie i swobodne przemieszczanie się po puszczańskich lasach.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-09 22:23:12
Architektura Podlasia..

Cerkiew pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Hajnówce.Mijałem ją bardzo często rano po drodze do pracy.Przy cerkwi działa chór,który bardzo dobrze-moim zdaniem-prezentuję się podczas corocznych festiwali Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-09 21:23:14
Poznań i okolice...

Przepiękna, barwna Puszcza Zielonka pod Poznaniem.Widok z wieży widokowej na Dziewiczej Górze.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-09 21:00:22
Poznań...i ja

Cieszę się,że po tak długiej przerwie wróciłem do pisania.Jestem mile zaskoczony tak dużą ilością odwiedzających mojego bloga. Przy tej okazji chciałem wszystkim bardzo serdecznie podziękować i obiecać wiele nowych ciekawostek z Podlasia i Poznania.


  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-09 20:48:52
Poznań...

Mieszkanki Nowego ZOO ustawiły się idealnie do zdjęcia i pozowały tak dłuższą chwilę.Modelki "pierwsza klasa".

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-09 20:41:43
Poznań...

To jest jeden z najpiękniejszych zakątków "mojego" Poznania.Z okazji rocznicy śmierci Papieża Jana Pawła II byliśmy z bratem na Ostrowie Tumskim...

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-08 15:18:47

Witam serdecznie..Mam nadzieję,że już w najbliższym czasie ponownie rozpocznę wraz z Państwem miłą podróź po Podlasiu.Jak na razie brak połączenia internetowego uniemożlwia mi pisanie i załączanie nowych ciekawostek. Przepraszam i obiecuję w najbliższym czasie wszystko nadrobić

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 23:29:20
Architektura Podlasia..

Różnorodność kulturowa na ziemi podlaskiej jest zauważalna. Kościoły, cerkwie, a nawet meczety(ten właśnie w Bohonikach). Ten fakt stanowi niezwykłość i siłę tego przepięknego regionu.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 23:24:45
Cisza i spokój...

Zachód słońca...romantyczny widok...taki marzyłbym mi się kiedyś z okna..Miałem jego chwilową namiastkę podczas podróży z załogą nadleśnictwa po krajach skandynawskich..to zdjęcie wykonał znajomy z pokładu naszego promu....

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 22:30:36
Podlaskie ślady Papieża Jana Pawła II

Wielu z Państwa z pewnością kojarzy słynne "Dęby Papieskie". Na ziemi podlaskiej też je znajdziemy.Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Świętej Wodzie koło Białegostoku.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 22:23:07
Zabawa na Podlasiu

Ten "kolega" rozłożył się jak na hamaku i korzysta z podlaskiego słonka.Spodobały mi się jego kolorki na ciele..może od słonka:)
P.S. Pająków niestety nie darze wielkim uczuciem.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 22:18:27
Zabawy w sercu Puszczy..

Ten motyl przebywał w samym sercu Puszczy Białowieskiej..tam znalazł dogodne miejsce dla siebie...dobrze mu tam.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 22:10:26
Przyroda się budzi...

Motylki z nad zalewu "Siemianówka" już poczuły słonko i bawią się na podlaskiej ziemi.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 22:07:30
Wota intencji na Grabarce...

Na magicznej Świętej Górze Grabarce...wota-krzyże..są wszędzie i to one nadają temu miejscu specyficzny charakter.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 18:42:31
Grabarka...sepia

Na jednej z drewnianych ścian cerkwi na Świętej Górze Grabarce.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 18:30:57
Cudo Białowieży...

Niezwykła budowla w malowniczej niewielkiej Białowieży.Cerkiew św.Mikołaja-cerkiew przypałacowa wchodząca w skład zabudowań carskich.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 18:02:06
Przyroda się budzi...

Przyroda się budzi,każda pojedyncza gałązka wypuszcza nowe listki,nieograniczony pęd do światła.
Ten dąb stanowi bardzo ciekawy okaz...Jedno nasionko dało początek dwóm....jeden kwitnie wcześniej drugi później..widzą to Państwo?

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 17:55:09
Góra krzyży...

Góra krzyży...jestem ich tam naprawdę bardzo wiele...nie da się policzyć..robią ogromne wrażenie.... dla mnie to miejsce magiczne..

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 16:11:49
Magiczna góra...

Zdjęcie przypadkowe,ale jak na nie teraz patrzę to momentami ciarki przechodzą mi po plecach...jest pełne magi i tajemnicy. Wieżyczka cerkwi na Świętej Górze Grabarce na tle bezkresnego nieba daje do myślenia...zgadzają się Państwo ze mną....

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 15:47:52
Dalej...

Dołożyłem parę ciekawych fotek w "naszej klatce". Postaram się jeszcze nie raz coś dołożyć. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mój blog..i dziękuję Wam bardzo:)

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-04-01 12:16:21
Zwierzaki...

Ten malec spokojnie czekał na swoją kolej.Jak na prawdziwego modela przystało..profil pokazał najładniejszy i pozwolił się obfotografować bardzo dokładnie...Piękny mały koziołek..czyż nie...sami oceńcie

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-31 21:44:44
Niebo podlaskie..wyjątki

A to kolejny z nich..takie burze to tylko tam...magiczna przyroda i niezwykłe zjawiska siły natury.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-31 21:40:41
Niebo podlaskie...

Podlaskie niebo jest takie samo jak w pozostałych częściach naszego kraju,może z małymi wyjątkami..patrzcie sami(linia energetyczna sama tam "wlazła").

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-31 15:23:34
Ją spotakamy wszędzie...

Na tę małą rudą "koleżankę" wyczekałem troszkę czasu w leśnych zaroślach..ale opłacało się...ustawiła się "modelka" idealnie..

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-31 11:51:37
To nie reklama...ale zachęta:)

Przyznaję,że polubiłem ten region..dlatego chciałbym się podzielić z Wami wszystkimi moimi obserwacjami, spostrzeżeniami i doświadczeniami.A może ktoś z Państwa dzięki moim opowieścią też polubi ten region i zechce odwiedzić podlaską ziemię.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-31 11:41:33
Pracowite Podlasie..przyroda się budzi...

Jaki poniedziałek taki cały tydzień..zwykło się mawiać,więc idąc tym tropem zamieszczam zdjęcie pracowitego Trzmiela na kwiatku popularnie zwanego mlecza...trochę trwało zanim go sfotografowałem..ale wyszedł idealnie...ustawił się model..

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-30 19:18:36
Architektura Podlasia..

Podlaskie jako niezwykle ciekawy region bogate jest w przepiękne miejsca i zabudowania...A to kolejne..słynna cerkiew Świętej Trójcy w Hajnówce...przecudowne miejsce..co roku odbywa się tam festiwal chórów cerkiewnych z Polski i wielu innych krajów...niezwykłe doświadczenie

P.S. Pani Ewo...obejrzałem zdjęcia pani..świetne...dziękuję za tą możliwość.

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-29 22:32:59
Podlaskie "cacko" architektoniczne-

Przepiękna cerkiew w Kleszczelach..urocze miejsce,na trasie Hajnówka-Grabarka..W sepii

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-29 19:16:42
O Podlasiu...

Na podlaskiej ziemi można bardzo często spotkać poznaniaków, numery rejestracyjne samochodów zaczynające się na "PO.."są często widywane w okolicach Puszczy Białowieskiej jak i na ulicach urokliwej stolicy województwa Podlaskiego-Białegostoku.
A tak wygląda najbardziej rozpoznawalny "element" architektoniczny tego miasta w kolorze sepi.

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-29 00:02:35
Architektura Podlasia...

Przepiękna cerkiew na Świętej Górze Grabarce..dla mnie osobiście niesamowite i magiczne miejsce....

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-28 21:08:39
Przyroda podlaska..

A to jeden z "moich" groszków leśnych sfotografowany w lasach Puszczy Białowieskiej

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-28 21:02:39
Podlaskie fotki...część I

To jest cały urok tamtych okolic....soczysta zieleń Puszczy Białowieskiej..

  Komentarze (1)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-27 16:51:24
Bliskie spotkania na podlaskiej ziemi...:)

A było to niesamowite spotkanie...któregoś styczniowego chłodnego dnia przemierzaliśmy z "moim" leśniczym leśne ostępy..To co zobaczyłem bardzo mną wstrząsnęło...
Ogromne stado kilkudziesięciu żubrów...wyobraźcie sobie...zima,środek Puszczy Białowieskiej, drzewa bez liści(idealna widoczność), a w oddali przepiękne majestatyczne sylwetki zwierząt..."Króla Puszczy"..żałuje,że nie miałem wtedy aparatu..

  Komentarze (0)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  


2008-03-26 13:37:28
Podlasie....jak poznałem

Witam..spędziłem na Podlaskiej ziemi rok.Był to niesamowity okres w moim życiu,młodym życiu.Dlatego też tak bardzo przeżywam i mile wspominam tamten czas.Odbywałem staż w lasach,w samej Puszczy Białowieskiej. Mieszkałem w Hajnówce..piękna miejscowość.Charakterystyczna mieszanka kultur(prawosławni i katolicy), przepięknie położona na skraju olbrzymiego i słynnego kompleksu leśnego "Puszczy Białowieskiej". Mieszkańcy tego regionu to ludzie "z sercem na dłoni"zawsze pomogą...Pamiętam jak pierwszy raz "odkrywałem uroki miasteczka" i przy okazji szukałem drogi do siedziby nadleśnictwa.Przemiła starsza pani wzięła mnie pod rękę i szła ze mną dobry kawałek drogi..myślałem,że idzie w tym samym kierunku..Ona w pewnym momencie wskazała mi budynek i szepnęła..tam jest mleczarnia a zaraz obok niej budynek nadleśnictwa, po chwili obraca się i zaczyna iść w drogę powrotną..zupełnie inny kierunek....i wtedy zrozumiałem..podprowadziła mnie tu...nadłożyła kawał drogi dla mnie...
Region bogaty w zabytki: stare i nowe kościoły,cerkwie, muzea,parki krajobrazowe, narodowe i Leśne Kompleksy Promocyjne..i ta przecudowna obecność przyrody...magiczne miejsce..

  Komentarze (2)   |   Oceń (4.75)   |   Skomentuj  



autor: Ażuczek

o mnie
kontakt
prawa autorskie

<<   Sierpień 2018   >>
pnwtsrczptsoni
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Poznaniak z duszą podróżnika....

najnowsze wpisy

    ...Hajnówka...piękno
    ....i znów na Podlasie
    Ticket....poproszę...że co???
    Madagaskar...w Poznaniu;)
    Hej...,widzimy się??!! w Poznaniu
    ...bierzmy przykład...
    ...Re: Hajnówka
    ...i tak, mam nadzieję...
    ...i jak tu "im" nie dziękować
    ...czy jest granica...